Robert11111 0 Napisano 2 godziny temu Od jakiegoś czasu pomagałem swojej partnerce w ogarnianiu nowego domu. Interesowałem się, jeździłem, remontowałem itd. Ja też się przeprowadziłem ale do siebie, ale z jej strony nie miałem żadnego wsparcia, tylko krytykę. Piszę prawdę. Dzisiaj poszedłem robić elektrykę (za pieniądze, bo to moja praca) do jej sąsiadki. Moja eks zaprotestowała. Powiedziała, że nie chce abym robił i jej znajomych. To jej sąsiadka sama do mnie podeszła i poprosiła o te usługi. Moja eks już wcześniej była temu przeciwna. Dziś, dowiedziawszy się o tym zerwała ze mną, powiedziała że zależy mi tylko na pieniądzach. Ja nie uważam, abym miał odmawiać potencjalnemu klientowi, bo ja działam na swoim i nie jest to właściwe podejście. Ona, za to że robiłem elektrykę u jej sąsiadki, odwołała nasz weekend, zerwała ze mną i nie chce mnie znać. Pytam, czy ja jestem winien czy nie. Ja uważam, że to ingerowanie w moją pracę zawodową. Ja jej nie mówiłem, że ma nie wykonywać poleceń szefa. Zaznaczę, że moja eks i jej sąsiadka prawie w ogóle się nie znają. Są sąsiadami może od 3 miesięcy. Ja czuję się wykorzystany, bo prace w jej domu praktycznie są na ukończeniu. Zrobiłem, oczywiście za darmo prace elektryczne. Uważam, że to nie w porządku. Ale postanowiłem, że zapytam czy powinienem uszanować jej wolę, że mam nie pracować dla jej sąsiadki? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Thornwick 24 Napisano 2 godziny temu (edytowany) Dobra meritum bo zbyt zawile. Edytowano 2 godziny temu przez Thornwick Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
JajaWywalonë 27 Napisano 2 godziny temu A co cię obchodzi zdanie ex? Ktoś taki nie powinien mieć już na nic wpływu jak sama nazwa wskazuje no ale życie zyciem Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ωу¢нσ∂zє ηα ¢нωιℓє 242 Napisano 2 godziny temu 9 minut temu, Robert11111 napisał: Od jakiegoś czasu pomagałem swojej partnerce w ogarnianiu nowego domu. Interesowałem się, jeździłem, remontowałem itd. Ja też się przeprowadziłem ale do siebie, ale z jej strony nie miałem żadnego wsparcia, tylko krytykę. Piszę prawdę. Dzisiaj poszedłem robić elektrykę (za pieniądze, bo to moja praca) do jej sąsiadki. Moja eks zaprotestowała. Powiedziała, że nie chce abym robił i jej znajomych. To jej sąsiadka sama do mnie podeszła i poprosiła o te usługi. Moja eks już wcześniej była temu przeciwna. Dziś, dowiedziawszy się o tym zerwała ze mną, powiedziała że zależy mi tylko na pieniądzach. Ja nie uważam, abym miał odmawiać potencjalnemu klientowi, bo ja działam na swoim i nie jest to właściwe podejście. Ona, za to że robiłem elektrykę u jej sąsiadki, odwołała nasz weekend, zerwała ze mną i nie chce mnie znać. Pytam, czy ja jestem winien czy nie. Ja uważam, że to ingerowanie w moją pracę zawodową. Ja jej nie mówiłem, że ma nie wykonywać poleceń szefa. Zaznaczę, że moja eks i jej sąsiadka prawie w ogóle się nie znają. Są sąsiadami może od 3 miesięcy. Ja czuję się wykorzystany, bo prace w jej domu praktycznie są na ukończeniu. Zrobiłem, oczywiście za darmo prace elektryczne. Uważam, że to nie w porządku. Ale postanowiłem, że zapytam czy powinienem uszanować jej wolę, że mam nie pracować dla jej sąsiadki? Nie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
UśpionaAmbona 153 Napisano 2 godziny temu Słaba ta prowokacja przed Halloween Chroń Boże przed pantoflarzami i facetami, którzy nie mają własnego zdania. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
JajaWywalonë 27 Napisano 2 godziny temu Czasami chlop nie ma wyjścia ze strachu że dostanie drewniakiem od swej babochlopicy Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
JajaWywalonë 27 Napisano 2 godziny temu Zwłaszcza gdy jest w rui Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
UśpionaAmbona 153 Napisano 1 godzinę temu Ciekawe, który stąd udaje elektryka, którego prąd nie tyka Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach