Dla mnie napisałaś swietnie, po prostu ujęłaś sedno sprawy Nie stać ją na tyle, na ile być chciała. Jest sporo osób, które jeśli rusza oszczędności, kupią Birkin i to nie jedna (zakładając, że ktoś by im zaproponował albo po prostu z rynku wtornego), ale to że mogę ją kupić, nie znaczy, że stać mnie na nią. Bo dzieje się to kosztem np samochodu, mieszkania czy domu, innych potrzeb. Kocham dobre torebki, ale to wciąż tylko torebki, a jeśli zestawiamy je z bardzo tanimi ubraniami, nawet ten Hermes nie wygląda. I nie chodzi mi o cenę ubrań, a o jakość. Sama często kupuje w sieciowkach, ale trzeba to robić uważnie. Anna nie ma za grosz gustu, trzyma jakieś stare, za małe kurtki, które potem pożycza córce albo probuje sprzedać za konkretne pieniądze... Nic bym nie mówiła, gdyby nie probowala udawać kobiety z klasą, takiej dla której luksus to codzienność.
Niestety, bez Kingi stracila ten nimb luksusu. Kinga, choć ma swoje wady i może też zyje ponad stan, ma w tym wszystkim luz, no i fantastyczny gust (pomijam wpadki obuwnicze). Anka rzeczywiscie jest to bluszcz, przyjmuje styl koleżanek. Teraz przy tej Karolinie (?), wyglada coraz gorzej. Nic do dziewczyny nie mam, ale nie podoba mi się jej styl, jest trochę tani i wyzywający, aczkolwiek ona jest bardzo atrakcyjna, dużo młodsza i jej to pasuje. Anka robi z siebie młodzieżówkę, a wygląda jak przebrana. No i wyszły lata botoxu, teraz bez dla mnie wyglada słabo, jeśli nie nałoży filtra. Ale tu nie ma co mówić, absolutnie nie bede się śmiać że zmarszczek, ale z bezszczelnosci, buty i cebulactwa już tak.
Blackmoon, jest napisane kilka postów wyżej i w pierwszym poście w wątku.