Co do samego wynajmu, to niestety ma rację. Lokatorka, której wynajmowałam o nic nie dbała. Ba, nawet stwierdziła, że nie warto sprzątać, bo to nie jej. To jest ciężki temat, można przejechać się zarówno na wynajmującym jak i na lokatorze. Kluczem jest niby umowa, ale wiemy często jak to wygląda w praktyce.