Odpowiedz na ten temat

Czy ktoś pracował Jysk-u?

  • Zadowolony Jyskowiec 2010.07.27 [11:45]
    Mam nieodparte wrażenie, że prawie wszystkie posty to panowie związkowcy piszą. To taka swoista agitacja, tak?
    Próbujcie, próbujcie może jakaś dusza się jeszcze zapisze. smiech.gif
    I system premiowania znacie przed publikacja i już się Wam nie podoba i już można ludzi negatywnie nastawić.
    Wierzcie mi ze takich bzdur jak tu piszecie to ze świeczką szukać.
  • BeBop 2010.07.27 [17:45]
    Bardzo ciekawe co piszesz Zadowolony Jyskowcu ale piszą tu też osoby, które nie należą do związków, nie były bo nie zdażyły sie zapisać a w Jysku już nie pracują- dostali ultimatum, albo 3 miesieczne wypowiedzenie i zwolnienie ala dyscyplinarne za niby nie wywiązywanie sie ze obowiązków służbowych albo porozumienie stron i odejście z dnia na dzień. Znam z tego forum 2 takie osoby i jedyne co im można było zarzucić z perspektywy sprzedawcy to tylko tyle, że starali się sprzedawcom polepszać komfort zatrudnienia w postaci krótszych zmian w upały, zwracania uwagi do DM, że to chore aby w sobote i niedziele przy kampanii tv były 3 osoby w sklepie, pomagali kasjerkom pakować towar w dni kampanijne kosztem chorej biurokracji czy inwentaryzacji cotygodniowych itp. i mogę jeszcze tak długo wymieniać
  • Zadowolony Jyskowiec 2010.07.27 [18:26]
    Dla mnie dziwne jest to co Ty piszesz. U mnie w sklepie tak właśnie wszystko wygląda i nikt od bardzo dawna nie zastał zwolniony. A DM zawsze służy pomocą. Czasem mam wrażenie ze pracujemy w dwóch rożnych firmach.
  • BeBop 2010.07.27 [19:29]
    Niestety tak jest-są DM i dm i powinieneś się cieszyć z porządnego DM u nas w regionie niestety takiego nie było od 4 lat, za byle co można dostać notatkę służbową czy karę porządkową np. za to że się nie chce przyjść do pracy w swój WOLNY weekend, który miałeś planowany od dłuższego czasu i chcesz z rodziną jechać nad wodę czy gdziekolwiek-to chyba nie jest normalne, żeby za to karać pracownika może sie myle, nie wiem?
    A czy ktoś głośno u ciebie sie upomina żeby coś zmienić? Może nasz dm chce przewietrzyć sklepy ze starych pracowników, co też już w jednym uczynił u nas dość dokładnie.
  • BeBop 2010.07.27 [19:30]
    Niestety tak jest-są DM i dm i powinieneś się cieszyć z porządnego DM u nas w regionie niestety takiego nie było od 4 lat, za byle co można dostać notatkę służbową czy karę porządkową np. za to że się nie chce przyjść do pracy w swój wolny weekend, który miałeś planowany od dłuższego czasu i chcesz z rodziną jechać nad wodę czy do rodziny-to chyba nie jest normalne, żeby za to karać pracownika może sie myle, nie wiem?
    Jak dlugo pracujesy w jysk?
  • Zadowolony Jyskowiec 2010.07.27 [21:11]
    Nigdy w naszym sklepie żadna taka sytuacja nie miała miejsca. Naprawdę nigdy. Pracuje w Jysk prawie 7 lat i oczywiście można mieć zastrzeżenia do wynagrodzeń, premii ale zawsze można poprosić kierownika o jakąś zmianę w grafiku a regionalny nigdy w to nie ingeruje. Gdy kierownik prosi by z jakiś względów przyjść do pracy w wolny dzień to pyta a gdy mamy plany prosi po prostu inną osobę.
    Jeśli u Ciebie jest tak jak piszesz to współczuje i mimo ciężkiej pracy i niewielkich pieniędzy cieszę się z mojego SM i DM.

  • BeBop 2010.07.27 [21:28]
    Owszem kierownik pyta ale czy za pracę w twój wolny weekend ktoś ci odda też weekend? Ktoś zapłaci za nadgodziny? A co jeśli ci wszyscy co mają wolny weekend mają go zaplanowany i w pracy w sobotę sa 2 osoby a na magazynie ok 7 palet, które trzeba rozłożyć na sklepie. Gdzie jest czy gdzie był dm? Fakt, że są to być może przejściowe trudności obiektywne ale dlaczego ktoś jest za to karany?
    A wszelkie próby zwróćenia uwagi że dm jest hmmm z lekka osobą mobbigującą to bicie głową w mur. Czy normą u dm jest aby chodzić po sklepie milcząc i robiąc zdjęcia pustych półek, potem informowanie rm o nich a na końcu pytanie kierownictwa czemu sa półki puste, bez spojrzenia nawet w grafik sklepowy czy zreflektowanie się że akurat w owym dniu jest dostawa.
  • hulk 2010.07.27 [23:12]
    zadowolony jyskowiec mozemy wyskoczyc na argumenty kiedy tylko chcesz..........
  • PanMicz 2010.07.27 [23:15]
    A żebyście wiedzieli że jestem w związkach przystąpiłem gdy tylko informacja rozniosła się po sklepowych skrzynkach, wierze że to coś pomorze choćby w kontaktach z pracodawca ponieważ większość ważnych z decyzji które zapadają są poza zasięgiem pracownika ale nie związków chłopaki się naprawdę starają tylko z centrali i drugich związków nie widać chęci jakiejkolwiek współpracy i to jest przykre że JYSK leje na nich z góry tak jak na wszystkich pracowników.
    Zadowolony Jyskowiec szczerze ci zazdroszczę atmosfery na sklepie współpracy z DM u mnie na wielu sklepach naprawdę nie jest tak kolorowo duże tempo pracy, mała załoga połowa sami nowi, ludzie z którymi pracowałem kilka lat nie widzieli sensu dalszej pracy w tej firmie i DM który zawsze potrafi wyprowadzić z równowagi kiedyś podczas "rozmowy " obiecałem sobie że jeśli powie jeszcze jedno słowo za dużo w stosunku do mojej osoby to skoczy się to tak jak walka Pudziana z Najmanem na szczęście nie przekroczył magicznej granicy a tylko się o nią otarł. Zachodnia część Jyskowców nie ma lekkiego życia.
  • Christian A. 2010.07.28 [11:54]
    Be Pop napisał, że regionalny chodził i robił zdjęcia mające dokumentować brak towaru na półkach. Potem takie zdjęcia wykorzystuje się, aby zwolnić pracownika lub ukarać go naganą.Czyli mówiąc wprost jest to szukanie dziury w całym, aby móc szantażować pracownika. W takim przypadku proponuję, aby pracownik przy regionalnym (albo regionalnej jak w moim przypadku) zaczął również robić zdjęcia pustych półek oraz zagraconego magazynu po to, ażeby mieć udokumentowane przed PIP, że pracujemy w zbyt skąpym składzie a magazyny nie spełniają norm bezpieczeństwa. Albo zawsze można to wysłać anonimowo z krótkim komentarzem do "alert TVN". Hmmm, nawet fajny temat na reportaż. Bo widzicie oni mają bardzo ograniczoną wyobraźnię i nawet nie pomyślą, że każdy kij ma dwa końce. Pewnie miny trochę im zrzedną. Wielu pracowników jest w ten prymitywny sposób zastraszanych a z Waszych opisów wnioskuję, że tego typu praktyk chwytają się regionalni w całym kraju. Nasuwa się więc wniosek, że mają szkolenia na których uczy się ich jak łamać ducha pracownikówusmiech.gif
    Ciekawe kto je prowadzi? Sam Papa, a może rezolutni RM we współpracy z naszym wspaniałym, prężnie działającym HR-em?
  • BeBop 2010.07.28 [17:43]
    Z tego co wiem to w naszym regionie, duża część kierownictwa i niektórzy sprzedawcy drukują sobie wszystkie maile od dm dotyczące zadań jakie nam przekazują, tudzież dotyczące spraw personalnych.
    Moim skromnym zadaniem HR albo dział marketingu wpadł na "genialny" (ich zdaniem) pomysł-pozwalniać część starych doświadczonych kierowników i sprzedawców, w zamian ich przyjdą nowi i świezi, którzy nie będą wyśmiewać czy też negować pomysłu sprzedaży dziwnych ipmulsów i całej tej szopki przy kasie, bedą pracować jak roboty urzeczoni hasłami jysk values, go jyskiem w skrzynce pocztowej itp, a za nim sie połapią co w firmie piszczy minie zawsze troche czasu i firma podwójnie zarobi, ale jak uczy doświadczenie ta praktyka na dłuższą metę nie sprawdza się.
    Dlaczego w dyrekcji się nic nie zmienia? Czy tylko sklepy sa odpowiedzialne za wynik finansowy? Czy słyszeliśie, żeby ktoś dostał po głowie za tą nieudaną kampanie-wszystko 20% taniej?
  • PanMicz 2010.07.28 [22:47]
    Kampania 20% przecież to nasza wina można było się bardziej uwijać :/
    Brak premii w kwietniu to tez nasza wina w końcu jesteśmy winni katastrofy prezydenta i 2 dni zamkniętych sklepów . Nie wydaje się wam że firma powinna wziąć jaka poprawkę t tak wyjątkowej sytuacji
  • Values 2010.07.30 [07:29]
  • obóz Jysk 2010.07.31 [12:34]
    ZadowolonyJyskowiec może my wyglądamy jak związkowcy za to Ty wyglądasz jak broniący się DM ale to tylko pozory. Normą było i jest że przychodzi się przed wizytą DM do pracy na 2-3 h wcześniej aby ogarnąć sklep i Dm dokładnie o tym wie, przecież ma wyciąg rozbrojenia alarmu. Jakoś to mu nie przeszkadza. Nakaz zostania pracy w weekend. Norma, tylko nikt nie pamięta o oddaniu tych godzin prawidłowo, 8h w tym wypadku nie równa się 8 h. Jak SM wyznaczy nam dzień do odbioru to 8 h= 12 h lub 8 h + wypłata dodatku. Takich argumentów jest dużo. Zadowolony Jyskowiec albo pracuje w Daniismiech.gif albo ma wyjątkowego DM. W każdym bądź razie zazdroszczę.
    Wspomnę też bo nie wszyscy mogą wiedzieć, że za zapisanie się do związków można wylecieć z pracy. Tak, tak DM przeprowadził rozmowę dyscyplinującą, co ja sobie wyobrażam. Pytanie- skąd DM wiedział że jestem w związkach? Oczywiście dane osobowe nie są chronione Szał.cka rozsyła co chce i gdzie chce.
  • BeBop 2010.08.04 [20:51]
    W jednej z poznańskich rozgłośni była audycja, która poruszyła problemy pracowników maketów, miedzy innymi było o Jysk-myślicie ze pozytywnie czy negatywnie?
  • Przemysław kowalski 2010.08.05 [21:24]
    "Zadowolony Jyskowiec : Mam nieodparte wrażenie, że prawie wszystkie posty to panowie związkowcy piszą. To taka swoista agitacja, tak?"

    W woli wyjaśnienia jestem Przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność JYSK Sp. z o.o i to o czym miałeś okazje napisać powyżej dowiedziałem się dokładnie wczoraj. Napisałeś że masz wrażenie że prawie wszystkie posty to panowie związkowcy piszą, dobrze że użyłeś słowa "wrażenie" bo jest ono mylne w tym temacie i nie chodzi mi o negowanie twoich słów bo każdy ma prawo do wypowiedzi a szczególnie tu. Nasi związkowcy nie potrzebują raczej wyciągać jakiś rzeczy które wymagają naprawy w firmie na forum jak jest to tu opisywane wręcz przeciwnie starają się coś zrobić ale oficjalnie. W naszych związkach nie ma pseudonimów a są ludzie którzy próbują coś zmienić, poprawić bo wiążą swoją przyszłość z firmą.
    Wypowiedź która padła już nie z twoich ust " cieszmy się że pracujemy ?" powiedzcie co wy robicie cieszycie się że pracujecie że nie zostaniecie zwolnieni? Pomyślcie jeśli Sami o swój los nie zadbacie to nikt wam go nie polepszy.

    "Zadowolony Jyskowiec Dla mnie dziwne jest to co Ty piszesz. U mnie w sklepie tak właśnie wszystko wygląda i nikt od bardzo dawna nie zastał zwolniony. A DM zawsze służy pomocą. Czasem mam wrażenie ze pracujemy w dwóch rożnych firmach."

    Chciałbym się również odnieść do tej twojej wypowiedzi jeśli pozwolisz.
    A więc Dobrze że jesteś zadowolony ale słuchaj firma Jysk w Polsce to nie tylko twój sklep, przykro że zamykasz się jedynie na siebie i twoje odczucia. No i nadużywasz słowa "Wrażenie".
    Jest wiele sklepów gdzie sytuacje opisane powyżej mają miejsce. Przykładem jest mój sklep. Poprzednia kierowniczka jest osobą nie umiejącą pracować z ludźmi nie umiała motywować a wręcz przeciwnie ludzie którzy przychodzili do pracy od wejścia widząc tą osobę byli zdemotywowani do pracy. Nadszedł jednak dzień gdzie skrzyknęliśmy się, zrobiliśmy zebranie z regionalnym i daliśmy kres jej zachowania. Chwilę potem powstała Nasza organizacja gdyż doszły Nas słuchy że nie tylko u Nas była Taka sytuacja.
    W tej chwili mamy nową kierowniczkę która potrafi z Nami rozmawiać motywować, po prostu jest dla Nas dostępna (nie chwaląc się wygraliśmy 1, 2 etap w regionie i zajęliśmy 1 miejsce na poziomie kraju) o czymś to świadczy. Żeby była jasność ja mam okazję pracować w Naszej firmie od 5 lat i moje wyobrażenie o firmie uległo diametralnej zmianie.

    Na koniec zacytuję :
    "Wspomnę

    też bo nie wszyscy mogą wiedzieć, że za zapisanie się do związków można wylecieć z pracy. Tak, tak DM przeprowadził rozmowę dyscyplinującą, co ja sobie wyobrażam. Pytanie- skąd DM wiedział że jestem w związkach? Oczywiście dane osobowe nie są chronione Szał.cka rozsyła co chce i gdzie chce."

    Ten temat będzie poruszany na pewno z dyrekcją JYSK.
    Chcę abyście jedynie przeczytali cytat z Ustawy o Związkach Zawodowych"

    Rozdział 1
    Art. 3. Nikt nie może ponosić ujemnych następstw z powodu przynależności do związku zawodowego lub pozostawania poza nim albo wykonywania funkcji związkowej. W szczególności nie może to być warunkiem nawiązania stosunku pracy i pozostawania w zatrudnieniu oraz awansowania pracownika.

    Rozdział 5
    Odpowiedzialność za naruszenie przepisów ustawy
    Art. 35. 1. Kto w związku z zajmowanym stanowiskiem lub pełnioną funkcją:
    1)przeszkadza w utworzeniu zgodnie z prawem organizacji związkowej,
    2)utrudnia wykonywanie działalności związkowej prowadzonej zgodnie z przepisami ustawy,
    3)dyskryminuje pracownika z powodu przynależności do związku zawodowego, pozostawania poza związkiem zawodowym lub wykonywania funkcji związkowej,

    - podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

    Na zakończenie chciałbym jedynie napisać że obiecywałem sobie że nie będę brał udziału w rozmowach na forach, jednak sytuacja mnie zmusiła.
    Nikt z Komisji Zakładowej Naszej organizacji nie namawiał do nigdy do wstąpienia.
    Wszystkie informacje które dostajecie na sklepowe skrzynki pocztowe są informacjami które może pozwoliły by wam zrozumieć jaką bardzo ważną rzeczą jest zrzeszanie się w związek aby poprawiać Nasz byt czy sytuację finansową. Dużo by o tym pisać.

    Tym bardziej nie rozumiem też osób które wylewają swoje problemy właśnie na forach. Proponuje Wam Zróbcie coś z tym, zacznijcie mówić o tym głośno nie przybierajcie wegetatywnego stylu pracy w firmie JYSK.
    Jeśli chodzi o mnie służę pomocą. Wszystkie dane kontaktowe macie na Naszej stronie związkowej.(www.jysksolidarnosc.pl)

  • Alvin T 2010.08.05 [23:45]
    Przemku! Zgodzę się z Tobą, że rozpisywanie żalów na forach niczego nie zmieni poza skanalizowaniem negatywnych emocji. Ale pewnie przyznasz mi rację, że chociaż taka aktywność pozwala naszym kolegom na powiększenie zakresu świadomości na temat własnego położenia. To ja byłem współtwórcą audycji w poznańskiej rozgłośni radiowej na temat przedmiotowego traktowania pracowników przez szefostwo marketów wielkopowierzchniowych, o której wspomniał BeBop.

    W programie staraliśmy się wykazać, że tylko zrzeszanie się w związki zawodowe ma szansę na wywalczenie należnych praw. Jednostka pozostawiona sama sobie nie zdoła rywalizować z organizacją dysponującą ogromnym kapitałem. Zauważmy przy tym, że pracodawca (JYSK) przez cały czas stara się deprecjonować rolę związków w oczach pracowników. Zarządowi zależy, aby pracownicy nie zrzeszali się. Taka zatomizowana społeczność jest mniej groźna dla jego interesu. Od dawna wiadomo, że łatwo panować nad ludźmi, których nie łączy żadna wspólna idea, stąd właśnie w dzisiejszych czasach w krajach liberalnych triumfuje indywidualizm.

    Pracownicy, którzy przepracowali w JYSK ponad 5 lat pewnie są w stanie przypomnieć sobie, jak na przestrzeni tych lat zmniejszano ich przywileje, jak dokładano im obowiązków przy jednoczesnej redukcji etatów, jak zmniejszano ich pole własnej wolności na rzecz rozbudowy absurdalnej biurokracji nakazowo-zakazowej, nie mającej nic wspólnego z efektywnym zarządzaniem. Dzisiaj więcej czasu zajmuje tłumaczenie się w mailach przed DM z niewywiązania się z głupich zaleceń niż samo ich wykonanie (np. dlaczego X nie wyłożył jednej ceny, albo dlaczego Y był na zwolnieniu, dlaczego kierownik zmiany nie skontrolował X podczas wykładania cen i nie upomniał go naganą w związku z tym karygodnym niedociągnięciem- obaj dostaną naganyusmiech.gif .
    Pozdrawiam!

  • Boy z P285 2010.08.06 [00:08]
    Przemek, warto na forum mówić otwarcie o problemach firmy. Presja społeczeństwa może sprawi, że niektórzy się opamiętają lub pohamują przed niszczeniem pracowników. Byłem w związkach, teraz jestem już poza JYSK, ale fora obserwuje dalej. I bardzo się cieszę, że rozmawia się poza zamkniętym forum i że ludzi jest coraz więcej, bo to znaczy, że uzasadnione jest powstanie związków w JYSK. Na forum widać, że jest, z czym walczyć. Mówię walczyć, bo dyrekcja nie chce być partnerem. Co do ujawniania danych osobowych. Faktem jest, że kierownik regionu Tomasz R. wiedział, kto w moim sklepie jest w związkach. Faktem jest, że kierownik z okręgu warszawskiego wiedział, kto zapisywała się do związków. Faktem jest, że tylko, oficjalnie, wgląd do danych o przynależności związkowej miała Teresa Sz. Faktem jest, że na kierowników regionalnych poszły naciski z góry, czyli, tu prawdopodobnie od dyrektorów sprzedaży. Takich faktów jest dużo, mało, kogo to obchodzi a i w poniesienie konsekwencji i znalezienie sprawcy wycieku nie wierzę. Kwestia doświadczenia, chyba, że komuś siły wystarczy na przepychanki no to można coś osiągnąć. Tylko trzeba przy przepychankach uważać na jedno, aby nie sprowadzili Cię do swojego poziomu.
    Pozdrawiam Boy z P285

  • BeBop 2010.08.06 [15:06]
    Ludzie muszą odczuć, że związek pomaga realnie, dużą część sklepów stanowią dziewczyny one może tego nie odczuwają jak my mezczyzni, ze jest poprawa w bhp, że sa wózki elektryczne, jak wyglada sprawa nadgodzin itp.-a to nasz dziewczynyczasem stoją kilka dni z rzędu na kasie po 10h czy 11h
    Może by związak przyjął rolę patrona i pośrednik nad taka sprawą, niech każdy ze swego sklepu, nawet anonimowo-do wgladu zwiazków jakby co, wyśle do związków pytanie jakie by chciał zadać naszej dyrekcji, czy jak ocenia pracę dm itp, kiedy będą podwyzki, kiedy można liczyć na zwiększenie etatów itp
  • P245 2010.08.07 [00:48]
    Z żalem czytam Wasze wszystkie wypowiedzi. Skoro tak bardzo nie podoba Wam sie w JYSK to co tu jeszcze robicie? Zwalniać się i na bezrobotne albo do innej firmy ale już. Czy ktoś Was tu trzyma na siłę? Rozumiem że nabraliście kredytów i z czegos to teraz trzeba spłacać tak. To może skończcie narzekać i weżcie się do roboty bo za gadanie bez sensu nikt Wam nie zapłaci. I nie twierdzę tutaj że firma JYSk jest idealna, ale która jest jak znacie przykład firmy idealnej to napiszcie i złóżcie do niej podanie o pracę. Może co po niektórzy zrozumieją w końcu że JYSK jest firmą prywatną i Związki zawodowe działają w niej na trochę odmiennych zasadach niż w firmie państwowej mianowicie czy którykolwiek z Was mając prywatną firmę pozwoliłby Swoim pracownikom na mówienie mu na co ma przeznaczać Swoje pieniądze? Nie sądzę. Nie pracujecie w państwowej kopalni albo hucie więc albo się pogodzicie ze wszystkimi zmianami czy to w procedurach czy też w systemie premiowania albo zwolnijcie się bo i tak nic nie zdziałacie. Drugie związki i tak zawsze będą za PP więc nigdy nie wygracie.
  • BeBop 2010.08.07 [09:55]
    Związki zawodowe działają wszedzie na takich samych zasadach, niestety w Polsce związki własnie w prywatnych firmach mają misję do spełnienia, zreszta czemu sie dziwic, jesli 3/4 kadry menadzerskiej nie ma ekonomicznego wykształcenia. Znam przypadki, z innych sklepów sieci dyskontowcyh, i to nie odosobnione, że regionalni permanentnie kontrolowali zawratość torebek sprzedawczyń, a o prośbie o pójscie nie bede wspominał.
    Jysk jest prywatna firmą, ale nie własnoscia PP i pozostałych RM-jakby P245 nie wiedział na firmę nie składa sie tylko jej własciciel ale i pracownicy.
  • fdfggtr 2010.08.07 [11:52]
    P245 - łatwo powiedzieć "jak wam się nie podoba to droga wolna zwolnijcie się" Znasz rynek pracy w Polsce? Wiesz jakie jest bezrobocie - wiesz ile kosztuje utrzymanie rodziny? O to się nie martw - gdyby praca była to nikt by w tej gównianej firmie dawno nie pracował. To samo tyczy się wszelkich marketów gdzie ludzie tyrają za psie pieniądze.
  • Values 2010.08.07 [13:21]
    P245-Przeczytaj jeszcze raz, powoli i ze zrozumieniem poprzednie posty.

    "Skoro tak bardzo nie podoba Wam sie w JYSK to co tu jeszcze robicie? Zwalniać się i na bezrobotne albo do innej firmy ale już"

    Sposób w jaki sie wypowiadają osoby j.w mają nikłe pojęcie o rynku pracy, zero szacunku do pracowników, szczególnie niższego szczebla i chyba małe doświadczenia zawodowe.

    Mój kierownik tak mówi, ale on nie ma rodziny(dzieci), kredytów ale ma mamusie i tatusia.

    P245 zapomniałeś, że większość pracowników Jysk to sprzedawcy z niskim wynagrodzeniem i powiedzenie mu "jak się nie podoba to do widzenie" to zrównanie go do poziomu wyrobnika.
    Znaczy tyle co "jesteś zerem"

    P245 może jak dostaniesz parę razy w życiu po dupie zrozumiesz o czym piszę.

    Wszyscy tutaj doskonale rozumieją, że pracują w firmie prywatnej i nie sugeruj, że nie chce im się pracować bo by dawno już dawno rozwiązano im umowę o pracę.
  • Alvin T 2010.08.07 [17:10]
    P 245 nie mów "nie wygracie!!!", bo pleciesz głupoty. Dzięki Związkom Zawodowym już udało się naświetlić wiele nieprawidłowości i dokonać poprawy warunków pracy. A swoją drogą, skoro jesteś taki zadowolony ze swojego położenia to pochyl głowę i pracuj dalej. Powodzenia!
    Nie zdziwiłbym się specjalnie, gdyby okazało się że ktoś kazał Ci napisać taką wypowiedź.
  • Średnio zadowolony 2010.08.07 [22:58]
    Alvin T może napisz jakie to nieprawidłowości udało się naświetlić dzięki związkom bo ja takowych nie znam a jestem w ciągłym kontakcie zarówno z jednymi jak i drugimi związkami w Jysk. Anie jedne ani drugie nie wpłynęły pozytywnie na pracę w Jysk no chyba poza ubawem jaki dzięki nim jest na sklepach czytając co poniektóre wypowiedzi. Ja nie zdziwiłbym się specjalnie gdyby się okazało że wstąpiłeś do związków bo zrobiłeś sobie z nich przysłowiowy dupochron przed zwolnieniem. Takim jak Ty zawsze będzie źle i nigdy się im nie dogodzi więc ściemniaj dalej i pracuj w firmie której nienawidzisz i rób z siebie ofiarę.
  • Boy z P285 2010.08.08 [00:01]
    Zgadzam się, co do wykształcenia DM-ów i RM-ów, może to nie warunek konieczny, aby mieć wykształcenie ekonomiczne bądź z zarządzania lub pokrewne, ale jakiś poziom intelektualny powinni reprezentować. Bo DM, który nie porusza się swobodnie w zakresie prawa pracy, nie potrafi zgodnie z obowiązującymi przepisami nawiązać i rozwiązać umowę o pracę itp. nie jest dobrym DM. A za wyglądanie płacą w modelingu, chociaż niektórzy z DM to i wyglądać nie potrafią
    Związki Zawodowe te pierwsze, które powstały dla pracowników i w obronie ich interesów już coś zrobiły.
    Ucięły dzikie nieudokumentowane wydatki z ZFŚS. Tu zaznaczę, że firma, chociaż prywatna to pieniądze na ZFŚS muszą gromadzić z mocy prawa. Więc jak najbardziej pracownicy powinni mieć wpływ na rozporządzanie tymi funduszami. Obecnie taka możliwość istnieje, chyba, że związki zawodowe z Gdańska blokują próby forsowania modyfikacji na korzyść pracowników.
    Poprawa warunków pracy na magazynach. Posiłki regeneracyjne- każdy wiedział nikt nie kupował- obecnie każdy wie i duża liczba osób wykorzystuje. Ubrania robocze oraz waloryzacja ekwiwalentu za pranie. Jest trochę tych zmian dzięki Związkom Zawodowym. Może nie są tak spektakularne, ale to za sprawą oporu JYSK, ale jak to mówią-kropla drąży skałę, więc efekty będą, lecz trzeba trochę na nie poczekać.
    I nie oszukujmy się, bo są sklepy gdzie są dobre warunki pracy i płacy jak na miejscowe realia, ale i jest też duża część sklepów gdzie te warunki są tragiczne. Każdy, kto chce faktycznie może zmienić pracę, jednak zobowiązania finansowe często są determinantem, który zmusza do dalszej pracy w warunkach uwłaczających pracownikom.

  • BeBop 2010.08.08 [20:07]
    Sredniozadowolny jak nie masz argumentów, to przynajmniej nie obrażaj rozmówcy swoim infantylnym rozumowaniem.
    Nie jest tak ze kazdy członek związku zawodowego jest pod ochroną i nie można go zwolnić.
    A naswietlono chociażby sprawę nadgodzin, swego czasu juz jedna osoba wygrała sprawę w sądzie o wypłatę zaległych nadgodzin, i czemu sie firma nie przyznała sie do błędu? czy to grzech czegoś nie wiedzieć?
    A dlaczego firma upominała niektórych pracowników wypowiadających sie na Goldenline.pl? Za to, że myślą? że chcą, chcieli coś poprawić? Do kogo mieli się zgłosić czy napisać skoro dm i rm nie mają w zwyczaju słuchać tych którzy mają odmienne zdanie, dlaczego w niektórych regionach nastepuję oprócz wietrzenia magazynów wietrzenie personelu?
  • BeBop 2010.08.08 [20:08]
    Sredniozadowolny jak nie masz argumentów, to przynajmniej nie obrażaj rozmówcy swoim infantylnym rozumowaniem.
    Nie jest tak ze kazdy członek związku zawodowego jest pod ochroną i nie można go zwolnić.
    A naswietlono chociażby sprawę nadgodzin, swego czasu juz jedna osoba wygrała sprawę w sądzie o wypłatę zaległych nadgodzin, i czemu sie firma nie przyznała sie do błędu? czy to grzech czegoś nie wiedzieć?
    A dlaczego firma upominała niektórych pracowników wypowiadających sie na Goldenline.pl? Za to, że myślą? że chcą, chcieli coś poprawić? Do kogo mieli się zgłosić czy napisać skoro dm i rm nie mają w zwyczaju słuchać tych którzy mają odmienne zdanie
    dlaczego oprócz wietrzenia magazynów trwa wietrzenie personelu w niektórych regionach?
  • Średnio zadowolony 2010.08.08 [20:41]
    BeBop oczywiście że nie każdy jest chroniony bo prawdziwą ochronę ma pan prezes związków który jest nietykalny przez 4 lata. Ale przed zamiarem zwolnienia członka związków DM musi na pięć dni wcześniej poinformowac związki o takim zamiarze a te pięć dni to masa czasu np: na pójście na lewe l4. Bo nie wierzę że związki nie poinformują Swojego ziomala że firma ma zamiar zrezygnowac z jego "usług". A co do wietrzenia personelu w niektórych sklepach to czy tak się dzieje tylko u nas w firmie? Są wałki są zwolnienia, ktos jest leniem wyjazd. Skoro nasze związki sa tak wspaniałe to cos jest nie tak z ilością członków jakich mają. Na kilka tysięcy osób personelu Jysk w Polsce tylko niespełna 30 osób się zapisało z czego pewnie w siedzibie związków w sklepie w Katowicach wszyscy pracownic. Co z resztą kilkutysięcznej społeczności Jysk Polska? Boją się ale czego przecież za przynależność do związków nie zwalniają a przynajmniej taka sytuacja jeszcze nie miała miejsca.
  • Nie z Katowic 2010.08.08 [22:14]
    Jak czytam te insynuacje na temat związków to nóż mi się w kieszeni otwiera. Faktem jest, że do ZZ należy niewiele osób, ale czyja to wina? No chyba nie tylko pracodawcy, który wywiera być może presję na pracowników. Owszem można zastraszyć 30 osób ale już nie 300. Wszyscy narzekają, że związki nic nie robią. Robią więcej niż wam się wydaje, walczą dzielnie o lepsze jutro w firmie dla wszystkich. Jak powszechnie wiadomo w kupie siła. Jest nas mało (tak, tak też jestem członkiem związku) stąd nie bardzo się z nami liczą. Nie zamierzam agitować na rzecz ZZ, ale też nie pozwolę na obrażanie kogoś, kto jako jedyny miał tyle odwagi na to, żeby ten związek założyć. Zgodnie z ustawą o ZZ przewodniczący związku ma zapewnioną ochronę, co wcale nie oznacza, że w ogóle nie można go zwolnić, można ale przy pomocy solidnych argumentów a nie pierdów typu nie wykonywanie obowiązków, co często się u nas w firmie zdarza.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...