Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość ciekawska 7

Czy ktoś pracował Jysk-u?

Polecane posty

Gość zong
tylko że nasi sprytnie to ukrywają. Przed przyjazdem Duńczyków, sprzątanie sklepów, niebawem trawę będą kazać malować na zielono. Zakłamują rzeczywistość. Lecz problem zamiatany pod dywan w końcu przybierze gigantyczny rozmiar i sam Dyrektor się o to potknie, jednak nie będzie możliwości naprawy tego, zostanie wykopany i tyle. Na miejsce takiego darmozjada są setki lepszy i mądrzejszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bbbbbbbbbbbbbbb
Ten rozwijający się ciekawie temat na forum pokazuje , że jest nas wielu niegodzących się na tą głupotę jaka dzieję się w polskim Jysku. Walczmy o swoje - zbliża się kolejna fala upałów - aparaty w dłoń termometry przygotować -dokumentujmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z-ca
Macie rację,ale tak naprawdę co nam to da.? Ja wiem zawsze jest jakiś as w rękawie ale jak przyjdzie co do czego to znowu usłyszymy " jak sie nie podoba to się zwolnij". DM nie szanuje pracowników . Twierdzi że na Twoje miejsce jest 20 innych chetnych. I my tym sposobem siedzimy cicho latem w tak wysokiej temp. że saunę by mozna było otworzyć, a zimą w schronisku dla pingwinów. Jest cholernie ciężko ale my możemy. Próbowaliśmy walczyc i wiecie jak się skończyło? Obcieli nam dwa etaty i teraz się modlimy żeby nikt nam nie przyniósł L4. To jest dopiero chory system. Oni dokładnie wiedzą jak nas stłamsić . Nie wiem już co robić. Przychodzę do domu wieczorem i jestem tak skonana, że nie chce mi się pomysleć ani o jedzeniu ani o zrobieniu prania czy sprzataniu. I potem nadchodzi upragniony dzień wolny i co robię? odpoczywam? nie! nadrabiam zaległości w sprzątaniu w domu, wieczorem jestem skonana a rano do pracy. W kółko ten sam scenariusz- rzygać się chce. Trace motywację do czegokolwiek . A dziecko mi widuję jak śpi. To nie jest normalne. Pozdrawiam Was gorąco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SpoconyMagazynier
Tak jak ktoś powiedział to nic nie da że każdy będzie sobie narzekał na to co się dzieje w firmie aby coś się zmieniło trzeba zacząć coś robić rozmawiać o tym głośno z kolegami ze sklepów na pewno wiele więcej osób potwierdzi to co zauważyliście nasza siła tkwi w tym że jest nas tak wielu firma możne ignorować sobie pojedynczego pracownika ale nie parunastu, kilkudziesięciu, kilkuset :) Ktoś wspomniał że związki nic nie robią robią ale podobno pracodawca zlewa ich za każdym razem, w ogóle nie chce współpracować ale co tu się dziwić skora maja jakieś 30 członków którzy jak by nie było wstąpili bo maja już dość tego wszystkiego i postanowili coś zrobić, gdyby ich było 200, 500 to by mieli jakąś siłę przebicia w Dani podobno 80% ludzi jest uzwiązkowionych i u nich jest to normalne a u nas ? No ale to jest Polska wiec tu pracodawca może dymać swoich pracowników jak chce ważne że cyferki świeca się na zielono nie ważne jakim kosztem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heheh
nadszedł czas aby wstydzić się firmy i pracy w Jysk. Jysk powinien płacić dodatki za obciach:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Values
Dziś u mnie na sklepie było prawie 37C. Myślę, że woda z pluszem to niezła recepta na te temperatury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BeBop
Normą w takie upały jest skrócenie dnia pracy albo go rozłożenie a nie woda z Pluszem-on nie uzepełni do końca elekrolitów w organizmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z-ca
U nas też temperatura nie schodzi poniżej 35stopni. Nawet jakby robić przerwy co 50 min to powiedzcie mi gdzie przez te 10 min się ochłodzić? Bo chyba nie na sklepie czy magazynie bo tam to niestety pot po tyłkach leci. Wykończymy się jak ta temperatura sie nie zmieni. Pozdrawiam wszystkich "ugotowanych"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgfgfg
A my tyramy ponad 10 godzin dziennie na klimę w biurach w Gdańsku , limuzynki regionalnych. Sklepy które posiadają dodatkowo kontenery jako przestrzeń magazynową mają jeszcze ciekawiej - jak zatowarować sklep i nie ugotować się w metalowym kontenerze nagrzanym słońcem. zapraszam gdańskie biuro do sklepu - niech popracują i zobaczą jak milutko jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zadowolona Pracownica Jysk
My też mamy klimatyzacje! :) Poczekajcie trochę to tez będziecie mieć, chyba ze tego nie doczekacie bo z pieniactwa się zagotujecie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z-ca
Łatwo sie pracuję gdy pot nie cieknie Ci po tyłku i pracownicy nie mdleją na sklepie bo temperatura dochodzi do 40 stopni, a ochłodzić się niestety nie ma gdzie.Klimatyzacji nie założą w budynku który się sypie więc niestety w zimie marzniemy jak pingwiny a latem się rozpływamy. Więc nie kpijcie z tych którzy mają gorzej bo pokazujecie w ten sposób że duch firmy to tylko fikcja. Miłej pracy "rodzino jyskowa"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Values
Macie klime, macie klientów, macie obroty... My nie mamy klimy. Potencjalny klient woli iść do innego sklepu, a ten który wejdzie na sklep z przyjemnością szybko wychodzi z niego. Tu nie chodzi tylko i wyłącznie o pracowników ale również o kupującego. Żaden klient długa nie wytrzyma w sklepie gdzie temperatura jest dużo powyżej komfortowej. Woli pojechać do innego klimatyzowanego sklepu, gdzie może dłużej pochodzić, porozmawiać ze sprzedawcą i zostawić tam kasę. My musimy przez 10-11 godz. przy takich samych lub mniejszych poborach jak Ci co mają klimę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klimatyzowany
Współczuję Wam..Nam niedawno tzn po prawie 4 latach założyli klimę, z czego jestem bardzo zadowolony. Trzeba było pogadać z PP. Wyraził zgodę..i krótka piłka..klima jest. Trzymam za Was kciuki, bo doskonale znam „ból pracy w takiej temperaturze. Klientów też to skutecznie odstrasza..Były też komentarze typu powinni płacić szkodliwe i że tj niezgodne z prawem itd Muszę dodać, że w moim sklepie temperatura dochodziła do ok. 39 stopni. Pozdrawiam serdecznie i życzę chłodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zadowolona Pracownica Jysk
Ale ja Was tez rozumiem, doskonale pamiętamy jak było koszmarnie bez klimy. Ale te Wasze ciągłe narzekania są po prostu nie do zniesienia. Wszystko Wam się nie podoba. Jasne jest dużo niedociągnięć ale powiedzcie gdzie ich nie ma? Wszędzie są! W Jysk też. Tylko ze takie ciągłe narzekanie prowadzi tylko do zniechęcenia i destrukcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tropical
u nas niestety też jak w piekle. .I jeszcze te'' wdzianka'',aż strach podejść do klienta,bo może zacznie uciekać,albo zemdleje,nawet'' biedronki'' zmieniły stroje na koszulki polo,no i mają lodówki do których można zajrzeć od czasu do czasu ha ha.I weź tu zalicz na 100 % tajnego klienta,kiedy cały dzień myślisz tylko o wodzie i chłodzie i żeby wszyscy poszli to będzie więcej tlenu.Przy kasie klient myśli,że nie chcesz mu wydać reszty,bo tak ci się ręce lepią,że forsa nie odchodzi.a jak mu powiesz że ma kupić''grę logiczną'' w taki upał to myśli,że coś brałeś.Pozdrawiam wszystkie jyskowe tropiki,na czwartek znów pokazują po 35 stopni,trzeba będzie wziąć chyba na żądanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hulk
skoro jesteś taka zadowolona, to po co tu wlazisz? nudzisz się? Może starasz się "nawracać", przy pomocy żałosnych argumentów niezadowolonych pracowników? tj oczywiste, że wszedzie są jakieś niedociągnięcia..lecz skoro pracownicy mają trzymac się zasad firmy i prawa, to dlaczego nie wymagać tego samego od pracodawcy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BeBop
Klimy i tak wszedzie nie założą w niektóre centra po prostu jest wiele firm , w Poznaniu 2 takie sa centra handlowe.Oprócz jyska w tych centrach sa inne firmy i kazdy patrzy tylko na drugiego a pracownicy sie męczą. Najważniejsze, że wprowadzono w koncu pozwy zbiorowe-można teraz sie zebrac do kupy i załączyć pozew o zapłate za nadgodziny-pamietacie jak nie było elektronicznego systemu rejestracji czasu pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TOP SECRET
Moi drodzy parafianie.... Praca w handlu już dawno na Zachodzie jest uznawana za tzw. pracę śmieciową tzw. Junk job, niskopłatna, bez kwalifikacji i dodatkowych wymagań. Więc nie narzekajcie ... Cieszcie się że możecie pracować, jakiś czas temu kierownicy regionów wizytowali przecież sklepy składając super oferty pracownikom. Albo obniżka pensji albo jedna osoba z załogi odchodzi, pozdrawienia dla Słupska, nie oddali Adama. Zapytajcie swoich przełożonych z Grunwaldzkiej, kiedy będą o godz. 12 jedli lunch za Wasze ciężko zapracowane pieniądze, dlaczego firma zapłaciła wielomilionowe kary ( tak, wielomilionowe) za zbyt długie przetrzymywanie towarów w kontenerach na terminalu portowym. A może przy okazji opowiedzą Wam jak fundują zimowe podróże regionalnym na "szkolenia" do np. ciepłej Barcelony (tam naprawdę nie jest tanio). Zawsze możecie się zgrać, w Łodzi prz...li Juzkowi za pomocą PIP, w Katowicach założyli związki. Razem można więcej.... W JYSK, wskażnik wynagrodzeń uzależniony jest procentowo od sprzedaży. Z tym że w JYSK Polska jest to ok.2 % a JYSK Skandynawia 4%. Mając na uwadze sieciowość firmy, w Polsce też tak powinno być, ale to już nie moja sprawa............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alvin T
Zgadzam się z powyższą wypowiedzią, jednakże coś uściślę. Zwróćcie uwagę, że to już nie chodzi o klimatyzację czy wynagrodzenie, ale o normalne podmiotowe traktowanie pracowników. Myślę, że aktywność na forach internetowych na temat Jysk wzrosła wraz z chwilą, gdy kier. regionalni i dyrekcja zaczęli traktować ludzi jak bandę półgłówków. Człowiek nie lubi, gdy zapieprza jak potrafi najlepiej a za swoją pracę "doceniany" jest naganami za kilkudziesięcio sekundowe spóźnienie albo przeoczenie jednej ceny na półce:) Tego typu sytuacje mają miejsce i przypominają "Rok 1984" Orwella. Swoją drogą kierownicy regionów, którzy podporządkowują się woli podmiotu sterującego i zarządzają swoim podwórkiem niczym komendanci obozów są żałośni. Nie wiem czy warto poświęcić samego siebie (szacunek dla własnej osoby, czas prywatny itp.) dla walki o sukces JYSKa. Tym bardziej, że świat JYSK to w dużej mierze fasada. Popieram sugestie TOP SECRET, by dowalić firmie poprzez instytucje państwowe (PIP i inne). Skoro pracodawca za wszelką cenę udowadnia, że pracownicy są beznadziejni, warto mu udowodnić, że działania na których się opiera są wykroczeniami zagrożonymi wysokimi karami. Aha, a to na pocieszenie dla wszystkich pracowników. W JYSK jesteście obciążani wieloma obowiązkami: sprzedajecie, kasujecie, potraficie obsługiwać programy do sprzedaży ratalnej, umiecie montować meble, obsługiwać wózki widłowe:) Wierzcie mi, że z takimi umiejętnościami u wielu innych pracodawców będziecie witani z otwartymi ramionami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MINM
Pracuje dopiero od niedawna jest ciężko, temperatura wykańcza ale nasza kierowniczka regionalna chyba bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PanMicz
Jeszcze 3 , 4 lata temu pracowało się dobrze nie było takich problemów z regionalnymi ale firma zapewne zapewniła im jakieś specjalistyczne szkolenia jak i by docisnąć sklepom śrubę żeby z nich jak najwięcej wycisnąć i mamy to co mamy, ale chyba zorientowali się że długo w tym stylu nie pojada i teraz regionalni się uczą na różnych szkoleniach jak tu pozbyć się tego wynaturzenia. U mnie była taka sytuacja że przyjechał frajer ze szkolenia i łaził z takim uśmiechem na twarzy że tylko uszy ograniczały jego zasięg i sypał pochwałami choć widać było ze mu ciężko to przez gardło przechodzi jeszcze tydzień wcześniej chodził buc i nawet z pracownikami się nie przywitał a o wymianie zdań nie wspomnę tylko łaził z ta listą i prawie na kolanach szukał czegoś żeby tylko upierd......ć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BeBop
Ja już dwanaście godzin jestem na kasie, trzeci dzień-mówi sprzedawczyni DM w sytuacji obecnej 12h co to jest? doba i 8 dób trzeba stać PP jest nowa procedura Soboty i niedziele macie wolne Sprzedawczyni-Brawooooooo DM-popołudniu RM-ale reszte dni tygodnia pracujemy na takich obrotach, że plany poprzekraczamy, wskaźnikami nie wytrzymają bo stać nas na to, konkurencję zmieciemy i trzeba mieć pełną świadomość, że jedna dodatkowa klimatyzacją w sklepie lub jeden etat więcej w sklepie to jeden mniej dobry samochód dla DM, to zaraz gorszy pokój w hotelu dla RM to koniec z ze wspaniałym pakowaniem towaru przez DCR itd itd Itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jysk - miało być inaczej
cześć Wam. W Jysku pracuje prawie dwa lata, zmiany są dość cykliczne i częste, tzn. od wizyty regionalnego do kolejnej wizyty i nagły zwrot po wizycie audytora. Każda zmiana wg firmy na lepsze jednak nie dla pracowników, cały czas zabierają etaty, rotację mamy dosłownie kosmiczną, już nie sposób policzyć ile osób się przemieliło przez nasz sklep i ile osób miało dość mordęgi za 1300zł netto. Z tego co czytam to nie tylko u mnie tak jest, niby ulga, że nie trafiłem na pechowy punkt a z drugiej strony co to ku..wa ma być za firma która ciągle zastrasza pracowników żeby wycisnąć jak najwięcej?! Wiecie ile razy doszły mnie słuchy albo wprost albo z drugiej ręki że mają mnie zwolnić? Już się tego słuchać nie da, przestało to robić wrażenie. U Was też przed wizytą regionalnego odwalacie istną szopkę? Tj, sprzątanie, mycie czego się da, magazyn do góry nogami, sklep maksymalnie odpicowany.. (?) Po czym nadchodzi wyczekiwana pierwsza gwiazdka w postaci regionalnego który zajeżdża klimatyzowaną limuzyną, podaje rękę tylko kierownikowi resztę albo zlewa albo bierze na rozmowę w której miesza godność z błotem.. Nie chce tu nikogo zniechęcać do pracy w tej firmie, wiem jak to jest, każdy mówi że odchodzi mija kolejny rok i chce mimo wszystko zostać dalej. Moje pytanie brzmi, co robić żeby było lepiej? Żeby iść do pracy jak człowiek i tak z niej wracać, a nie chodzić zastraszonym bo dziś regionalny ma być?! Pan i władca pier..ony! Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvdfvv
Silne związki zawodowe - bez naszego zaangażowania będzie tak jak jest i nic się nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PanMicz
To prawda trzeba mówić o wszystkim głośno i nie bać się DM nic wam nie mogą zrobić trzeba się organizować choćby w związkach samemu ciężko cokolwiek przeforsować. A jak to nie pomoże to na wyprzedaży ogrodu zastrajkować choć wątpię by się ktoś odważył oczywiście gdyby było to parę paręnaście sklepów wtedy by kwiczeli. Ap-ropo podoba wam się nowy system premiowania na 2011 ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgdg
Czyżby powrót "małego niebieskiego" - jego wyniku do premii sprzedawcy? Kolejna decyzja mająca nas nakłonić do poświęcania się jak męczennik interesom firmy? Może znowu wrócą praktyki sprzątania sklepu przed kontrola poza godzinami pracy za friko (takie kiedyś cyrki się odbywały - bo jaśnie pan regionalny przyjeżdżał)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×