Odpowiedz na ten temat

Porzucenie rodziny przez męża i ojca

  • gość 2018.01.22 [22:56]
    z powodu nowej miłości - dalsze losy.
    Kto był w takiej sytuacji i jaki byl finał, proszę o krótki opis, podsumowanie i wnioski końcowe.
  • gość 2018.01.22 [22:59]
    znam takich co zwiazki sie szybko skonczyły i takich co zwiazki trwaja od kilkunastu i dłuzej lat do dzis
  • gość 2018.01.22 [23:00]
    dzięki, jeszcze ktoś?
  • gość 2018.01.22 [23:03]
    co to za ojciec co porzuca dzieci dla baby
    rozumiem żonę ale dzieci to jakaś menda społeczna
  • gość 2018.01.22 [23:08]
    Normalnie, nie układa mu się z żoną więc pakuje manatki, wyprowadza i zakłada nową rodzinę. Lub żyje z kochanką na kartę rowerową.
  • gość 2018.01.22 [23:09]
    dlaczego nie zabierze dzieci jak żona taka zła?
  • gość 2018.01.22 [23:15]
    Może lokum ma za małe,.
    A może lepiej być tatusiem na pół gwizdka, wtedy gdy pasuje.
  • gość 2018.01.22 [23:17]
    nawet jak tatuś z mamusią dobrze żyją to i tak tatuś jest tą połową gwizdka
    dlaczego ojcowie mają w d***e swoje dzieci
  • gość 2018.01.22 [23:17]
    No i właśnie, czy odejście jest równoznaczne z porzuceniem?
  • gość 2018.01.22 [23:21]
    nie
  • gość 2018.01.22 [23:21]
    Może jakiś tatuś się wypowie?
  • gość 2018.01.22 [23:23]
    Wydaje mi się że odejście = porzucenie.
    Nawet gdy pozornie utrzymuje jakieś tam kontakty z dziećmi.
  • gość 2018.01.22 [23:27]
    no więc?
  • gość 2018.01.22 [23:32]
    Ja znam pozytywny przypadek. W małżeństwie się nie układało, rozstali się, ale dobrze się dogadują (również była żona z obecną partnerką), opieka nad dzieckiem naprzemienna.
  • gość 2018.01.22 [23:33]
    Po odejściu z domu ojciec przez jakiś czas utrzymuje kontakty z dziećmi, ale z czasem zapomina. I wtedy odchodzi w nicość ostatecznie i definitywnie. Przestaje istnieć dla dawnej rodziny, dla byłej żony i byłych dzieci. Zaczyna istnieć gdzieś w innym wymiarze, dla nowej miłości.
  • gość 2018.01.22 [23:33]
    Była zona chyba tez kogos ma z tego co wiem.
  • gość 2018.01.22 [23:40]
    no więc?
  • gość 2018.01.22 [23:42]
    No więc co?
  • gość 2018.01.22 [23:44]
    Faceci to gnidy,byle tylko nowa szpara była
  • gość 2018.01.22 [23:45]
    Kończymy prostym wnioskiem, że odejście = porzucenie?
    Czy jakieś jeszcze koncepcje?
  • gość 2018.01.22 [23:48]
    pyk
  • gość 2018.01.22 [23:53]
    Tak soe dzieje gdy sie ignoruje męża w związku. Moj mąż jest od mojej intymności i jest podczas każdego badania ginekologicznego c*pki i wspieral porody takie przeżycia łączą związek. Wiele tępych i zacofanych partnerek ma intymności wyłacznie z ginekologiem a męża sie wstydza to potem ich mężowie zdradzają! A mamy Prawo do obecności osoby bliskiej nawet w szpitalu podczas badań i zabiegów! Nigdy nie decyduje zboczony ginekolog bo tylko tacy wypraszaja osobę bliska z badań! !! Rowniez jest wielu zboczonych ginekologów. ...Ginekolog zgwałcił pacjentkę? Kobiety ostrzegały się przed nim w internecie
    Małgorzata Moczulska
    19.02.2017 AKTUALIZACJA: 20.02.2017 13:27
  • gość 2018.01.22 [23:54]
    No to inaczej, mniej depresyjnie.
    Czasem bywa tak, że nowa miłość się nudzi po jakimś czasie, albo z innych powodów okaże się totalnym niewypałem. Wówczas ojciec przypomina sobie że co jak co, ale rodzina jest najważniejszausmiech.gif
    Ktoś chciałby rozwinąć taki wątek?
  • gość 2018.01.22 [23:57]
  • gość 2018.01.23 [00:00]
  • gość 2018.01.23 [00:04]
  • gość 2018.01.23 [00:12]
    Tatusiowie pochowali się usmiech.gif Zatracili w ramionach Morfeusza usmiech.gif życzmy im spokojnych snów, spokojnego życia i ogólnie spokojnej głowy, bez trudów dnia codziennego, bez nudnej rutyny życia w rodzinie, bez ojcowskiego poświęcenia i bez obowiązków wynikających z założenia rodziny.
    W zamian za to - nieustającego radosnego spełnienia w ramionach nowych miłości usmiech.gif
  • gość 2018.01.23 [00:25]
    Ale nie rozumiem czemu służy ten wątek.
    Co chcesz usłyszeć?
    Bo to, ze mężczyźni czesto unikaja odpowiedzialności za swoje decyzje, to chyba dość znany fakt i chyba o tym wiesz?
  • gość 2018.01.23 [00:35]
    Dlaczego tak jest?
    Bo społeczeństwo ich w ten sposób kształtuje. Bo nie uczy się ich pełnienia funkcji opiekuńczych, twierdząc, ze tylko dziewczynki się do tego nadają. Przy okazji pracę opiekunczą się deprecjonuje, pokazując ją jako coś gorszego od tego "pełnego wyzwań meskiego swiata", czym prawdziwy mężczyzna się nie zajmuje. Bo wychowuje się ich tak, żeby nie traktowali kobiet jak równorzędne partnerki , by przescigiwali się z kolegami w podbojach seksualnych, wmawia się im, ze nie muszą kontrolować swojej seksualności i ze tylko kobiety muszą się szanować.
    A gdy mają wziąć odpowiedzialnosć za rodzinę, za dzieci które spłodzili, to po rozwodzie pomaga się im w ukrywaniu dochodów, żeby dalej mogli mieć w d***e, czy dzieci będą jeść tynk ze ściany. A kobiety upokarza się mówiąc, że mogła "nie rozkładać nóg".
    Taki mamy system i takie społeczeństwo.
  • gość 2018.01.23 [00:38]
    Ten watek nie jest do rozumienia. Ani do tlumaczenia komuś >>> o czym zapewne wiem lub o czym zapewne nie wiem. On jest do opowiadania i dzielnia sie refleksjami.
  • gość 2018.01.23 [00:44]
    A sluzyc może na przyklad badaniu opinii i nastrojów społecznych.
    Dzieki za wszystkie wypowiedzi.

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...