Bumcykcyk2 3 Napisano Wrzesień 15, 2024 Miał nowotwór śledziony z przerzutami do wątroby. Przez brak swoistych objawów nie dało się tego wcześniej wykryć. A nawet gdyby miał samą śledzionę zajętą to dalej można byłoby go ratować. Niestety stadium rozsiewu nie pozwoliło na operacje. Od pewnego czasu z mniejszą częstotliwością się wypróżniał. Miewał gorsze dni kiedy nie miał apetytu ale nazajutrz lub popołudniu normalnie się zachowywał. W czwartek jeszcze psocił, podziurawił skarpetkę, zabierał pantofle. W piątek guz przeżarł naczynie krwionośne i zaczął wpadać w anemię. Straszne to wszystko i ta nagłość tego. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach