No wlasnie a przecież są takie rasy, które najchętniej nie schodziłyby z kanapy. Sama miałam taką królewnę, która dłuższy spacer to tylko jak miała "nastrój" i było odpowiednio ciepło. Jeśli było chłodno a nie daj Boże deszcz padał- szybkie siku i spindalała do domu szybciej niż ja Uwielbiała kanapy, fotele, przytulała się do ludzi jak tylko obok niej usiedli i mogłaś głaskać ją godzinami. Z tego co wiem corgi potrzebuje ruchu, atrakcji a nie miziania więc słabo wybrali.