Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gość

Nic tak nie wkurfia jak matki opowiadające w kółko o swoich bachorach.

Polecane posty

Gość Gość

Nic tak nie denerwuje w pracy, na przyjęciach jak nudne matki, którym nie schodzi z ust temat swoich nudnych wkurzających dzieciaków. Ja rozumiem, że dla ciebie twoje dziecko to pępek świata, ale dla pozostałych nie, bo albo mają swoje, albo zajmują się innymi sprawami. Ileż można zanudzać ludzi gadaniem tylko o swoich dzieciakach. Nikogo to obchodzi. Tak samo jak dziecko jest wymówką od wszystkiego. Nie przyjdę dziś do pracy, bo dziecko, niech ktoś inny zrobi te raporty, dej bo mam dziecko. Co to kogo obchodzi? Rodzisz to sobie radź. Nie umiesz sobie poradzić to po co się na to decydowałaś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jprdl, to nie słuchaj, kup sobie stopery albo załóż słuchawki i nie wypłakuj się tu, bo nikogo to nie interesuje🤦‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
6 minut temu, Gość Gość napisał:

Jprdl, to nie słuchaj, kup sobie stopery albo załóż słuchawki i nie wypłakuj się tu, bo nikogo to nie interesuje🤦‍♀️

Ona daje wam dobre rady. Słuchajcie jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dlaczego nie chodzisz na "przyjęcia" z bezdzietnymi? Ostatnia "singielka" ze swojego rocznika i stąd ta frustracja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

A ty wracasz do domu, włączasz komputer i jak ta masochistka wchodzisz na forum na którym wszyscy gadają tylko na temat który cie wkurza 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

Dlaczego nie chodzisz na "przyjęcia" z bezdzietnymi? Ostatnia "singielka" ze swojego rocznika i stąd ta frustracja?

😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
4 minuty temu, Gość Gość napisał:

Dlaczego nie chodzisz na "przyjęcia" z bezdzietnymi? Ostatnia "singielka" ze swojego rocznika i stąd ta frustracja?

Przecież chodzi się na różne przyjęcia, gdzie są różni ludzie. Choćby przyjecia rodzinne czy pracownicze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
5 minut temu, Gość Gość napisał:

A ty wracasz do domu, włączasz komputer i jak ta masochistka wchodzisz na forum na którym wszyscy gadają tylko na temat który cie wkurza 😅

A skad wiesz, ze ona czyta to forum. Moze weszla tu jedynie po to, aby nauczyc was savoir vivre'u? Przyda wam sie taka lekcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sama jestem matką i też mnie takie osoby denerwują. Nie cierpię jak ktoś ciągle gada o swoich dzieciakach i nie potrafi zrozumieć, że nikogo to nie interesuje. Wychodząc ze znajomymi nie mam zamiaru słuchać o kupach, zupach i tym, co zrobiło dziecko. Ja o swoich nie opowiadam chyba, że ktoś zapyta, to tylko zdawkowo odpowiem, nie rozwijając się. Ostatnio z naszego towarzystwa wycięliśmy taką znajomą, która idąc z nami do pubu non stop gadała o swoich dzieciach. Już jej nie zapraszamy i może mieć pretensje sama do siebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Najgorsze w rozmowach z ludźmi nie jest to, ze ktoś gada o dzieciach, tylko jak się zafiksuje i gada o tym bez przerwy, z najmniejszymi szczegółami, zamiast nakreślić tylko sytuację i zacząć kolejny temat. 

Przy tym, fiksacja nie występuje tylko u "madek", tak samo wkurza mnie, gdy ktoś nadmiernie rozwodzi się na inny temat, np. podróży i napierdziela o wszystkich swoich podróżach, co robił na każdej, pokazuje milion zdjęć chociaz nikogo to nie obchodzi, o swojej pracy, o chorobach, o czymkolwiek jeżeli to trwa zbyt długo i zbyt intensywnie. Wyjątek jest wtedy, gdy spotkają się osoby - fani tego samego tematu i rozprawiają na temat czegoś. Ale to musi być DYSKUSJA, a jak o czymś zbyt długo sami odpowiadacie a druga osoba nic nie mówi, to jesteście beznadziejnymi ludźmi 😄 sorry taka prawda. Mogłoby to do niektórych w końcu dotrzeć. 

 

Jak ktoś się Was zapyta "Jak tam twoje dzieci się mają?: :Jak ostatnia podróż?" "Jak twoje problemy z tarczycą" to oczekuje krótkiej i zwięzłej odpowiedzi a nie półgodzinnego elaboratu. Jak chcecie się wygadać dłużej to poszukajcie psychologa, tylko jemu trzeba płacić 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 minut temu, Gość Gosc napisał:

Przecież chodzi się na różne przyjęcia, gdzie są różni ludzie. Choćby przyjecia rodzinne czy pracownicze.

No przyjęcie za przyjęciem... to chodź tylko na te dla singli. Powiem Ci,że często chodzę na imprezy z pracy I gadamy o wszystkim ale nie o dzieciach. Dzieci to temat tabu. Czasem zamulamy jak jest ktos kogo nie lubimy zeby sobie szybciej poszedł.... 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
5 minut temu, Gość Gość napisał:

No przyjęcie za przyjęciem... to chodź tylko na te dla singli. Powiem Ci,że często chodzę na imprezy z pracy I gadamy o wszystkim ale nie o dzieciach. Dzieci to temat tabu. Czasem zamulamy jak jest ktos kogo nie lubimy zeby sobie szybciej poszedł.... 😁

No u mnie na "przyjeciach" z pracy bywa różnie

 A na imprezach rodzinnych ostatnio temat dzieci jest głównym tematem niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
7 minut temu, Gość Gość napisał:

No przyjęcie za przyjęciem... to chodź tylko na te dla singli. Powiem Ci,że często chodzę na imprezy z pracy I gadamy o wszystkim ale nie o dzieciach. Dzieci to temat tabu. Czasem zamulamy jak jest ktos kogo nie lubimy zeby sobie szybciej poszedł.... 😁

Poza tym chyba chodziło ci o przyjęcia dla bezdzietnych a nie singli. Bo wiesz, nie każda para czy małżeństwo musi mieć od razu dzieci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Też mnie to wkurza, poza tym mam wrażenie, że od matek inne matki wręcz oczekują takiego gadania. Przekonałam się o tym, jak zaszłam w ciążę i powiedziałam o tym w pracy. Prawie każda matka z firmy poczuła się w obowiązku przyjść do mnie, wypytać o ciążę i opowiedzieć o swoich ciążach, porodach i dzieciach. Wcale o to nie pytałam, nie chciałam tego wiedzieć i nie oczekiwałam, że każdy będzie się moją ciążą interesował, one przychodziły same. Miałam tego dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×