Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 12.06.2021 we wszystkich miejscach

  1. 10 punktów
    My mamy sie rewelacyjnie. Cały dzień patrzę tylko na mój maleńki cud. Do domu wróciłyśmy w sobotę. Gdybym mogła wybierać to wolałabym urodzić najwcześniej w najbliższy poniedziałek, czyli dwa tygodnie później niż urodziłam. Malutka miałaby skończone 37 tc (dokładnie 37+ 5 ) i miałabym poczucie, ze niczego nie straciła. Może też nie miałabym tyle przebojów z karmieniem piersią. To jedyna kwestia w której mamy pod górkę. Córeczka nie ma jeszcze prawidłowego odruchu ssania i karmię ja ze strzykawki lub sondy przy piersi, no i walczę z laktatorem. W poradni laktacyjnej obiecują, ze bliżej terminu porodu powinien sie ten odruch pojawić. Jak na wczesniaka przystało dopiero dzisiaj wróciła do wagi urodzeniowej (2700g) a liczę sobie, ze gdyby była w brzuchu to miała by już ok 3200g. Czasu jednak nie da się cofnąć. A tak poza tym to moje maleństwo jest najcudowniejsze na świecie (oczywiście ) Jest bardzo spokojna, prawie w ogóle nie płacze, nie przeszkadza jej szczekanie psów i hałas. Patrzy na mnie tymi maleńkimi ślicznymi oczkami a ja się rozpływam. Z każdym dniem kocham ją coraz bardziej (nie wiem jak to jest jeszcze możliwe) i jestem najszczęśliwsza osobą na świecie. Najchętniej zatrzymałabym czas. Wcale nie chcę żeby ona była coraz starsza, dla mnie mogłaby zostać tym noworodkiem na baaaaardzo długo.
  2. 9 punktów
    zaczynam przygodę z in vitro. dostałam okres. od jutra zaczynam stymulację zastrzykami, w poniedziałek robię progesteron ,i kontrola w piątek. zaczynam mieć stresa
  3. 2 punkty
    To że ty czerpiesz z tamtąd wiedzę, nie znaczy, że każdy. Taka jest prawda i fakt, że na redukcji i przy zerowej aktywności fizycznej Bu je beznadziejnie, mało wartościowo i w za dużych ilościach, a już z pewnością w fatalnych połączeniach. Trzeba brać pod uwagę, że ona jest osobą niesprawną i skrajnie otyłą. Tylko restrykcyjna dieta tu pomoże. Później można już stopniowo urozmaicać żarcie. U niej samo liczenie kalorii nic nie da, musi ogarnąć makro.
  4. 2 punkty
    Byłabym szczerze zaskoczona jeśli to jest faktycznie kwestia świeżego transferu czy mrozaczka. A drugi transfer miałaś na cyklu sztucznym? Pytam, bo to była kwestia u mnie - na cyklach naturalnych w ciążę zachodziłam, na cyklach sztucznych beta drgała i spadała. Niestety miałam ten sam sposób myślenia co Ty. Efekt był taki, że gdy zaszłam w szczęśliwa ciążę to w ogóle się z niej nie cieszyłam. Martwiłam się, byłam przekonana, że zaraz wydarzy się coś złego. I w ten sposób odebrałam sobie sama wielka radość jaka jest ciaza. Powiem Ci coś co powiedziała mi Pani psycholog w szpitalu po ostatnim poronieniu. Nie szukaj wspólnego mianownika dla kolejnych ciąż i transferow. Każdy zarodek, każda ciąża są inne. Każdym transferem piszesz odrebna historie, niezależna od poprzednich doświadczen.
  5. 2 punkty
    Ilekroć słyszę skrzek "EEEEEEEEEEEEndżi" mam w głowie to:
  6. 1 punkt
    Jestem ciekawa ile puszeczek tuńczyka weźmie.
  7. 1 punkt
    Misza zmieni zdanie i się zaszczepi, wiecie jednak dla naszego zdrowia i mojej rodzinki zaczipujemy się Taka poprostu z niej dzisiaj tak jutro srak dzis ciepła bułeczka a jutro czerstwa kromka chlebka bo zdrowiej.
  8. 1 punkt
    Kochana u mnie z 21 zapłodnionych zostały tylko dwa i ten jeden urodzi się za 8 tygodni także głowa do góry
  9. 1 punkt
    Tak 7,5 (1,5 tabletki) od dnia owulacji lub włączenia progesteronu.
  10. 1 punkt
    aby wszystko szybko dobrze się potoczyło
×