TnT 2 Napisano 6 godzin temu (edytowany) W kontekście tematu: Patrząc na Świat tudzież dorobek myśli ludzkiej, ich spostrzeżeń zeń wyłaniających się a złączonych w jeden pojedynczy wywód, obrazujący przybliżenie do ujęcia pełni wiedzy na jej szczątkowej podwalinie... [hehe]. Wniosek jeden płynie - nikt głupi nie jest i z głupoty modrości nie jawi. Każdy więc jest mądry, nie głupi. A jak każdy jest nie głupi, więc i każdy też jest i mądry. Ale gdyby nie był mądry i nie głupi, to albo najgłupszy albo najmądrzęszy w sumie To sofizm. Patrząc na Świat tudzież dorobek myśli ludzkiej, wiedza uzbraja umysł człowieka w każdą myśl i osadza ją we właściwym czasie (mózg jest fizyczny). Czas człowiek spostrzega, widzi upływ. Będąc człowiekiem każdy "widzi" przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Wraz z nową wiedzą, a taką jest podział wszelkiej istoty (zawężanie), oraz (uogólnianie) zjawisk z tak powstałych cząstek i przez "nieobecnie" nowe (indukcja), stopień percepcji równoważy się do granicznych możliwości organicznej adaptacji. Toteż odkrywanie (bardziej uzmysławianie sobie, wyobrażanie) niepercepcyjnych części, skłania do coraz głębszych wyobrażeń. Sąd ludzki na tej kanwie organicznej możliwości jest zdolny odbierać właściwie tylko przeszłość sensu stricto. Nikt nie jest w stanie odbierać rzeczywistości teraźniejszej a tym bardziej przyszłej, w jej poznanych częściach czasowych jakimi są np. nanosekundy. Czas, w którym ludzie odbierają sąd myślowy obejmuje jednostkę z fizycznego a ograniczoną organicznie zakresu. Jednym słowem spostrzeżenie nanosekundy jest dla człowieka nierealne, a tylko jej upływ, ale post factum. Na tym gruncie sama rzeczywistość jest iluzją (uproszczeniem umysłu, organiczną adaptacją). Iluzoryczne są nie tylko sądy (myśli) ale tym bardziej ich fizyczna ekspresja - zdania względem realnego Świata. Więc skoro ludzie podzielają między siebie myśli przeszłe w formie słownych zdań każe uznać twierdzenie o tym, że w tak rozumianych chwilach słownych ekspresji obcują (dotykają) tylko i wyłącznie doskonałej iluzji, wobec której każdy może dowoli wyobrażać sobie relację najmądrzejszości z jednej i mądrości z drugiej strony relacyjnej komunikacji. Tzn. człowiek najpełniej w chwili komunikowania (wypowiadania się) z drugim człowiekiem może uznać się w pełni (i logicznie) prawdziwe najmądrzejszym zanim jego subiektywną myśl odbierze tylko mądry jak do tej chwili umysł adwersarza. Każdy, zawsze i wszędzie we Wszechświecie, wypowiadając się (czy pisząc) w tym rozumieniu jest najmądrzejszy bez poznania sądu strony przeciwnej, a już szczególnie intencyjnie niemej Edytowano 6 godzin temu przez TnT Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KADŁUB 666 3 Napisano 6 godzin temu ale bełkot Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach