Laris 20 Napisano Grudzień 26, 2025 Księżyc zza chmury uśmiech Nędzarzom śle jak my Może nam choć wystarczy Na wspólny dymu łyk Ty wstydzisz się okropnie Podartych butów swych Bo chciałbyś dać mi wszystko A nie masz prawie nic Lecz pani jesień jest łaskawa Póki nie spadnie pierwszy śnieg Do nas należy dziś Warszawa Każdy zaułek dworzec most Pod bacznych gwiazd spojrzeniem Rytm kroków gubiąc wciąż Spieszymy znów nad Wisłę Powitać słońca krąg Obejmij mnie kochany Wiem jak cię dręczy głód Lecz przecież w Mc Donald się Jest zimnych frytek w bród Bo pani jesień jest łaskawa Do stóp nam rzuca liści stos Na szeleszczącym tym posłaniu Mogę ci dać miłości moc Choć byle mysz kościelna Rothschildem przy nas jest My mamy więcej szczęścia Niż wielki Billy Gates W epoce wielkich przemian Niezmiennie jednak trwa Ta nędzna wielka miłość Nasz romantyczny świat Bo pani jesień jest łaskawa Otula płaszczem słońca nas Choć po jesieni przyjdzie zima Będziemy aż do wiosny trwać Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Laris 20 Napisano Grudzień 26, 2025 Maciej Zembaty Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Laris 20 Napisano 2 Styczeń Ona toporkiem rąbała gnaty, a on jej pisał poematy i czytał jej je, gdy tę jatkę odwiedzał rano, przed obiadkiem i czule mówił do niej: - Królowo poproszę kostkę rosołową, korpusik kaczki, udo kury. I patrzył na nią, jak mało który, z takim podziwem i zachwytem, jakby nie wiejską w niej kobitę z dużą nadwagą widział, ale nimfę okrytą zwiewnym szalem, nimfę okrytą zwiewnym szalem. Ona mu ochłap po ochłapie prędko zawija w szary papier, on jej wyznaje, że ją kocha, a ona: - Forsa i wynocha, bo tu nie miejsce dla poezji, mięso się psuje, kiedy leży, mięso się psuje, kiedy leży. Ach dlaczego, dlaczego, on pokochał tą babę z mięsnego a nie jakąś kwiaciarkę wrażliwą? Wszyscy wokół ogromnie się dziwią, wszyscy wokół ogromnie się dziwią, a on patrzy zza wystawy z miłością, gdy ona rąbie wołowe z kością, gdy ona rąbie wołowe z kością. Ach dlaczego, dlaczego, on pokochał tą babę z mięsnego a nie jakąś kwiaciarkę wrażliwą? Wszyscy wokół ogromnie się dziwią, wszyscy wokół ogromnie się dziwią, a on patrzy zza wystawy z miłością, gdy ona rąbie wołowe z kością. Gdy ona rąbie wołowe z kością, patrzy z miłością! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Laris 20 Napisano 2 Styczeń Wenus z mięsnego, Mariusz Parlicki Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach