Odpowiedz na ten temat

Złe wyniki testu PAPPA

  • kachagrubacha 2016.10.06 [10:34]
    Cześć dziewczyny. Z testów pappa ryzyko trisomii 21 wyszło mi 1:90. Mam 37 lat. Lekarz nie zauważył nic podejrzanego na USg i zalecił test NIFTY (powiedział ze amniopunkcja jednak niesie jakies ryzyko i nie wybaczylibyśmy sobie gdybym poroniła a dziecko okazałoby się zdrowe). Teraz czekam na wyniki. Jestem przerażona. Mąż nie chce rozmawiać na temat tego, jaką decyzję podejmiemy w razie złych wyników- nie dopuszcza do siebie myśli że może być źle. Paradoksem jest to, że muszę myśleć o tym teraz, kiedy cały kraj wrze z powodu zaostrzenia prawa aborcji. Mam ochotę wszystkim wykrzyczeć że g...no możecie na ten temat wiedzieć, dopoki sami nie znajdziecie sie w takiej sytuacji. Ja z jednej strony myślę, że terminacja byłaby jakimś rozwiązaniem, ale z drugiej strony........... Widziałam już jak się rusza, słyszałam jego serce. Jestem zwolennikiem pozostawienia prawa w takiej formie w jakiej obecnie funcjonuje, nie jestem zarliwą katoliczką ale chyba nie bylabym w stanie usunąć dziecka (przynajmniej z zd), nie umiałabym życ z tym do końca życia. Ten mętlik w głowie doprowadza mnie do szału. Może któraś z was dziewczyny akurat teraz przechodzi przez to samo?
  • gość 2016.10.06 [10:36]
    przestań
    na pewno wszystko jest dobrze, pappa to sciema, a twój wiek znacznie go zawyża
  • kachagrubacha 2016.10.06 [10:48]
    No też nad tym się zastanawiałam. Bo moje ryzyko z wieku wyniosło 1:157. Skoro uznaje się że wynik 1:300 jest już podejrzany to w takim razie ja od razu powinnam robić nifty albo amniopunkcję bo z góry jestem na przegranej pozycji? Tak oczywiście pocieszam się co nie zmienia faktu że strasznie się boję. To miał być cudowny czas oczekiwania a tymczasem tylko nerwy.
  • gość 2016.10.06 [10:54]
    jak dla mnie te testy pappa to wyciąganie kasy (chociaż panie po 35 r.z. maja je za darmo)
    Moja znajoma miała podjerzenie ale nie zdecydowala się na dalsze badania bo to za duże ryzyko co do czego dziecko urodzilo się zdrowe. Zycze Ci dużo Łask od Boga i mądrości.
  • gość 2016.10.06 [10:56]
    miałam dokładnie to samo. 36 lat, obraz usg w porządku, kiepskie wyniki z krwi. Ryzyko ZD 1:97. nie robiłam żadnych badań poza usg i mam zdrowego synka. chociaż jak się urodził, to się z 10 razy dopytywałam, czy zdrowy
  • kachagrubacha 2016.10.06 [10:56]
    Dziękuję Ci za słowa otuchy. Mnie USG robiło dwóch lekarzy i żaden nie zauważył nic niepokojącego. Mam nadzieję,że wszystko okaże się złym koszmarem i wreszcie będę mogła cieszyć się z tej ciąży. Wtedy chyba na każdym forum będę oczerniać testy PAPPA.
  • gość 2016.10.06 [10:58]
    już się z niej ciesz i nie zawracaj sobie gitary z powodu tego testu
  • gość 2016.10.06 [11:01]
    37 lat i do tego "kachagrubacha". Ty się módl żeby te ciąże w ogóle donosic.
  • kachagrubacha 2016.10.06 [11:09]
    Nick nie ma nic wspólnego z moją wagą, która jest jak najbardziej w porządku. A swoją drogą skąd w tobie tyle jadu?(nie musisz odpowiadać bo twoja odp i tak niewiele mnie interesuje)
  • gość 2016.10.06 [11:18]
    Mialam 30 lat. Na usg dziecko duze i z wymiarow wychodzila starsza ciaza. Przexiernosc sila rzeczy dosc duza, dziecko nie chcialo sie dobrze ulozyc lekarz mimo ze to prywatna klinika mial wielka kolejke i latal z przychodni chyba na porodowke?? Tak podejrzewam. Pewnie w lape dostal a pacjentka zaczela rodzic jak przyjmowal obok. Tak czy owak zachowal sie nieprofesjonalnie, byl gburowaty i nakrzyczal na mnie ze dziecko nie chce sie ulozyc i ma za.duza.przeziernosc! Dostalam skierowanie na pappa. Wyszlo ryzyko 1:4 kazano mi robic amnio(straszono ze dziecko na 100% chore,co najmniej wada serca i musze usunac bo sie nie ma nad czym zastanawiac!) ale sie nie zgodzilam. Wylalam duzo lez ale jednoczesnie zrobilam usg w drugiej klinice, i okazalo sie ze dziecko duze,przeziernosc w gornej granicy ale dopuszczalna i po ppdstawieniu wynikow z krwii do drugiego usg wyszlo ze ryzyko jest minimalne. Moj urwis ma prawie 4 lata usmiech.gif urodzil sie duzy,silny i przede wszystkim zdrowy!
  • gość 2016.10.06 [11:20]
    A jeszcze tylko sprostuje ze usg bylo wykonane w drugim miejscu w tym dniu co pobrana krew. Mialam dwa wyniki usg z jednego dnia.
  • gość 2016.10.06 [11:27]
    autorko, to ja, co miałam taką samą sytuację. jeśli na połówkowym usg wszystko będzie w porządku, szczególnie z serduszkiem, to raczej możesz być spokojna. te wyniki z krwi to raczej statystyka. ja teraz znowu jestem w ciąży i pappa wyszedł dobrze, jedynie przezierność w górnej granicy, bo dziecko duże. właśnie mi na połówkowym będą serduszko dokładnie sprawdzać i ewentualnie mogę zrobić badanie dopplerowskie.
  • kachagrubacha 2016.10.06 [11:32]
    Gratuluję ciąży i życzę Ci wszystkiego najlepszego. I dziękuję, że podzieliłaś się swoimi doświadczeniami. Słowa otuchy i myśl, że nie tylko ja przez to przechodzę są dla mnie bardzo ważne.
  • gość 2016.10.06 [11:41]
    dzięki, kochana, dla Ciebie też wszystkiego dobregousmiech.gif
  • gość 2016.10.06 [14:00]
    Mi z testu Pappa wyszło prawdopodobieństwo poronienia 1 do 4000 i poroniłam. Przy następnej ciąży darowałam sobie statystykę, nie zrobiłam testu, tylko zwykłe usg. Dziecko zdrowe chociaż wcześniak.
  • kachagrubacha 2016.10.06 [14:29]
    Robiąc ten test nawet do głowy mi ie przyszło że wyniki mogą być tak druzgoczące. Myślałam - ot tak- zwykłe badanie- zalecają więc trzeba zrobić. Miał mnie uspokoić a wyszło zupełnie inaczej. Ten czas oczekiwania to najgorsze co mnie chyba spotkało.
  • gość 2016.10.06 [14:48]
    Jak dla mnie to prowo jak nic. Ty w takiej sytuacji o ustawach myslisz ??? Usuniesz dziecko a okaze sie zdrowe to na twoim miejscu chyba sznur bym sobie zalozyla i skonczyla ze sobą.
  • kachagrubacha 2016.10.06 [15:01]
    Wiesz co? Chciałabym żeby to była prowokacja. O ustawie nie myślę tylko wspomniałam że akurat teraz gdy trwa narodowa dyskusja ja rozterki przeżywam naprawdę. I nie mam zamiaru usuwać dziecka a przynajmniej nie podejmę takiej decyzji dopóki nie otrzymam wyników.
    No cóż. Zaczynając temat mogłam liczyć się też z takimi wpisami.
  • gość 2016.10.06 [15:24]
    Bez przesady. Ustawa by weszla czy nie to aborcja by istniala. Ponad 10 lat temu na zajeciach z panem profesorem ktory tak namawial mnie na aborcje(to ja co opisalam swoj przypadek wyzej) mielismy wlasnie o abrocji. I mowil ze wlasnie do ktoregos.tyg mozna zrobic legalnie itp. I padlo pytanie:a co jezeli ktos sie dowie pozniej,o dzien za pozno itp. Pan powiedzial bez wahania: wszystko da sie ominac,zapraszam do siebie w takiej sytuacji, pokoj nr(i tu padla cyfra)w szpitalu poziom -1, blok (taki i taki).
  • kachagrubacha 2016.10.06 [15:43]
    Szczerze? Mam w d..pie ustawę. Ja chcę tylko żeby moje dziecko było zdrowe!! Ciągle płaczę i nie jestem w stanie poradzić sobie z emocjami.
  • kachagrubacha 2016.10.06 [16:05]
    Tak jak wspomniałam lekarz prowadzący nie stwierdził żadnych nieprawidłowości. Drugi lekarz, który robił mi usg jest bardzo cenionym specjalistą. Najpierw polecił amniopunkcję lub test nifty ale jak zrobil usg to stwierdził że według niego nie ma nic niepokojącego i skłaniałby się ku nifty.
  • gość 2016.10.06 [16:18]
    Rozumiem Twoje dylematy związane z tą piekielną ustawą. Jestem w 3 ciąży i mam pietra i jakieś lęki. No i 36 lat. Wyniki na razie dobre, ale niemal całą ciążę choruję na infekcje górnych dróg oddechowych (dzieci znoszą z przedszkola non stop). USG połówkowe w środę. Na szpilkach trochę siedzę. pocieszam się, że młode *****iwe, jak żadne poprzednie (a mam porównanie) i mam nadzieję, że będzie dobrze. U mnie PAPPA ok., ale 3 cesarka się szykuje, no i te lęki głupie.
  • gość 2016.10.06 [17:00]
    to znowu ja. Tak jak pisałam, u mnie teraz wszystko w porządku wyszło, a po Pappa lekarz genetyk, u którego odbierałam wynik i tak sugerował amnio. Z mężem mięliśmy wrażenie, że wyjątkowo mu na tym zależy. potem stwierdziliśmy, że klinika przecież dostanie z nfz kasę za to badanie, to namawia.
    i jeszcze Wam powiem, że jak prze 6 miesięcy ciąży nie wiedziałam, czy dziecko będzie miało ZD, to tak sobie myślałam, że to nie jest najgorsze, co się może zdarzyć, że są gorsze wady, a nawet i zdrowe dzieci przy porodzie mogą zostać poszkodowane w jakiś sposób. Może to dziwne, ale tak starałam się oswoić z tematem.
  • gość 2016.10.06 [17:17]
    To nie jest dziwne. Min np. uspokoiło jak lekarz powiedział, że nie widzi nic negatywnego, ale nie oznacza to, że wszystko jest ok.
  • gość 2016.10.06 [17:26]
    17:00 wlasnie mialam takie samo wrazenie jak odmowilam amnio. Byli tak natarczywi,ze bylam w szoku. Dla mnie ryzyko poronienia bylo wystarczajace by sie nie zgodzic. Pozniej gez widzialam ulotki .poradni ze program finansowany z ue i wszystko jasne. Dostana pieniazki jak beda badania a.badania beda jak beda pacjentki. Tez mialam rozne mysli i wiedzialam ze raczej nie usune. Najbardziej mi pomogli rodzice bo ze mna w ciazy tez mieli jeden problem,zly wynik i mama sie martwila i powiedziala do taty"a co jak bedzie chore"? A tata " to bedzie,ale nadal bedzie nasze" i jak to uslyszalam to juz wiedziam co mam robic. Tez mnie uspokajalo ze na usg wszystko ok. A mialam bardzo dokladne za kazdym razem.bo nowa lekarka wiedziala ze sie martwimy z mezem.
  • kachagrubacha 2016.10.10 [18:52]
    To czekanie jest najgorsze. smutas.gif
  • gość 2016.10.10 [19:04]
    to ja dla równowagi - miałam złe wyniki pappa, dziecko urodziło się z ZD. Kocham je oczywiście nad życie i nie wyobrażam sobie, że mogłabym je usunać..
  • kachagrubacha 2016.10.10 [20:22]
    Złe to znaczy jakie? Pamiętasz może. Robiłaś inne badania?
  • kachagrubacha 2016.10.10 [20:34]
    A jaki miałaś ten wynik o ile pamiętasz? Robiłaś inne badania prócz pappa?
  • kachagrubacha 2016.10.13 [09:58]
    Wczoraj odebrała wynik testu NIFTY. Szłam po niego z mężem jak na ścięcie. Otworzyłam kopertę i...........zdrowa dziewczynka! Płapałam jak bóbr. Szczęścia nie da się opisać.
    Przez test pappa żyłam blisko miesiąc jak za szybą, w stresie i nerwach. Po co się robi to kobietom? To test NIFTY powinien być refundowany dla kobiet po 35 roku a nie pappa, który tylko zabiera radość z ciąży i przyszłego macierzyństwa.
    Wszystkim Wam za słowa otuchy i pocieszenia w trudnych chwilach bardzo dziękuję.
  • gość 2016.10.13 [10:26]
    no i pisałam przecież, ze pappa to strata czasu
    gratulacje

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...