Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gość

Mam l4 leżące od miesiąca a koleżanka z pracy nawet nie napisze smsa

Polecane posty

Gość gość
Przed chwilą, Gość gość napisał:

Lecz się na nogi 😉

Albo naucz czytać ze zrozumieniem. W jaki niby sposób autorka mogła jej pomóc w pracy skoro sama podkreśliła, że nie wdrażała ją w pracę a w zespół mało tego pracują w innych zespołach i co za tym idzie kompetencyjnie mogą co najwyżej współpracować a nie uczyć się od siebie.

Natomiast Ty wyglądasz na osobę, które nie tylko jest egzaltowaną histeryczką uważającą, że świat kręci się wokół niej stąd zainteresowanie należy się jak psu buda, ale mało tego wszędzie będzie wpędzać ludzi w poczucie winy poprzez regułę odwzajemnienia.  Bo ja kiedyś Ci tam odpisałam na sms teraz powinnaś się czuć zobowiązana napisać gdy ja leżę w szpitalu a jeśli jak normalnemu człowiekowi nie przyszło Ci to głowy tym gorzej dla normalności.

*wdrażała nie w prace a w zespół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Chociażby dlatego, że tamta zabierała jej prywatny czas po pracy, a teraz jej ciężko jednego smsa napisać z pytaniem o samopoczucie autorki. Ale ok, człowiek Twojego pokroju, bez grama przyzwoitości tego nie zrozumie. 

 

Musiałaś dorastać w strasznym miejscu skoro odczytanie sms z własnej woli urasta do niebotycznego wysiłku a nie zapytanie o samopoczucie właściwie obcej osoby to już brak przyzwoitości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Oko napisał:

Co miesiąc odwiedzałam koleżanki w pracy będąc w ciąży a żadna nie odezwała się ani razu. Autorko nie przejmuj się tacy są ludzie , możesz napisać do tej koleżanki co słychać i zobaczyć czy będzie pisać czy nie jak nie będzie to sobie odpuść i się nią nie przejmuj.

realizowały najpewniej twoje obowiązki gdy ty byłaś na zwolnieniu, nie ma się co dziwić ich reakcji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Nie wiemy tego. Możliwe, że i tak było. Poza tym, z tego co autorka pisała, to wprowadziła ją do zespołu, a to już czysta uprzejmość a nie obowiązek zawodowy. Może na miejscu tej koleżanki wypadałoby też uprzejmością odpowiedzieć. Nie stosujesz takiej zasady w życiu, że jak ktoś jest dla Ciebie dobry, to odpowiadasz tym samym. Tak się zwyczajnie lepiej żyje. No ale Ty oczywiście rób jak Ci wygodnie, tylko z takim podejściem daleko nie zajdziesz. 

a czyli szantaż regułą odwzajemnienia wchodzi w grę, rozumiem 😉

nie wspominając, że wprowadzenie w zespół mógł być obowiązkiem narzuconym z góry a nie wielką uprzejmością.

smiem twierdzić, że ludzie nadmierni rozczulający się nad każdym ludzkim gestem i zachowaniem, tracący czas na ich analizę zachodzą jeszcze niżej - nie dotyczy branży kościelnej 😄

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Iii napisał:

Ja rozumie autorkę, bo miałam niby inaczej ale ciut podobnie. Koleżanka, z którą pracowałam w pokoju, pisała do mnie gdy byłam w ciąży tak ok. raz na miesiąc, ja do niej też pisałam. Gdy urodziłam napisałam jej wiadomość i wysłałam zdjęcie dziecka. W czasie mojego macierzyńskiego ona zaszła w ciążę i wtedy pisałam do niej jak się czuje. Gdy urodziła, dowiedzialam się od innej osoby z pracy, bo sama mnie nie poinformowała. Było mi cholernie przykro, bo tamtej osoby ponoć nawet nie lubiła, ale to jej pochwaliła się narodzinami dziecka. 

Ile Ty masz lat żeby przejmować się bzdurami? 14?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie warto się tym przejmować, to tylko praca. Ja też jestem teraz na zwolnieniu w ciąży, tylko pierwszego dnia odezwała się jedna koleżanka z pytaniem, czy wszystko ok i z dobrymi życzeniami na dalszy czas i druga przy okazji załatwiania spraw służbowych zapytała jak się czuję, od tamtego czasu nikt. I wcale mi to nie przeszkadza, rozumiem, że moja ciąża nie jest dla reszty świata tak ważna jak dla mnie i nie oczekuję, że każdy będzie się tym interesował. Jeśli potrzebujesz kontaktu z ludźmi to odezwij się do kogoś innego, może masz poza pracą jakieś koleżanki. Wiele osób nie lubi łączyć pracy z życiem prywatnym i to, że ktoś z tobą miło spędzał czas w pracy niekoniecznie musi znaczyć, że chce z tobą znajomości na gruncie prywatnym. Poza tym może też nie chcieć ci się narzucać. Ja np. nie kontaktuję się z ludźmi z pracy jeśli ich w niej nie ma, a nie muszę koniecznie w jakiejś pilnej sprawie, bo nie chcę się im narzucać i przeszkadzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

widać, że Ci się nudzi na L4 skoro masz powyższe rozkminki i mało tego traktujesz jako potwarz. język byś podszkoliła, nauczyła się czegoś nowego a nie głupoty chodza po mózgu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
43 minuty temu, Gość gość napisał:

Lecz się na nogi 😉

Albo naucz czytać ze zrozumieniem. W jaki niby sposób autorka mogła jej pomóc w pracy skoro sama podkreśliła, że nie wdrażała ją w pracę a w zespół mało tego pracują w innych zespołach i co za tym idzie kompetencyjnie mogą co najwyżej współpracować a nie uczyć się od siebie.

Natomiast Ty wyglądasz na osobę, które nie tylko jest egzaltowaną histeryczką uważającą, że świat kręci się wokół niej stąd zainteresowanie należy się jak psu buda, ale mało tego wszędzie będzie wpędzać ludzi w poczucie winy poprzez regułę odwzajemnienia.  Bo ja kiedyś Ci tam odpisałam na sms teraz powinnaś się czuć zobowiązana napisać gdy ja leżę w szpitalu a jeśli jak normalnemu człowiekowi nie przyszło Ci to głowy tym gorzej dla normalności.

 

40 minut temu, Gość gość napisał:

Musiałaś dorastać w strasznym miejscu skoro odczytanie sms z własnej woli urasta do niebotycznego wysiłku a nie zapytanie o samopoczucie właściwie obcej osoby to już brak przyzwoitości.

 

36 minut temu, Gość gość napisał:

a czyli szantaż regułą odwzajemnienia wchodzi w grę, rozumiem 😉

nie wspominając, że wprowadzenie w zespół mógł być obowiązkiem narzuconym z góry a nie wielką uprzejmością.

smiem twierdzić, że ludzie nadmierni rozczulający się nad każdym ludzkim gestem i zachowaniem, tracący czas na ich analizę zachodzą jeszcze niżej - nie dotyczy branży kościelnej 😄

 

Trzeba być zwykłym degeneratem żeby nie rozumieć reguł jakie obowiązują w grupie społecznej. No cóż i tak bywa. Dalsza dyskusja z Tobą jest bez sensu, bo jesteś skrzywioną społecznie ignorantką i nic do Ciebie nie dotrze. Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Cześć Autorko. Doskonale Cię rozumiem, jednak przyjaźń w pracy jest czymś rzadkim, każdy myśli o własnym tyłku, dlatego nie warto pomagać i się angażować. Życie to dżungla niestety i niech każdy radzi sobie sam 🙂 Z własnego doświadczenia wiem, że na kolegów w pracy można bardziej liczyć. Teraz jestem na końcówce ciąży i paru kolegów pytało na fb jak się czuję i czy już wybuchłam 😀 to bardzo miłe. Koleżanki potrafiły tylko komentować, że 7 miesiąc ciąży to dość wcześnie by odejść z fizycznej pracy i spokojnie dociągnę do końca 8 😂 Zdrowia dla Ciebie i Malucha! A koleżankę olej po powrocie do pracy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olka
34 minuty temu, Gość Gość napisał:

 

Trzeba być zwykłym degeneratem żeby nie rozumieć reguł jakie obowiązują w grupie społecznej. No cóż i tak bywa. Dalsza dyskusja z Tobą jest bez sensu, bo jesteś skrzywioną społecznie ignorantką i nic do Ciebie nie dotrze. Pa

Zgadzam się!  Zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje zapytać koleżanke z którą się było blisko o samopoczucie. Przecież taki gest nic nie kosztuje. Dziwne, że ktoś tego nie rozumie😐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olka
37 minut temu, Gość Gość napisał:

 

Trzeba być zwykłym degeneratem żeby nie rozumieć reguł jakie obowiązują w grupie społecznej. No cóż i tak bywa. Dalsza dyskusja z Tobą jest bez sensu, bo jesteś skrzywioną społecznie ignorantką i nic do Ciebie nie dotrze. Pa

Zgadzam się!  Zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje zapytać koleżanke z którą się było blisko o samopoczucie. Przecież taki gest nic nie kosztuje. Dziwne, że ktoś tego nie rozumie😐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Nie odzywa się, bo jest zawistną bezpłodniaczką i zazdrości ci ciąży. To chciałaś przeczytać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18 minut temu, Gość gość napisał:

Nie odzywa się, bo jest zawistną bezpłodniaczką i zazdrości ci ciąży. To chciałaś przeczytać?

Jesteś zdrowo yebnięta, tak ten komentarz podsumuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość gość napisał:

Jesteś zdrowo yebnięta, tak ten komentarz podsumuje. 

Jebnięta jest założycielka tego tematu, że w ogóle takie rzeczy rozkminia. A ty jeszcze bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8 godzin temu, Gość Gość napisał:

Wdrożyłam w zespół nie obowiązki - czytaj ze zrozumieniem. Obiad jadłyśmy codziennie razem.

No i co z tego? to jeszcze nie świadczy o żadnej bliskości, czy zażyłych relacjach. To zwykłe, konwencjonalne zachowanie a nie żadna przyjaźń. Ludzie są beznadziejni... Skąd taki egocentryzm?

Pracuję w firmie zatrudniającej kilka tysięcy osób. Takich "znajomych" od wspólnego obiadu mam kilkuset, NIC mnie z nimi poza tym nie łączy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dlatego ja w żadne bliższe relacje w pracy nie wchodzę. Wyślesz takiej dziuni smsa po pracy i od razu jej się wydaje, że jesteście przyjaciółkami i powinnaś się interesować jej doopą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
24 minuty temu, Gość gość napisał:

No i co z tego? to jeszcze nie świadczy o żadnej bliskości, czy zażyłych relacjach. To zwykłe, konwencjonalne zachowanie a nie żadna przyjaźń. Ludzie są beznadziejni... Skąd taki egocentryzm?

Pracuję w firmie zatrudniającej kilka tysięcy osób. Takich "znajomych" od wspólnego obiadu mam kilkuset, NIC mnie z nimi poza tym nie łączy.

Codziennie jesz obiad z setka ludzi? A nie sory kilkaset ..Serio?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ooooo
49 minut temu, Gość gość napisał:

No i co z tego? to jeszcze nie świadczy o żadnej bliskości, czy zażyłych relacjach. To zwykłe, konwencjonalne zachowanie a nie żadna przyjaźń. Ludzie są beznadziejni... Skąd taki egocentryzm?

Pracuję w firmie zatrudniającej kilka tysięcy osób. Takich "znajomych" od wspólnego obiadu mam kilkuset, NIC mnie z nimi poza tym nie łączy.

To Ty tak uważasz. A raczej autorytetem w stosunkach międzyludzkich nie jesteś. Ja akurat nie jadam posiłków z przypadkowymi ludźmi. Myślę, że w dobrym tonie byłoby zapytać o stan zdrowia autorki niezależnie od tego czy były przyjaciółkami/koleżankami czy po prostu współpracownikami. Idąc Twoim tokiem myślenia, jak przypadkowa osoba zasłabłaby na ulicy, to nie udzieliłabys jej pomocy, nie zapytała jak się czuje bo nie jest Twoją przyjaciółką. Masz rację, ludzie są beznadziejni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

No i co z tego? to jeszcze nie świadczy o żadnej bliskości, czy zażyłych relacjach. To zwykłe, konwencjonalne zachowanie a nie żadna przyjaźń. Ludzie są beznadziejni... Skąd taki egocentryzm?

Pracuję w firmie zatrudniającej kilka tysięcy osób. Takich "znajomych" od wspólnego obiadu mam kilkuset, NIC mnie z nimi poza tym nie łączy.

Co jest konwencjonalnym zachowaniem? Jak mnie śmieszy jak ludzie używają słów, znaczenia których nie znają 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
15 minut temu, Gość gość napisał:

Co jest konwencjonalnym zachowaniem? Jak mnie śmieszy jak ludzie używają słów, znaczenia których nie znają 😂

Co to znaczy konwencjonalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Sprawdź w słowniku zamiast pytać na forum. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kak

Odezwij się pierwsza. To nie boli. Koleżanka pewnie  nawet nie wie że masz l4 leżące, może jeszcze ktoś coś wymyślił, że wykorzystujesz swój stan . Plotka poszła i gotowe  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×