Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak nauczyć 4 letnie dziecko samodzielnego zasypiania

Polecane posty

Gość gość

Córka ma 4 lata. Do dziś wieczorne zasypiania wygląda tak, że jedno z nas, ja albo mąż, siadamy w nogach jej łózka i czekamy az zaśnie. Czasem trwa to 15 minut czasem 30 a czasem godzine. Macie jakies rady jak nauczyć ją aby po prostu po książeczce dać buziaka, zgasic swiatło i powiedziec dobranoc - i żeby sama zasypiała? Proszę o wszystkie rady, nawet najbardziej absurdalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam dopiero czteromiesięczne dziecko więc tylko tak dla siebie zapobiegawczo zapytam? czy jak mała była niemowlakiem to pozwalałaś jej samodzielnie zasypiać w swoim pokoiku czy też czuwałaś aż zaśnie, bo my ją zostawiamy samą i zazwyczaj po 20 min już śpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszy rok spała z nami w pokoju w swojej kołysce - teoretycznie, bo potem zawsze jednak spała z nami na łózku, bo nie chciało sie nam wstawac kilka razy w nocy. Jak sie przeprowadzilismy to córka miała rok i 3 miesiące to bardzo polubiła swój pokój i łózko i tam do tej pory spi, ale kłopot jest z usypianiem. Trzeba przy niej byc dopóki nie zasnie. Od urodzenia był kłopot z jej usypianiem. Wieczorem zasypiała 22-23 jako niemowlak, nie dało rady wczesniej, bylismy zmeczeni z mężem i kładliśmy ją miedzy nas i czekalismy az zasnie zebysmy mogli też spać. Córka skończyła 4 lata i własnie chodzi mi po głowie, zeby ją nauczyc samodzielnego zasypiania i nie wiem jak sie za to zabrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tłumaczyć, rozmawiać i po prostu któregoś wieczoru przeczytać książeczkę, dać buziaka, zgasić światło i wyjść. Innego wyjścia nie ma. 4-latka to duże dziecko i powinna zrozumieć. Czasami my rodzice za mało wierzymy w nasze dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tłumaczyć, rozmawiać i wyjść - a potem Ona wychodzi i płacze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zal ci poswiecic godzine dla dzieckA?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"a potem Ona wychodzi i płacze...." Oczywiście że będzie tak robić, bo chce na was coś wymusić. Wtedy ją odprowadzasz z powrotem do pokoju i znowu mówisz dobranoc i gasisz światło. I tak w kółko. W końcu się nauczy. Niestety na początku pewnie będzie darcie się i płacz. Jeśli będziecie dawać się terroryzować przez płacz to nigdy wam się nie uda wyegzekwować niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośća
Superniania polecała metodę "odkładania". Kładziesz dziecko do łóżeczka, czytasz bajkę a po bajce tłumaczysz, że już czas spać. Dajesz buziaka i wychodzisz. Czekasz przed drzwiami pokoju. Jak dziecko wyjdzie z łóżka i będzie chciało cię szukać, to zaprowadzasz je tam ponownie, nie rozmawiasz, tylko mówisz "czas spać". Wychodzisz, czekasz przed drzwiami. Jak dziecko znów wyjdzie, to zaprowadzasz je do łóżka i tym razem bez słowa wychodzisz. Robisz tak za każdym następnym razem jak wyjdzie-bez słowa. To może trwać nawet pół nocy, ale w końcu córka sama zaśnie. Powtarzamy to co wieczór do skutku. Niestety może to trwać kilka dni, ale efekt murowany :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masakra ale dzieci tresujecie. Biedne dziecko chce spędzić czas z rodzicem a ten się wkurza ze dziecko potrzebuje bliskości i uwagi rodzica. Paranoja, po Ci sobie dziecko w ogóle robiliście skoro wam przeszkadza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko Ci rodzice są już po prostu o 21 zmęczeni i sami chcieliby po prostu usiąść razem wieczorem bez dziecka i porozmawiać, a nie że jeden sie kapie, drugi usypia dziecko, a jak się już znajdą razem w łóżku to idą spac bo są skonani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj no faktycznie, szkoda Ci czasu dla dziecka? Przecież po to chyba te dzieci się rodzi, żeby wspólnie z nimi być...czas szybko leci. Moja przyjaciółka usypiała synka aż skończył 8 (tak tak, osiem) lat! I nigdy nie narzekała, wręcz przeciwnie, teraz mówi, że jej brakuje tych chwil spędzonych razem, bo teraz wiadomo Młody ma więcej kolegów, zainteresowań, swoje życie. A z usypiania zrezygnował sam z dnia na dzień, powiedział "Mama idź już do siebie ja chcę spać" i już. Po prostu musiał być gotowy. Nie tresuj dziecka, daj mu to, czego potrzebuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moje dziecko jak mialo potrzebe to spalo z nami.do 8 msc mialo lozeczko obok naszego lozka,ale budzilo siena karmienie. Potem spalo w swoim pokoiku.czsem mialo ciezki okres i z tydzien na przyklad spalo w naszym lozku,a potem bez problemu wracalo do siebie.Mielismy rozne fazy.Raz trzeba bylo czekac az zasnie,raz chcialo zebysmy trzymali je za raczke raz ja raz maz. A teraz spi w lozku,czytamy ksiazeczke,wlaczamy kolysanki i zasypia.niewiadomo jaka faze bedzie mialo znow za miesiac:) Ale nie szkoda mi tego czasu z dzieckiem i sie dostosowuje do potrzeb.oczywiscie jak wszystko za dlugo nie trwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dla mnie usypianie to męczarnia. Czekam i czekam kiedy zaśnie a mogłabym w tym czasie zrobic wiele innego zanim pójde spać. Wczoraj zaczełam jej mówić, że teraz ma już 4 latka i że jest dużą dziewczynką, i że niedługo mama i tata nie będą siedzieć z nią żeby zasnęła. Zostawiamy drzwi uchylone ale zasypiać powinnas już sama. Bede gadac tak kilak dni az w pewnym momencie moze uda sie ja zostawić samą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
czytasz bajke, po zakończeniu gasisz swiatlo i wychodzisz Jak wyjdzie z lozka to ją zaprowadza z ostrzeżeniem ,ze następnym razem jak jeszcze raz wyjdzie to dostanie w tylek, niema prawa wychodzić, poza siku do wc, to było ostatni raz , ma się sluchac co mama-tata mowi Jeśli 2 raz wyjdzie z pokoju mimo ostrzeżenia daj klapsa i rozkaz do lóżka marsz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
MY jak uczyliśmy córeczkę samą zasypiać to stosowaliśmy metodę zaglądania. Tzn Mówiliśmy ze wyjdziemy na chwilkę i za chwilę do niej zajrzymy . Wyjście było krótkie, przychodziliśmy dostawała buziaka i mówiliśmy, że za chwilę znów przyjdziemy i tak , aż zasnęła. Początkowo tych "wizyt z buziakami" było dużo, stopniowo czas nieobecności wydłużaliśmy ,teraz ( 5lat)zasypia sama , dodatkowo ma swoją książkę, którą sobie ogląda jak my jej już przeczytamy bajkę, jak chce to zostawiamy jej światło dopóki nie uśnie, ale przeważnie chce mieć zgaszone i włączoną swoją lampkę 'która robi gwiazdki"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie najpierw przyzwyczajacie dziecko spac z wami a potemlament ze samo nie zasnie trzba umiec przewidywac konsekwencje bezmyslnego postepowanie one teraz czyje sie nieszczesliwa i odrzucona bo nagle, musi spac sama...coz cierpliwosci wam zycze i konsekwencji inaczej bedzie spala z wami do 14 roku zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie najpierw przyzwyczajacie dziecko spac z wami a potemlament ze samo nie zasnie trzba umiec przewidywac konsekwencje bezmyslnego postepowanie one teraz czyje sie nieszczesliwa i odrzucona bo nagle, musi spac sama...coz cierpliwosci wam zycze i konsekwencji inaczej bedzie spala z wami do 14 roku zycia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Ona nie śpi z nami. Ona spi w swoim pokoju i w swoim łóżeczku, ale przed zasniecięm trzeba siedzieć z nią dopóki nie zasnie. A rada z klapsami to nie dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani Kołysanka
Dzień dobry, Jestem certyfikowaną konsultantką ds. snu dziecka i pomagam rozwiązać problemy ze snem maluchów. Jeśli martwi Was niespokojny sen noworodka, macie dosyć długiego wieczornego usypiania, nieprzespanych nocy i walki o zasypianie na każdą drzemkę, mogę Wam pomóc w rozwiązaniu tych problemów. A może spodziewacie się dziecka i chcielibyście się dowiedzieć jak zapewnić maluszkowi zdrowy sen od samego początku, aby uniknąć powstania problemów ze snem w przyszłości? Więcej informacji i szczegóły jak wygląda współpraca: www.panikolysanka.pl Zapraszam do polubienia mojego profilu na FB, gdzie znajdują się ciekawostki i dużo informacji praktycznych dotyczących snu najmłodszych! www.facebook.com/panikolysanka/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blizniaki
Mam 4 letnie blizniaki . U nas zasypianie wyglada tak. Jednego dnia klade sie z jednym, drugiego dnia z drugim. Lubia, kiedy jestem z nimi w pokoju. Nie boja sie ciemnosci, to jest bardziej rytual. Zasypiaja szybko, poniewaz idziemy do lozka, kiedy jestesmy zmeczeni i po chwili rozmowy albo spiewania kolysanek nie odzywamy sie i gramy w kto pierwszy zasnie albo po prostu mowie, ze spimy, poniewaz musimy wczesnie wstac nastepnego dnia. Tez mialam momenty buntu, chcialam, jak na filmach dac buzi, zgasic swiatlo i wyjsc. Zrozumialam jednak, ze dla moich dzieci to wazny moment dnia i ze w ktoryms momencie juz nie beda chcialy ze mna zasypiac. A ja moze wtedy zatesknie do tych momentow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mialam podobna sytuacje z synkiem 3.5 roku. Czasami godzine czekalam az zasnie. Pewnego dnia zaczelam mu opowiadac, ze juz jest duzym chlopcem a duze chlopaki spia same. W prezwncie dostal taka lampke do kontaktu. Powiedzialam ze to prezent od wrozki lampuszki ( nie mylic z zebuszka ;)) no i zadzialalo. Musialam wytlumaczyc ze jestem za sciana i czuwam nad nim. Musisz byc konsekwentna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie było podobnie. Teraz jest tak ze przed snem spędzam z synem ok godzinki, czytamy, opowiadamy sobie, przytulamy się, masuje go. Potem ja idę i zwykle nie ma problemu. Po prostu potrzebuje bliskości i uwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×