Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Kupujecie dużo ubrań tanich czy

Polecane posty

Gość gość

Kilka porządnych? A jak tak to z jakich sklepów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja kupuję w sieciówkach typu Zara, H&M, Reserved, Orsay. Kilka ciuchów na miesiąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem za biedna aby kupowac tanie ubrania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tu masz rację. Nieraz zamówi się coś na all, pełno tanich ciuchów w sumie wydasz trochę kasy a okazuje się, że te ciuchy nadają się tylko na szmaty do podłóg. Lepiej kupić kilka porządnych ciuchów, niż jakieś śmieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Malo tanich. Ogólnie kupuje ubrania jak juz naprawdę muszę. Teraz to juz chyba nie ma tanich ubrań bo nawet lumpeksy i bazary maja niewiele niższe ceny niz normalne sklepy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wole zainwestowac w klasyczne zawsze mode droższe rzeczy np mam jeansy tommy'ego hilfingera już 5 rok a z zary mi wytrzymują 1 sezon, tracą kolor itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja wolę kupić 5 razy tańsze spodnie z Zary i np po dwóch latach kupić sobie nowe, inne. Na jedno wychodzi :) Czy droższe na 5-6 lat, czy tańsze na 2.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co to znaczy dla ciebie tanich? Ja kupuję w zwykłych sieciowkach- hm czy reserved. Na droższe mnie nie stać ale z lumpka nigdy bym nic nie kupiła. Te sklepy, które wymieniłam nie są drogie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kupuje w sieciówkach zwykle bo nie mam ochoty na bazary albo jeżdżenie po całym mieście do małych butików w ktorych ceny uwazam ze sa wysokie jednak i w sumie jakość dość dobra-Polskie ubrania i z dobrej bawełny. Kupiłam kiedys taka sukienkę na lato i jedna na zimę zwyczaje do chodzenia na codzień i dalej wyglądają jak nowe mimo sporego używania (obie kupione na targu przypadkiem bo byłam standardowo po warzywa i makaron ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
matematyka się kłania spodnie z Zary wystarczają mi na 1 sezon tj pół roku, bo zaraz kolor blaknie, co daje przez 5 lat sumę 1390 zł licząc 139 zł za parę, a porzadne jeansy kosztują ok 600 zł więc i tak wychodzi taniej,poza tym nie kazy lubi tracic czas biegając non stop po galeriach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ekspertów od matematyki przytyjesz albo schudnie szczęśliwego i twoje spodnie za 600 zł. będą zręcznościowe mole. A tych tańszych przynajmniej nie będzie szkoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie, zakładając ze przez 5 lat nic sie z Twoja sylwetka nie zmieni jest dosyć karkołomne a na dodatek wole miec kilka par jeansów na zmianę (wtedy wystarcza na dluzej niz rok bo mniejsza eksploatacja) a Ty tyrasz w tych swoich 5 lat niezmiennie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kupuję bardzo drogich ubrań. Zwykle zaopatruję się w sieciówkach, bo w Galerii mam wszystko w jednym miejscu. Nie mam czasu latać po całym mieście, choć jak się uda, to chętnie pochodzę również po mniejszych butikach. Mam też mnóstwo tanich ubrań z targu. Po przerzuceniu tony sztucznego chłamu i tu można znaleźć ładne ubrania z dobrej bawełny. Najchętniej na targu kupuję polskie ubrania. W ciucholandzie bym nie kupiła, bo brzydzę się myśląc, że ktoś się pocił w takim ubraniu przez cały dzień. Wolę kupować więcej tanich ubrań i częściej wymieniać garderobę. Droższe marki czasem kupuję w outletach, ale niezbyt często, bo w moim mieście nie ma takiego miejsca i wiąże się to z całodniowym wyjazdem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie kupowalam tanich ciuchow, nawet jak bylam biedna studentka. Wolalam miec jedne dzinsy i jedna bluzke, niz cala mase ciuchow z zary czy HM. Jakosc widac odrazu, te gorsze gatunkowo szybciej sie niszcza i gniota. Torebki sa toporne, buty zle wyprofilowane, a bluzki uszyte na jedno kopyto. Dzinsy z sieciowek zle leza, wypychaja sie kolana i maja krotkie nogawki. Typowe dzisny z JBrand czy 7for all mankind maja w skladzie oprocz bawelny i elastanu jeszcze mieszanke innych materialow np. polyester itp. Wedlug mnie sieciowki sa fajne tylko dla nastolatek i bardzo mlodych dziewczyn, ktore szukaja swojego stylu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak Ci się dżinsy źle układają czy mają krótkie nogawki, to może wybierasz zły fason i rozmiar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba żyje na innym świecie, bo dla mnie rzeczy z sieciówki wcale nie sa takie tanie. Niedawno byłam w orseyu i zwykły żakiet kosztuje ok. 150 zl. Dla mnie to nie jest mało, a nie zarabiam najniższej krajowej. Choć z drugiej strony to tyle, co paliwo na tydzień jazdy. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie nogawki są w sam raz. Mam 162 cm. Ja wolę kupić nowe jeansy co roku, czy też co dwa lata niż chodzić w jednych 5 lat. Ale mi się rzeczy szybko nudzą i szkoda by mi było wyrzucić dobre jeansy. A chodzić na siłę tylko dlatego, że są dobre... no cóż, co kto lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cóż, generalnie ja mam mnóstwo ubrań, rozmiar od dawna taki sam i aktualnie nie potrzebuję jakoś specjalnie robić zakupów, bo mam szafy pełne różnych rzeczy. A że preferuję fasony i kolory uniwersalne, to nie wychodzą one z mody po jednym sezonie. Tak więc aktualnie kupuję jeśli coś naprawdę wpadnie mi w oko i jest w dobrej cenie. Zaś co do zasady czy kilka tanich, a jedno i droższe to trudno mi się określić. Inna sprawa: pytanie co znaczy drogie/tanie, bo to pojęcie bardzo względne. Dla jednego tanie jeansy kosztują 30 zł, dla innego 200 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże ludzie ale ja nie chodzę w jednych jeansach 5 lat, tylko wole takie w których pochodzę 5 lat a nie za pół roku do kosza, a jeansów mam z 10 par

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cd W mojej ocenie kupuję rzeczy tanie lub w średnich cenach, ale wybieram ciuchy na porządnych wyprzedażach, w różnych sklepach, ale staram się wybierać rzeczy dobre jakościowo i gatunkowo (czyli takie, które po jednym praniu się nie rozwalą). Przykład: sweter z Zary za 50 zł (przeceniony z 200), oficerki z Lasockiego za 120 zł. Czasem zdarza mi się zaszaleć i kupić porządny ciuch ze skóry (ramoneska, spodnie, spódnica), ale wiem, że za ceną idzie jakość i skóra naturalna służy na długi czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no mi tez szkoda wydac 150 zł na żakiet z orseya który się gniecie, pruje, człowiek sie w nim poci, i w ogóle słabą jakośc widac na kilometr, wole zapłacić 500 zł za porządny żakiet i troche go ponosić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cd Ale nie ukrywam też, że jeśli trafi się super okazja cenowa, to nie zastanawiam się czy dany ciuch będzie mi długo służył i takim sposobem kupiłam np dłuższą kurtkę zimowo-jesienną w Reserved za 29 zł. Za tą cenę to choćbym miała po jednym sezonie wywalić to nie ma co płakać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Dla mnie nogawki są w sam raz. Mam 162 cm. Ja wolę kupić nowe jeansy co roku, czy też co dwa lata niż chodzić w jednych 5 lat. Ale mi się rzeczy szybko nudzą i szkoda by mi było wyrzucić dobre jeansy. A chodzić na siłę tylko dlatego, że są dobre... no cóż, co kto lubi. X No widzisz, co kto lubi. Może Ty masz jedną parę i chodzisz w niej aż zniszczysz, ale ja mam ich sporo i nie noszę na okrągło, więc mi się szybko nie nudzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja kupuję żakiety w Orsay-u i nie uważam, że leżą beznadziejnie, nie gniotą się i wcale się w nich nie pocę. Poza tym jeszcze mi się nie zdarzyło, że mi się spodnie sprały w pół roku, a kupuję je właśnie w sieciówkach, np Big Star, Lee itp. Mam też spodnie z Orsay, w których chodzę 3 rok i nie widać na nich śladów sprania. Spodni mam około 8-10 par, chodzę w nich na zmianę i niektóre mam już dobrych parę lat i są ok, pomimo, że z sieciówki. Co do spodni z Zary, faktycznie miałam jedne, które po roku się sprały, ale mam też drugie, już 4 lata i wyglądają bardzo porządnie. Nie wiem co wy robicie z tymi spodniami, albo jak często pierzecie, ale mi się w życiu spodnie nie zniszczyły po pół roku chodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś gość dziś Dla mnie nogawki są w sam raz. Mam 162 cm. Ja wolę kupić nowe jeansy co roku, czy też co dwa lata niż chodzić w jednych 5 lat. Ale mi się rzeczy szybko nudzą i szkoda by mi było wyrzucić dobre jeansy. A chodzić na siłę tylko dlatego, że są dobre... no cóż, co kto lubi. X No widzisz, co kto lubi. Może Ty masz jedną parę i chodzisz w niej aż zniszczysz, ale ja mam ich sporo i nie noszę na okrągło, więc mi się szybko nie nudzą xxxx Spodni jeansowych mam aktualnie 6 par, mam też kilka par innych - w sumie około 14 par spodni (dla mnie 14 to sporo), w których chodzę. Ale tak jak pisałam, lubię mieć dużo ciuchów bo szybko mi się nudzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak kazdy normalny czlowiek piore jeansy po 1 dniu noszenia, a ciuchy w orseju to były dobre ponad10 lat temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po 1 dniu noszenia??? No to się nie dziwię, że Ci się tak szybko spierają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wow XD. Ja kupuje na allegro, licytuje gdy jest cos fajnego. 80 % rzeczy jest trafionych. Czasem ide do galerii cos kupic gdy potrzebuje cos konkretnego sukienke na wesele czy cos. Czasem szmateks. Ogolnie rzecz biorac nie stac mnie na kupowanie w galerii. Jestem przeciwniczka konsumpconistycznego stylu zycia. Nie wyobrazam sobie kupowac ubran co sezon. Kupuje gdy widze ze ubrania sie zuzywaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja piorę spodnie po kilku użyciach lub wcześniej gdy się zbrudzą np zimą i nie spierają się tak szybko. W jednych spodniach chodzę kilka lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spodni jeansowych mam aktualnie 6 par, mam też kilka par innych - w sumie około 14 par spodni (dla mnie 14 to sporo), w których chodzę. Ale tak jak pisałam, lubię mieć dużo ciuchów bo szybko mi się nudzą. X Co kto lubi:) Mam też koleżanki, które myślą podobnie i kupują dużo tanich ciuchów, które potem wywalają (lub sprzedają), bo im się znudziły. Ja wolę ciuchy uniwersalne, klasyczne, raczej stylu szybko nie zmienię i nic mi się szybko nie nudzi. Dlatego wole kupić coś lepszego (i na ogół droższego), bo wiem że mi na dłużej posłuży, a poza tym dłużej będzie lepiej wyglądało. A jak się kupi byle co, byle gdzie, za grosze to po kilku praniach wygląda jak szmata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×