Odpowiedz na ten temat

ile lat jesteście po rozwodzie i jak wam się wiedzie

  • basia ciekawska 2009.11.01 [22:05]
    jak długo dochodziliścię do siebie
  • Ewa 33 2009.11.02 [07:55]
    9 lat po rozejściu, 7 lat po rozwodzie, ponad 6 lat w szczęśliwym związku

    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • Ewa 33 2009.11.02 [07:58]
    9 lat po rozejściu, 7 lat po rozwodzie, ponad 6 lat w szczęśliwym związku
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • Ewa 33 2009.11.02 [08:05]
    9 lat po rozejściu, 7 lat po rozwodzie, ponad 6 lat w szczęśliwym związku
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • a u mnie to właściwie 2009.11.02 [08:26]
    1,5 roku po rozejściu, 6 miesięcy po rozwodzie. Nie potrafuię być w innym związku,chociaz to ja wniosłam pozew. Może dlatego,ze były cały czas mi "zawraca głowę" smutas.gif
  • przecudnej urody 2009.11.02 [08:45]
    Ważne jest żeby zupełnie odciać się od tego "drugiego" kogoś. Jeśli są dzieci to przynajmniej na tyle na ile można. Zdarza sie,że jeśli zbyt często spotyka sie z tą drugą osoba, nawet przypadkowo to można mieć problmy z wyrzuceniem jej z pamięci

    ponad rok po rozwodzie z winą po stronie żony, jakieś dwa miesiące "doła" potem ok smiech.gif

    jestem przecudnej urody i niewyparzonej gęby
  • martuśka z piegami 2009.11.02 [08:48]
    3 lata po rozwodzie ( hm...w sumie to ostatnie 2 lata małżeństwa to już był prawdziwy dół...) i rok w PRAWDZIWYM (wreszcie!) związkuusmiech.gif czasem warto upaść by odbić się już od samego dna i...zacząć od początku! 3mam kciuki za wszystkich przed i w trakcie rozwodu

  • Ewa 33 2009.11.02 [08:50]
    no ja to się od razu odcięłam zupełnie
    nie widzę powodu, dla którego mam miec jakiekolwiek kontakty z eks
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • ***koemotka 2009.11.02 [08:56]
    Basiu zależy czy kochałaś czy nie i jak bardzo zostałaś skrzywdzona
    Jestem dwa lata po rozwodzie bez orzekania winy,bez wzajemnego obrażania się i prania brudów. Mam dwójkę dzieci- 8 i 6lat, praktycznie od razu "znalazłam" tego kogos usmiech.gif
    nie odczułam niczego złego. Moje dzieci też.
    Rozprawa sama w sobie trwała jakieś 20 minut, potem każde poszło w swoja stronę.
    Początkowo maż chciał mnie skłócoć z moim nowym partnerem, przyjeżdzał po dzieci i rzucał sie na kolana z bukietem kwiatów,że kocha i chce,żebym wróciła do niego. Nie spodziewałam sietakiego zachowania, czasami było mi trudno zareagować,bo nie chciałam przy nowym mężczyżnie ubliżać "staremu". A Ex grał na moich uczuciach-z zazdrosci,że mi się udało a on był sam. Od kiedy ma jakaś nową pania jest spokojnie oczko.gif
    Szkoda,że muszę go widywać ,wolałabym nie spotykać się z nim oczko.gif czasami mam głupi odruch poprawiania mu szalika czy zerkniecia czy buty czyste jezyk.gif
  • a u mnie to właściwie 2009.11.02 [09:33]
    "Przecudnej urody"- to prawda. Trzeba się odciąć. Ja się odcięła (starałam się) i było w miarę ok,a potem znowu zaczał pisac,dzwonić,spotykac mnie i nie mogę się otrząsnąc. Poprostu nie daję czasem rady. Po jakimś czasie wszystko wraca do normy.
  • czwarty rok 2009.11.02 [13:57]
    czwarty rok po rozwodzie, półtora roku po rozwodzie nowy facet ale ex mi to rozwalił, telefonami ,strzałkami,zachowaniem,robieniem na złośc, hmm teraz nowy pan od 3 miesięcy, nikomu nie pozwole tego zniszczyc
  • kasia 27 wrocław i okolice 2009.11.02 [16:04]
    ja jestem 3 miesiace po rozowdzie i dwa miesiace po slubie. rozmow z eks mezem byl tylko formalnoscia usmiech.gif na drugi dzien po rozodzie (jeszcze bez uprawocninie) zaklepalam z moim narzeczonym dzien naszego cywilnego slubu usmiech.gif
  • to po co ten ślub skoro 2009.11.02 [18:14]
    za chwilę rozwód i kolejny ślub?
    Wytłumaczy mi ktoś?
  • Ewa 78 2009.11.03 [12:38]
    hej!
    Z sali sadowej po ogłoszeniu wyroku wyszłam i....poleciałam na Taiwan w interesachusmiech.gif Przez dwa lata żyłam jak niebieski ptak a potem- poznałam cudownego faceta pokochaliśmy się i w styczniu bierzemy śłubusmiech.gif Wprawdzie tenże facet rzucił żonę dla mnie i dla mnie się z nią rozwiódł ale była żona to taka franca, że w ogóle mi nie jest jej szkodausmiech.gif
    zyje nam się cudownie czego i Wam życzę!
  • gbsdfzxxczzzzzzzzzz 2009.11.03 [14:41]
    zzzzEwa

    wszystkiego najlepszego. tacy mezczyzni sa nalepsi, dojrzalsi, mnie rozniez udalo sie takiego do siebie przekonac, ien jego zony ciagnie sie za nim przez 4 letnia coreczke, ale pracuje nad tym usmiech.gif
  • Ale z was france 2009.11.05 [12:57]

    Kasia zaraz po rozwodzie wzięła ślub, a Ewa
    rozwaliła małżeństwo smutas.gif

    Najpierw się rozwiedźcie, a potem szukajcie nowych facetów.

    Nie zbudujecie szczęścia na czyimś nieszczęściu usmiech.gif
  • ojej jaka się mądra znalazła 2009.11.05 [13:56]
    ojej....
  • Ale z was france 2009.11.05 [14:21]
    Ojej... No właśnie najczęściej bywa tak, że jakś singielka
    zmęczona samotnością, zakręci się koło żonatego i.....
    już nie jest samotna.
    A to że po drodze rozbije rodzinę to już inna sprawa. Nie cierpię takich kobiet!
    W mojej miejscości znany biznesman związał się z młodą dziewczyną. Facetowi odbiło, zostawił żonę i dzieci, wziął rozwód, a swojej "nowej miłości" zapisał majątek. I jak myślicie długo po tym byli razem?
  • preczrozbijaczki 2009.11.05 [14:31]
    małżeństw!
  • a panie to chyba 2009.11.05 [14:52]
    piszą troszkę nie na temat, polecam przewinięcie strony do góry usmiech.gif
  • Ewa 33 2009.11.05 [19:57]
    Ty od franc, masz mózg wyprasowany czy czytać nie umiesz?
    Jak niby można rozwodnikowi małzeństwo rozbić? Weź się dobrze rozpędź i w drzwi najlepiej, to krew sie dobrze zmyje i śladów nie zostawi... A jednej kretynki mniej na świecie będzie.
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • była żona Jurka 2009.11.05 [20:09]
    Po rozwodzie 6 lat [w związku małżeńskim byłam 11], rozwód odbył się bez wywlekania brudów. Po rozwodzie on jest już chyba z 3 panią, ja nadal sama. Finansowo radzę sobie nieźle, mogę nawet powiedzieć, że polepszyło mi się [może dlatego, że otrzymuję na 2 dzieci 550 zł alimentówsmiech.gif ], psychicznie jest gorzej. Nie potrafię sobie ułożyć na nowo życia z innym partnerem, nie potrafię zaufać już żadnemu mężczyźnie.
    Na każdego pana patrzę jak na potencjalnego zdradzacza, nawet już nie próbuję przełamać się. Może gdybym na swojej drodze spotkała jakiegoś wdowca, kto wie??? Na widok rozwodników dostaję gęsiej skórki...
    Ogólnie jest ok, jestem spokojniejsza, mam więcej czasu dla siebie, sporo znajomych, ale czasami brakuję tej drugiej połowy - niekoniecznie tego męża, który okazał się łajdakiem.
  • była żona Jurka 2009.11.05 [20:15]
    Ewo smiech.gif
  • BYLA ZONA PAWLA 2009.11.06 [08:15]
    15 lat po slubie
    4 lata czekalam na rozwod
    7 lat w szczesliwym zwiazkuoczko.gif
  • anyone_a 2009.11.06 [08:42]
    9 lat po ślubie
    2 mce po rozwodzie
    póki co sama z wyboru oczko.gif
    jest ok, nie cofałabym czasu nawet gdybym mogła usmiech.gif
  • Oj kogoś tu poniosło. 2009.11.06 [13:33]
    Ewka kretynka to chyba ty jesteś i nie obrażaj ludzi !!

    Twoja agresja być może wynika z braku chłopa od dłuższego czasu usmiech.gif

    Weź coś na uspokojenie!!

    Wiadomo, że rozwódka będzie bronić innej rozwódki bez względu na okoliczności smutas.gif

  • płeć_wiśni 2009.11.09 [22:34]
    hej usmiech.gif
    prawie 2 lata po rozstaniu
    ponad 4 tygodnie po rozwodzie
    prawie 1,5 roku w nowym związku
    i w końcu czuję, że żyję ;> a moja drugą połówką okazał sie być ktoś kto był bardzo blisko mnie usmiech.gif
  • 77 i na przelomie 2009.11.09 [23:54]
    a ja jestem na przelomie, ...i do tego mieszkamy razem, ...szkoda gadac co bedzie pozniej, ...licze na odbicie sie od dolu psychicznego, nie koniecznie "razem"
  • oj ktoś nie ma problemów 2009.11.09 [23:57]
    z rozwodem, ale ma problem z zaakceptowaniem rad mądrzejszej koleżanki - Ewy...
    Ewo, nikt nie musi czytać Twoich wypowiedzi, ale cudownie, że chcesz się podzielić swoim doświadczeniem.
    Ja czytam Twoje wypowiedzi, czasami mam nieco inny pogląd na szczegóły.
    Ale dobrze, że jesteś...mnie już dawno by tu nie było, z niektórymi można tylko jałową dyskusję prowadzić...
  • kiepsko sie wiedzie 2009.11.10 [00:17]
    6 lat po rozwodzie

    kiesko się wiedzie...

    nie mnie,ja sobie radzę, ale dzieci nie mogą się odnależć
    Najstarszy syn ma problemy z narkotykami, córki problemy z nauką
    Mnie cały dzień nie ma w domu, dzieci robia co chcą , a ja muszę zarobić na utrzymanie dzieci.
    Alimenty owszem płaci- 450 zł na trójkę dzieci.Mnie nigdy w domu nie ma, haruję na 1,5 etatu.
    Ale się staram, staram, staram - i mam nadzieję, że wszystko się ułoży
    Czasami jednak ręce opadają............
  • no bez przesady 2009.11.10 [00:19]
    może dla ciebie ewa jest cudowną koleżanką.
    nie moją


Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...