carcola 0 Napisano 3 godziny temu (edytowany) Jestem w związku ale nieformalnym. Mój facet ma dwa mieszkania, ja nie mam i wynajmuje, tutaj mieszkamy. Duże miasto więc koszty duże. Monitoruje ceny wynajmu regularnie i pod to ustawiam życie zawodowe. Nie zarabiam dużo ani mało. Ostatnio zauważyłam, że koszty bardzo wzrosły więc mogę spodziewać się podwyżki. Gdybym musiała wynajmować coś innego to kosz wynajmu byłby dużym problemem. W związku z tym poczułam niepokój i działam aby szukać dodatkowych dochodów. Za dobry stan uważam, że stać mnie na wynajem samodzielnie i pozostałe koszty życia. Mój facet uważa, że przesadzam bo on ma te mieszkania gdzie możemy się przeprowadzić. Nie bierze pod uwagę, że to jest jego a ja myślę o sobie. Ze związkami różnie bywa i stawiam na to aby nie znaleźć się w tragicznej sytuacji (nie mam rodziców, gdzie wracać i jestem zdana sama na siebie). On mnie nie rozumie i jeszcze pretensjami potęguje moje napięcie… Edytowano 3 godziny temu przez carcola Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nerwowy skoczek 191 Napisano 1 godzinę temu A co za problem wrócić do wynajmowania gdyby związek się rozpadł? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
carcola 0 Napisano 1 godzinę temu 6 minut temu, Nerwowy skoczek napisał: A co za problem wrócić do wynajmowania gdyby związek się rozpadł? Koszty Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
WywalonɛJaja 18 Napisano 1 godzinę temu A co to za problem mieszkać z nim i utrzymywać wspólnie? Na jedno wychodzi Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nerwowy skoczek 191 Napisano 1 godzinę temu 4 minuty temu, carcola napisał: Koszty Jakie koszty? Teraz nie płacisz? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
carcola 0 Napisano 34 minuty temu 26 minut temu, Nerwowy skoczek napisał: Jakie koszty? Teraz nie płacisz? Płacę ale żeby wynająć od nowa mieszkanie może nie wystarczyć 10 tysięcy na start. Teraz tylko odstępne plus opłaty. Plus płacę nie tak dużo jak obecne ceny rynkowe bo mieszkanie wynajęte dawno temu przed wzrostami. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
carcola 0 Napisano 33 minuty temu 30 minut temu, WywalonɛJaja napisał: A co to za problem mieszkać z nim i utrzymywać wspólnie? Na jedno wychodzi Taki problem, że związek może nie przetrwać. A ja chce być w stanie sama się utrzymać w każdej sytuacji nie licząc na faceta. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Onaaaa 1910 Napisano 18 minut temu Przeprowadź się do niego i odkladaj sobie to co byś musiała płacić za wynajem. Rachunki i koszty życia po polowie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nocny Marek 0 Napisano 14 minut temu (edytowany) To ciekawe co piszesz… A powiedz mi jak teraz dzielicie się opłatami?. Kto opłaca to mieszkanie, kto płaci za media, kto płaci za powiedzmy jedzenie?. Pytam bo jestem ciekaw jak się dzielicie. Edytowano 10 minut temu przez Nocny Marek Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
carcola 0 Napisano 14 minut temu 3 minuty temu, Onaaaa napisał: Przeprowadź się do niego i odkladaj sobie to co byś musiała płacić za wynajem. Rachunki i koszty życia po polowie. Nie ma takiej możliwości teraz Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nocny Marek 0 Napisano 5 minut temu .... W związku z tym poczułam niepokój i działam aby szukać dodatkowych dochodów.... hmmm chyba jednak partner się nie dokłada? i jaki masz pomysł aby "dorabiać" Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Onaaaa 1910 Napisano 2 minuty temu 11 minut temu, carcola napisał: Nie ma takiej możliwości teraz Wynajmujcie dość tanio mieszkanie i zarabiasz nienajgorzej i nie stać cie by sobie odkładać kase? Ruzuniemuiem że koszty mieszkania dzielicie na pół? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach