Odpowiedz na ten temat

Czy jest tu ktoś kto mieszka w wynajetym mieszkaniu?

  • gość 2017.08.10 [19:20]
    Mieszkam z mężem i dzieckiem w wynajętym mieszkaniu w dużym mieście.Placimy terminowo ALE ja mam już dość wyrzucania kasy w błoto,w mieszkaniu nic nie mogę zrobić po swojemu -część mebli i sprzetu jest nasza ,jak poprosiliśmy właściciela aby na poczatku jak sie wprowadzalismy bynajmniej pokrył koszty farb do odświeżenia mieszkania to powiedział ze to we wlasnym zakresie-nie podoba mi sie to.Jeszcze chcial zebysmy ubezpieczyli mieszkanie! Marzymy o swoim M -nie mamy zdolności kredytowej niestety.Jak to wygląda u Was?
  • gość 2017.08.10 [19:25]
    Ja wynajalem nie umeblowane i przemalowalem
  • gość 2017.08.10 [19:29]
    Mieszkam w wynajętym, ale w UK. Mieszkanie było świeżo odnowione jak się wprowadziliśmy. Za "ubezpieczenie" płacimy sami
  • gość 2017.08.10 [19:36]
    ja wynajmuję mieszkanie również w dużym miescie ale to ja opłacam ubezpieczenie bo to jest w moim interesie,
  • gość 2017.08.10 [19:43]
    Ja uważam,ze ubezpieczac to ja moge ale swoje wlasne nie wynajmowane i tak tez powiedziałam właścicielowi-to nie lezy w moim interesie tylko jego tym bardziej ze nawet umowy nie dal -mieszkamy bez umowy.
  • gość 2017.08.10 [19:46]
    A swoją drogą uważam,ze mieszkanie przed wprowadzeniem kolejnych wynajmujacych powinno byc odświeżone a nie zistawiony syf-brudne sciany i syf w szafjach
  • gość 2017.08.10 [19:46]
    19:43 za szkody odpowiada najemca więc to w twoim interesie. Jak szalejesz mieszkanie to Ciebie będzie po sądach ciągal.
  • gość 2017.08.10 [19:47]
    Ale numer jak nie podpisałaś umowo to znaczy na bank że facet nie płaci podatków a to znaczy że możesz go zaszantażować, ja płace podatki i umowe ze studentami bo im wynajmuje podpisałam.
  • gość 2017.08.10 [19:50]
    i co jej ten szantaż da? pewnie płaci połowę tego co musiałaby komuś kto jest fair więc niech siedzi cicho i się nie odzywa bo na bruku skończy
  • gość 2017.08.10 [19:53]
    Nie ma nic gorszego ,niż wynajmowanie mieszkania, kazdy dzień niepewny .Mnie sie udało, z rodziny zgon i dostałem za darmo mieszkanie w spadku i to własnościowe Teraz nie wyobrażam sobie wynajmowania mieszkania.
  • gość 2017.08.10 [19:57]
    Lepiej podpisać umowę i jasno określić warunki. Ten, co nakabluje, że wynajmuje bez umowy jest współwinny, więc za jednym zamachem wykopie dwa dołki. Pod właścicielem i pod sobą samym. Podatek nie jest duży, a umowa chroni obie strony
  • gość 2017.08.10 [20:01]
    Ja mam mieszkanie puste i jeśli odważę się komuś wynająć to już wolę pójść podpisać umowę i płacić podatek do skarbówki
  • gość 2017.08.10 [20:02]
    Nie jest tak że osoba wynajmująca nie ma żadnych praw, ma prawa i to wiecej niż osoba ktora jej to mieszkanie wynajmuje bo praktycznie nie można jej "wyrzucić" z mieszkanie nic jej nie można zrobić nawet gdy nie płaci, ja wynajmuje mieszkanie i zdaje sobie z tego sprawę dlatego nie wynajmuję osobie z małymi dziećmi.
  • gość 2017.08.10 [20:43]
    Up
  • gość 2017.08.10 [20:49]
    Ja też nie wynajmuje osobom z małymi dziećmi a szczególnie samotnym matkom. O dziwo w pracy mam samotna matkę która narzeka że nikt jej nie chce wynająć mieszkania.
    Co do tego że takie osoby mają więcej prace, to prawda ale wystarczy odwrócić rolę tak żeby to on musiał Ciebie ciągnąć po sądach. Np. wywalić my rzeczy przed drzwi, zazwyczaj wtedy odpuszczą i nie wzywa już policji. Dobra metoda jest też zameldowanie kogoś lub samego siebie.
  • gość 2017.08.10 [20:59]
    wynająć też trzeba odpowiedniej osobie by ci płaciła czynsz i nie zniszczyła mieszkania. no najgorzej jak nie płaci kasy u n8szczy jeszcze.
  • gość 2017.08.10 [21:11]
    Podatek najlepiej doliczyć do najmu i płacić, albo w umowie napisać, że wynajmujący zobowiązuje się do opłacania podatku, wtedy ma taniej, ale nie ma czym szantażować krwiopijcy właściciela mieszkania. Swoją droga współczuć takiego lokatora. Chcesz mieć prawa, ale bez obowiązków, d**ek z ciebie.
  • gość 2017.08.10 [21:35]
    Ja jestem sama z dzieckiem i nie mam problemów z wynajmem mieszkania. To już moje 3 mieszkanie,niedawno się wprowadzilam. W pierwszym mieszkałam 3lata,ale jednak za mały metraż,w drugim 5lat,bardzo mile sąsiedztwo,niestety właściciele postanowili je sprzedać. No i teraz od 2 miesięcy mieszkam w trzecim. Na kredyt się nie zdecyduje tym bardziej,że po śmierci rodziców będę miała ich w spadku. Niby mogłabym dalej z nimi mieszkać ale jednak wolę sama. Więcej miejsca,cisza,spokój,prywatność. A co do tematu to każde mieszkanie,w którym mieszkałam było ubezpieczone. A jeśli już nie chcesz ubezpieczyć nowego mieszkania to ubezpiecz siebie,oc w życiu prywatnym. Jeśli spowoduje wypadek,zalejesz sąsiada,wydajesz szybę Ty bądź dziecko ubezpieczyciel pokryje szkodę.
  • gość 2017.08.12 [14:35]
    Wynajem mieszkania to masakra.No jeszcze jak się jest osobą bezdzietna to w miare a z dziećmi to jest zwykły brak poczucia bezpieczenstwa z braku posiadania tego wlasnego gniazda na ziemi.Wynajmowalam to wiem jak to wyglada,miesiac w miesiac bulenie kasy do ,,kibla" za nie swoja podłogę,wanne czy kibel a po latach nic nie zostaje z tego.Kredyt ciezka sprawa na wiele lat zoobowiazanie ale jak nie ma wyjscia to z dwojga zlego lepszy kredyt bynajmniej po latach masz splacone swoje a zazwyczaj wiele mieszkań wynajmowanych też jest na kredyt -chyba lepiej splacac swoj niz obcej osobie.A jak kasy by zabrakło to czy to wynajem czy hipoteka i tak wylotka czeka.Spróbujmy sie spóźnić z zapłatą za wynajmowane -kwestia 3,4 tygodni i wyjazd z mieszkania.Taka smutna prawda.Gdyby mieszkania wynajmowane byly bynajmniej o polowe tansze niz rata kredytu-wychodzi identycznie wiec wnioski nasuwaja sie same co robic?! Nie wybajmowac! Podjąć prace na umowe,oszczedzac i uzyskac kredyt a nie wloczyc sie po cudzych mieszkaniach z rodziną.
  • gość 2017.08.12 [14:45]
    Ja natomiast autorce proponuję aby porozmawiala z mężem głową rodziny powaznie na temat ich przyszłości tym bardziej ze maja dziecko dziecku rodzinie ogolnie trzeba zapewnic dach nad glowa WLASNE cztery katy.Skoro nie macie zdolności kredytowej to poprawcie swoja sytuację np.pomyslcie o założeniu jakiejś małej firmy to na czym sie znacie,jest tyle dotacji z UE i Urzędów Pracy na Start i lepiej sprobowac niz zalowac,ze sie nie sprobowalo,poczatki sa ciężkie ale moze osiągnięcie swoj cel wyzsze zarobki szansa na oszczednosci i kredyt na wlasne M.Lub ewentualny wyjazd małżonka za granicę na jakiś czas i odkladanie kasy rozlaka rodziny ale wyjscia nie ma coś za coś jak chce sie miec spokojna przyszłość.
  • gość 2017.08.12 [14:56]
    nie używaj słowa bynajmniej zamiast słowa przynajmniej
    to nie są zamienniki !!!
  • RRRozwódka 2017.08.12 [15:00]
    gość 2017.08.10 [19:47]
    szantażować go możesz...
    aż się wymiotowac chce, mieszka w cudzym i jeszcze grozi...
    jak ktos chce wymalować - to niech maluje, malować i tak trzeba co kilka lat - po co ma dokladać do tego właściciel, skoro z wymalowanych ścian nie korzysta?
    niedługo trzeba będzie płacić, żeby wynajmujący odkurzyli dywany - bo przeciez to nie jest ich
    MASAKRA
  • rrrozwódka 2017.08.12 [15:09]
    " gość dziś [14:56]
    nie używaj słowa bynajmniej zamiast słowa przynajmniej
    to nie są zamienniki !!! "
    Niektórym się wydaje, że jak użyją "bynajmniej" lub kilku innych słów to skaczą klasę wyżej. Co gorsze 90% kafeterianów naprawdę uważa, ze wszystkie wypociny zawierające te słowa to teksty rozumnych ludzi.
  • gość 2017.08.12 [15:12]
    Fakt malować trzeba ale mieszkanie jak pisze autorka nie bylo odświeżone po poprzednich najemcach.Właściciel powinien ponieść koszt w tym przypadku odswiezenia mieszkania zanim ta rodzina się wprowadzila.Na ich miejscu po prostu zmienila bym mieszkanie skoro sa wyplacalni na rynku pelno mieszkań jest do wynajęcia i nie prosila sie o p*****ly typu farby czy naprawa lodówki
  • gość 2017.08.12 [15:20]
    Autorka wiedziała na co sie godzi, wprowadzila się i raptem przestało pasować? Irytują mnie tacy lokatorzy, najlepiej jak najmniej zapłacić, jak najwięcej wyciągnąć od właścicieli i jeszcze zła, że to nie jej. Sama nie rozumiem ludzi, którzy wynajmują całe lata mieszkania, szczególnie gdy są dzieci. Ale nie oceniam, różnie jest, tylko odrobina szacunku do cudzej własności i dystansu, bo to nie wasze tylko wynajęte.
    Sama miałam dziwną sytuację, pewna osoba wiedząc, że mam puste mieszkanie, w sensie nie zamieszkałe, bo doskonale umeblowane i urządzone jest poprosiła o możliwość zamieszkania za czynsz. Przecież ja i tak nie mieszkam, więc mi się oplaci smutas.gif ludzie mają tupet smutas.gif
  • gość 2017.08.12 [15:22]
    Rozwiodka - nie pitol jak potłuczona, bo zal czytać. Wynajmujący płaci tzw odstępne. Za amortyzację, także wszystkie ślady użytkowania mieszkania, z którego korzysta zgodnie z przeznaczeniem, powinien opłacać właściciel. Tak samo ubezpieczenie. Za
    Cos chyba te pieniadze bierze? Bo raczej nie wynajmuje grzeczniosciowo za opłacenie czynszupechowiec.gif Tak samo z awariami sprzętów typu pralka, piec gazowy, tez powinien opłacać właściciel. Co innego szkody spowodowane niewłaściwym użytkowaniem, niezgodne z przeznaczeniem bądź dewastacja. Ludzie powinni o tym pamietać. Za każda wyprowadzka lokatorów właściciel ma pieniążki, zeby odmalować mieszkanie. Nie dajcie sobie wmówić, ze najemca ma obowiązek pokrywania wszelkich kosztów - wracam do punktu wyjścia - za cos te odstępne przeciez płacicie do cholery ciężkiej.
  • gość 2017.08.12 [15:25]
    Bynajmniej oczko.gif
  • gość 2017.08.12 [15:28]
    15/20 moj maz kiedyś tak wynajął mieszkanie, za sam czynsz i media l, wiecej nie chciał; dodam ze czynsz był dosyć wysoki, bo mieszkanie w rynku i co? I nawet tego nie opłacali:/ był za granica, jak wrócił wyrównał zadłużenie, a myślał, ze nie bedzie musiał tego czynszu płacić chociaż:/
  • rrrozwódka 2017.08.12 [15:40]
    gość dziś [15:22]
    polecam lekturę prawa lokatorskiego, wszystko jest zapisane w ustawach i rozporządzeniach,
    co kto sobie mysli i na co się żali może zachować dla siebie
  • gość 2017.08.12 [15:53]
    A na wszystkie bolączki najlepszy jest NAJEM OKAZJONALNY. Przeczytajcie sobie, bo duzo pisania.
  • gość 2017.08.12 [16:02]
    Ja również wynajmuje i na poczatku to wszystko jest pięknie WLASCICIEL mily,usmiechniety i cacy a po podpisaniu umowy tylko kasa sie liczy banalny problem z zepsutym domofonem on nie ma czasu mam sobie sama z tym poradzić i naprawić usmiech.gif Gdybym to ja sie próbowała spóźnić z odstepnym to już czas by znalazł zeby podjechać do mnie usmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...