Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Z mężem u ginekologa

Polecane posty

Gość gość

Czy wasi ginekolodzy mają jakieś obiekcje do badania przy mężu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
50/50 Do takich co mają jakies 'obiekcje' nie chodzę. Uważam, że wtedy lekarzowi chodzi o coś innego niż tylko 'badanie' i nie chce przy tym świadków. Zresztą chodziłam do lekarzy w Polsce i w UK i tylko w Polandii trafiali sie lekarze którzy mieli jakieś 'ale'. Teraz chodzę do faceta (o dziwo młodego) któremu 'wisi' z kim przychodzę - (nie mam prawa jazdy więc zawsze ktoś - zazwyczaj mąż - musi mnie do lekarza zawieźć).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak to się.ma do badań w szpitalu ?może też być obecny mąż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie też mąż zawozi , ale to nie znaczy że ma razem ze mną wpychać sie do gabinetu.trochę prywatności chyba się należy?on sobie może posiedzieć w poczekalni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
X mnie też mąż zawozi , ale to nie znaczy że ma razem ze mną wpychać sie do gabinetu.trochę prywatności chyba się należy?on sobie może posiedzieć w poczekalni X Ale kto tu mówi o wpychaniu się? Ja się męża nie wstydzę, wie o mnie wszystko i nie muszę mieć żadnych tajemnic z 'ginekologiem'. Siedzi sobie, wysłucha a jakby chciał to może i sobie całe badanie zobaczyć w końcu to lekarz jak każdy inny - namiętnie powtarzane przez 99% pań wypowiadających się w tym temacie - więc o co chodzi? No ale po twoim wpisie widać też jakie masz relacje z mężem opisując, że 'on sobie może posiedzieć w poczekalni'. Mój pies też może sobie posiedzieć na tarasie zanim go łaskawie do domu rano wpuszczam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×