Odpowiedz na ten temat

metoda Gabriela

  • Ragisa 2011.09.27 [14:49]
    Właśnie zakończyłam czytać "Metodę Gabriela", czyli jak schudnąć bez diety. Ciekawa jestem, czy ktoś próbował już tej metody? jakie efekty?

  • SzukającaSiebie 2011.10.04 [19:38]
    Cześć, ja właśnie kupiłam sobie tę książkę. Próbowałam już wszystkiego w związku z moją nadwagą, ale nie miałam ani żadnych trwałych efektów, ani dalszej motywacji. Doszło nawet do tego, że rozważałam poddania się operacji zmniejszenia żołądka. Ale wpadła mi w ręce ta książka i pomyślałam sobie a co mi tam spróbuję, w sumie to nic nie tracę. Na razie jestem na etapie czytania lektury i powiem, że nawet mi się podoba. Jak skończę to wprowadzę w życie chociaż trochę tych zaleceń i zobaczę co z tego wyniknie. Jak na razie mam tylko nadzieję
  • Ragisa 2011.10.04 [20:25]
    O! a już myślałam że nikt się tym nie interesujeusmiech.gif . Ja już po lekturze, wprowadziłam już wszystkie zalecenia, niektóre dopiero "szlifuję", i nawet udało mi się schudnąć 2 kgusmiech.gif . Zobaczymy co dalej, ale bardzo mnie bawi udawanie przed samą sobą że atakuje mnie tygrys smiech.gif . Widać działa, skoro 2 kg poszło w tydzień. Pisz proszę o spostrzeżeniach, uwagach i o efektach naturalnie usmiech.gif

  • ĘGFG 2011.10.04 [21:02]
    ragisa jestes?
  • Janamana 2011.10.05 [10:14]
    Hej
    Ja też jestem po lekturze i powiem, że interesujące jest to wszystko. Od dziś wprowadzam wszystkie zalecenia w życie, już wczoraj słuchałam medytacji. Najdziwniejsze jest to, że jak jej słuchałam to aż przechodziły mnie dreszcze. Mam pytanko, jakie omega-3 stosujecie?
  • ja mam ta ksiazke 2011.10.05 [12:51]
    skad masz plyte,bo ja jej nie mialam dolaczanej do ksiazki
  • ja mam ta ksiazke 2011.10.05 [14:29]
    a schudlas juz cos
    a dokladnie co robisz ?
    mozesz napisac?
  • Ragisa 2011.10.05 [16:15]
    Ja używam Omega 3 Naturell. Skutkuje, więc chyba dobre.
    Jakkolwiek dziwnie to brzmi, zastosowałam chyba wszystko co w metodzie Gabriela istnieje. Wieczorem przed snem słucham medytacji, biorę omegę3, enzymy trawienne i probiotyki, do wszystkich posiłków dosypuję mielone siemię, używam oleju lnianego. Do tego wizualizuję swoją idealną sylwetkę i wmawiam sama sobie że szczupły jest bezpieczny. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, jeżdżąc na rowerzę funduję sobie pozytywny stres. Tzn: przyśpieszam nagle jakbym uciekała przed czymś, i autentycznie odczuwam stres myśląc że goni mnie coś tam co uwielbia mój tłuszczykusmiech.gif . Zatem przekonuję mój "gadzi mózg" o tym, ze to szczupły jest bezpieczny.
    Dziś rano kolejne 0,5 kg mniej. A skoro miarą prawdy jest skuteczność... widać metoda jest prawdziwausmiech.gif .

  • Ragisa 2011.10.05 [16:18]
    Aa! i najważniejsze. Przestawiłam się na jedzenie zdrowe, pożywne i żywe. Samo przyszło po jakiś 4 - 5 dniach od rozpoczęcia stosowania metody. Nie jest łatwo, bo zdrowa żywność jest droga, ale staram się kupować w małych sklepach i na targach. Jestem z małej miejscowości, na targ zjeżdżają okoliczni rolnicy, więc nie jest mi trudno np. kupić zdrowe warzywa ( a przynajmniej wierze w to że zdrowsze niż np z marketu).
  • Janamana 2011.10.05 [17:04]
    Super wiedzieć, że jest nadzieja i że to faktycznie działa. Ja jeszcze efektów jako takich nie mam, ale po jednym dniu trudno cokolwiek zauważyć. Jedno mogę powiedzieć, że powoli tracę apetyt na podjadanie i że chce mi się więcej pić. A wizualizuję nie z tygrysem, psem czy jakimś innym naszym drapieżnikiem, moim wrogiem jest tyranozaur. Wiem, śmiesznie to brzmi, ale nic innego nie mogłam wymyślić, bo ja duże koty kocham i psy również, oczko.gif
  • Ragisa 2011.10.05 [17:11]
    hahaha! dobry pomysłusmiech.gif Tyranozaur jest stanowczo groźniejszy od tygrysausmiech.gif . I widzicie? to mi się podoba, człowiek nieźle się bawi przy tej metodzie. Choćby i tworzenie posiłków... w życiu nie jadłam kaszy jaglanej z kalafiorem - a teraz mi to bardzo smakuje, i niezmiernie bawią mnie zdumione spojrzenia koleżanek w pracy usmiech.gif
    A wszelkie słodycze po prostu mi śmierdzą chemią! nie czuję czekolady, czuję jakieś dziwne związki chemiczne:/
  • Janamana 2011.10.06 [08:13]
    Nie wiem jak to działa na słodycze, ale od wtorku w sumie ich nie jadłam. Owszem skusiłam się na ciastka, ale były one pełnoziarniste i co najważniejsze, zjadłam ich tylko 3 sztuki a nie całe opakowanie jak to miałam do tej pory. A najgorsze było dojadanie po córeczce. Teraz uczę się tego nie robić i wychodzi mi to. A co najważniejsze straciłam 0,5kg!!! Sukces, biorąc pod uwagę to, że nie stosuję żadnej diety tylko myślę o tym jak chciałabym wyglądać. I chyba tu tkwi klucz do sukcesu, nawet nie wiecie jaka poczułam się wolna mówiąc sonie i wszystkim dookoła, że już nigdy, przenigdy nie będę na żadnej diecie!!!
  • ja mam ta ksiazke 2011.10.06 [11:30]
    do niektorych metod jestem nastawiona steptycznie a do niektorcyh nie,ale dop jak przeczytam cala kasiazke to sie wypowiem ogolnie,mam nadzieje ze pomoze mi ta kasiazka w dalszej drodze do zrzucenia wagi,mam juz za soba 5 kilo jeszcze 17 kilo
    chodz nie widac tego po mnie,bo jestem wysoka,to chce tak strasznie wygldac jak kiedys i miescic sie w ciuchy ktore leza w szafie,piszcie co dokladnie robicie,
    jakie macie menu
    czy cwiczycie,bo ja cwicze sporo
    jakie metoty stosujecie,
    ja musze znalezc zdjecie do ktorego bede sie ''modlic''usmiech.gif

  • Ragisa 2011.10.06 [12:03]
    No ja wypowiedziałam się wyżej, co robię. Też jestem ciekawa, jakich produktów używacie. W sklepach niewiele tego....

  • Janamana 2011.10.06 [13:18]
    Ja znalazłam zdjęcie w jakiejś gazecie i bardzo mi się podoba figura tej dziewczyny, więc ją sobie wyobrażam. Poza tym słucham wieczorem medytacji i postępuję tak, jak napisał Jon żeby robić w pierwszym miesiącu. Nie jest to trudne, ale trzeba się przestawić o 180 stopni z myśleniem o samej sobie i o swoim życiu. Pierwsza zmiana to sposób patrzenia na świat, jest jakby bardziej optymistyczny z czego jestem zadowolona. Co będzie potem, to zobaczymy.
  • Ragisa 2011.10.06 [13:30]
    Ja praktykuję od lat Hunę, więc mi nieobce pozytywne spojrzenie na świat, ale nie wpadłam dotychczas na myślenie o sobie w sposób zaproponowany przez Gabriela.
    Zdjęcie se wynalazłam w sklepie internetowym z bieliznąusmiech.gif . A co! jak szaleć to szalećusmiech.gif
    Prócz płyty stosuję ostatnio dosa Delta, wprowadza genialnie w stan głębokiej medytacji, i stanowczo stwierdzam że działa lepiej niż płyta.

  • ja mam ta ksiazke 2011.10.06 [19:19]
    czyli trzeba stosowac jakiej produkty podane przez autora?,
    czy mozna jesc to co sie ma w domu,wlasnie tego sie obawialam,
    nie mam zamiaru wydawac kase na jedzenie inne niz mam w domu
    ,zalezy mi na dobrych nawykach zywieniowych i na niejedzeniu slodyczy
  • Janamana 2011.10.06 [20:14]
    Można jeść to co mamy akurat w lodówce. Sam autor mówi nawet, że nie od razu nastawimy się na to co blisko ziemi. Można np. na śniadanie zjeść ziemniaki jeśli masz ochotę albo inne rzeczy nawet te najbardziej tuczące. Według niego po te zdrowe sięgniemy w swoim czasie.
  • ja mam ta ksiazke 2011.10.06 [20:39]
    z tego co wnioskuje to metody bardziej psychologiczne,
    to mi sie podoba,ja jem jak cos tuczacego to rano zawsze,a pozniej juz mniej tuczace
  • Ragisa 2011.10.07 [07:26]
    Dokładnie. U mnie też tak było, przy czym po "żywe" jedzenie sięgnęłam bardzo szybko, po dwóch czy trzech dniach. Po prostu zaczęłam mieć na nie ochotę. Ale to nie znaczy że to jest jakieś udziwnione jedzenie! warzywa czy owoce, jakieś kasze, chleb orkiszowy, zwykłe masło, na kanapki kupuję po prostu mięso i sama je piekę. Po prostu myślę nad tym, aby w pożywieniu było jak najmniej chemii, bo całkiem to chyba nie uda nam się jej wyeliminować.
    Odnośnie psychologii - wymyśliłam sobie maleńkie ludziki, wyglądają jak naparstki z czuprynkąusmiech.gif , które drążą mój tłuszczyk i go zżerają, zamieniając na energięusmiech.gif . Jakoś mi fajnie ze świadomością że mam takich pomagaczyusmiech.gif

  • ja mam ta ksiazke 2011.10.07 [09:21]
    jestem prawie przy koncu ksiazki,mam nadzieje ze uda mi sie skonczyc ja jeszcze dzisusmiech.gif
  • Janamana 2011.10.07 [10:56]
    Ludziki powiadasz? Niezły pomysł, myślę że chyba też wypróbuję coś w tym kierunku, może małe krasnale z kilofami albo coś takiego. A z jedzeniem mam tak, że nie jem już tyle co wcześniej i faktycznie zaczęłam wybierać te najzdrowsze rzeczy z tych co mam na stole. A jakie enzymy trawienne stosujecie?

  • ja mam ta ksiazke 2011.10.07 [14:43]
    kiszona kaputa jako enzymy trawienne,ja ja jem czesto,bardzo ja lubie.
    jeszcze troche mi zostalo,ale juz mam pewna wiedze.
    siemie lniane do kazdego posilki,zdrowa zywosc i kwasy omega 3,czy Wy bierzecie je w tabletkach? jedzenie białka i picie wody.
    kupowalyscie serwatke w proszku w sklepie ze zdrowa zywoscia?
    jak tak to napiszcie jaka cena i czy na dlugo wystarcza-dziekiusmiech.gif

    ja teraz biore priobriotyki,czyli oslonowe,bo bralam tyle tabletek przeciwbolowych i antybiotyk ostanio ze kupialm tabketki i jem codziennie dwa jogurty naturalne duze,zeby odbudowac flore bakteryjna.


    mam juz fotke fajne laski,bede rano i wieczorem ''modlic'' sie do niej
    na razie tylko wazych informacji wiem,jak cos waznego jest to piszcie,pomozecie miusmiech.gif
  • Janamana 2011.10.07 [16:35]
    Biorę probiotyki w tabletkach, także kwasy omega 3 z tabletek, z tym że tu mam problem, bo z książki wynika iż powinno się ich brać ok 10000 mikronów a w tabletkach przeważnie jest ich tylko 800 albo 1000, wiec jak na razie biorę 2 tabletki. A kiszoną kapustę nie za bardzo lubię więc zastępuję ją ogórkami kiszonymi, do tego biorę enzymy trawienne w tabletkach, na wszystko siemię lniane zmielone. Nad serwatką się jeszcze nie zastanawiałam, ale myślę o tym żeby z niej zrobić jeden posiłek np. kolację.
  • ja mam ta ksiazke 2011.10.07 [16:38]
    czyli priobriotyk i enzymy w tabletkach a jaka nazwa dokladnie?

  • ja mam ta ksiazke 2011.10.07 [16:40]
    a jakie sa zrodla enzymow jeszcze
    i jakie sa zrodla priobitykow,
    bo kwasy omega 3 sobie kupie
    siemie lniane mam bo czasem uzywam,wody poje duzo,bialka tez jem duzo,ale dobrze mowisz o ten serwatce jako posilek na kolacje,musze jeszcze tylko wprowadzic jakiegos drpieznika do cwiczen bo na razie to nikt mnie nie goniusmiech.gif
  • ja mam ta ksiazke 2011.10.07 [16:45]
    ja tez bym chciala zeby juz slodycze mi smierdzialy chemiasmutas.gif
  • Ragisa 2011.10.07 [17:00]
    Probiotyki kupiłam Acidolac i ProbioBalance CaliVity. Enzymy mam Digestive Enzymes. Też CaliVity. Nie wiem czy dobre, na takie się natknęłam w necie po prostu.
    O kiszonej kapuście nie pomyślałam...ale dziś chodziły za mną śledzie, wiec sobie 2 płaty zakupiłam.
    W moim organizmie cos się zaczyna dziaćusmiech.gif . Nie powiem że już absolutnie i nigdy nie mam ochoty na niezdrowe jedzenie, ale...tak jakby sie namyślał ten mój organizmusmiech.gif . Schudłam 2,5 kg i stanęło. A co tam, może się namyśli i ruszy usmiech.gif

  • ja mam ta ksiazke 2011.10.07 [17:02]
    drogie sa te tabetki co masz?
    a serwatke kupujesz?
  • Ragisa 2011.10.07 [17:13]
    serwatki jeszcze nie kupiłam ale na pewno zakupię, jak tylko wymyślę gdzieusmiech.gif .
    tabletki dość drogie, ale dużo ich. Za enzymy zapłaciłam 78 zł za 100 tabletek, probiotyk to 64 zł za 60 szt.
  • Janamana 2011.10.07 [19:43]
    Ja wydałam na probiotyki witaminy enzymy i omega 3 tak gdzieś 110 zł, ale starczy mi to raczej na jakieś 2 tygodnie. Cały czas się zastanawiam, czy już coś schudłam. Pisałam wcześniej, że pół kilo spadło, ale chciałabym, żeby tego było więcej, a boję się wejść na wagę...

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...