Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Aeteryczna

Zarejestrowani
  • Zawartość

    574
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

412 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Aeteryczna

    fortissima 3

    Dla mnie Kinga jest szykowna, przez większość czasu, bo zdarzają się jej wpadki, a Ance tez zdarzają się lepsze stylizacje. Prawda jest taka, że dobrego gustu nie kupi sie za żadne pieniądze świata i nieraz w sieciowe czy second handzie można ubrać się i stylowo i elegancko, a ktoś nosi znane metki i wyglada tanio. Ciesze się, że się nie gniewasz. Z wycinaniem metek, oczywiście, nie musi wycinać, ale trzeba to ukryć, podszyć czy ułożyć. A do Guessa nie jestem uprzedzona. Owszem, ogólnie nie jest to mój styl, ale mam ukochany wielki sweter, który stylistyka bardziej pasuje do Zadiga i brązowy szal, który mimo, że mam poliester w składzie, jest wspanialy, przepuszcza powietrze, świetnie się uklada itd. Z okularami racja, piszę to jako okularnica Co do Kingi, zgadzam się całkowicie, tez jej filmy z podróży lubie i uważam za wnoszace coś, także informacje, dlatego tak czekam na nowe. Jeśli chodzi o hubbygate , myślę, że Kindze puściły nerwy. W sumie nie wiemy, może jej mąż ma liczne sukcesy, tylko oni się nie chwala
  2. Aeteryczna

    fortissima 3

    Ale wiesz, na stories są filtry i jestem prawie pewnym ze ona z nich korzysta. Zobacz jak wygląda w filmiku Co do zawodów, w których trzeba wyglądać profesjonalnie, sama jestem dobrze po 30 tce i nie jestem wychowana na instagramowym typie urody z wielkim tyłkiem i ustami pawiana. Niestety, dla mnie Ania porażająco elegancko nie wygląda, makijaż ma wręcz tandetny, dla mnie jak na imprezę we wczesnych latach 90tych. Z tymi spotkaniami biznesowymi to jestem ostrozna, bo obydwie kłamią bez zająknięcia, to już wiemy. Nie jestem przeciwko Ance, ale odnośnie jej stylu, nie jest ami dobry, ani biznesowy, bo w żadnym szanujacym się towarzystwie wychodzaca metka od apaszki nie jest synonimem luksusu. Sama jestem zlotowa , poluje na okazje i sprzedaję nienoszone rzeczy, ale metki od apaszek odcinam, tak od tych markowych tez. Nie odbieraj, proszę, tego jako ataku, bo bardzo lubię Twoje posty tutaj, po prostu pisze tu swoje szczere odczucia wzgl fortissimy. A dla równowagi powiem, że te odgrzewane kotlety u Kingi jednak nudzą i mnie
  3. Aeteryczna

    fortissima 3

    Oglądam filmik Ani o torebkach i jest ok, ale jakoś mało czasu i uwagi poświęciła Hermes, a takie torebki jak Valentino czy Gucci mnie nie interesują ( Hermes zakupowo również mnie nie interesuje , ale te modele od V i G, które posiada wcale mi się nie podobają, wiec nie jestem zainteresowana słuchaniem o nich ). Ale ogólnie filmik niezły, taki średniaczek. Może ten o 40, które sprzedała wniesie więcej Natomiast ten kto się zachwyca pod filmikiem, ze Anka tak świeżo wygląda, powinien zmienić okulistę. Przepraszam za szczerość, ale botox puścił i czoło wygląda źle plus taki kształt oka i jak na 45 latke z dostępem do zabiegów to wyglada powaznie. Plus ktoś powinien jej brokatowo - perłowy makijaz odradzić, zwłaszcza w takiej chłodnej tonacji wyglada zle i tandetnie na dojrzałej kobiecie. No i niestety, cały filmik gapiłam się na metkę od apaszki. Nie odcięła czyli znowu planuje sprzedać. Bardzo to złośliwy komentarz, ale to niestety pierwsze, co przyszło mi do głowy.
  4. Aeteryczna

    fortissima 3

    Ja mam 164 cm, ale kocham duże torebki Edie 42 taka wielka nie jest, te 42 cm ma spod, ale razem z tymi pasami skóry, tak to 30 coś, ale 42 ma paradoksalnie krótsze uchwyty niż 31. Zresztą 31 tez malutka nie jest, a Edie uchodzi za bardziej udany model niż Dalton ( uszy lepiej leza). Musisz tylko wziąć pod uwagę, że ta organizacja środka, jak jest oryginalna i ciekawa i do pracy pozwala się fajnie zorganizować, tak, jeśli chce się wrzucić coś większego, jest trochę problem. Chociaż 42 jest na tyle duza, ze mogę cos upchnąć. Ogólnie są to bardzo solidnie zrobione torebki nie bijące logo po oczach. Skóra jest naprawdę Dziecinada. Naprawdę, one mnie coraz bardziej zrażają do siebie. Tak jedna, jak druga. Juz trochę mam tego dość
  5. Aeteryczna

    fortissima 3

    Jeśli Cię coach interesuje to polecam, firma z tradycjami, dużo klasycznych, ponadczasowych modeli i stosunek jakości do ceny świetny. Tylko muszą trafić w Twój gust. Ja dlugo nie mogłam znaleźć tam nic dla siebie, aż w końcu się zdecydowałam na mini plecak i ogromne hobo Edie 42 i jestem bardzo zadowolona. Chylak nie miałam, ale ta sztywność skóry mnie przeraża i podobno półksiężyce czy te drugie mniejsze torebki, lubiły się wypinac z paska. Tak miałam z minkoff i wiem, ze doprowadziłoby mnie to do szału
  6. Aeteryczna

    fortissima 3

    Figura i fryzura super, Anka przy Kindze ma piękne włosy. Ale ktoś wcześniej pisal o twarzy, dla mnie wcale nie wygląda młodo i świeżo i jest dla mnie raczej takim ostrzeżeniem, żeby się nad zabiegami zastanowić, bo tu i ówdzie jej opada. Z charyzma zgadzam się, ale może przepracuje to jakoś. Ja tez uważam, że jakość super, do tego skóra mojej torebki jest już jakby znoszona, a całość tak przemyślana, ze noszenie to sama przyjemność. I cena poniżej 2 tys, no przy chanelkach to waciki. A Zadig mało znany, interesujący i dość przystępny.
  7. Aeteryczna

    Matka kwiatów i misiaków

    Ona ma 27 tylko wygląda na starsza No i nikt mi nie powie, że wygląda młodo i świeżo zobaczcie na miniaturkę najnowszego filmiku, tego "dobre i tanie". Kaczy dziob i makijaz na dzidzie piernik wyglada koszmarnie. Nie wiem co z tą Doncia, raz, ze na stoies spodniczka ciasna, a pozowane w dzwonach Wyglada w nich przeciętnie i trochę ciężkawo. No, ale zobaczcie jedno z nowszych zdjęć na IG, to gdzie niczym Wenus wyłania się z morskiej piany Mimo pozowania z nozka, widać, że uda są potężne, naprawdę potężne.
  8. Aeteryczna

    fortissima 3

    I wiecie co, niby weszłam tu, żeby napisać, że ostatnie filmiki A są bardzo na plus i ogólnie "brawo". Może ten o gotowaniu nie był niezbedny, ale przyjemnie się go oglądało, ten najnowszy tez super. Oczywiście, mogłabym się czepiać, ale tego nie zrobię, bo widać, że A odrobiła zadanie domowe Z drugiej jednak strony, mam ciągle w pamięci jej oświadczenie, płaczliwy filmik i hashtagi i nie wierze, by taki człowiek zmienił się z dnia na dzień w wesola, pełna energii osobę, która teraz poleca kanal swojej ex koleżanki. Nie mówię, że nie będę jej oglądać, bo jej dwa ostatnie filmiki były dla mnie bardziej interesujące niż te straszę, ponownie wrzucone u Kingi i naprawdę Ance kibicuje, tylko trochę wody musi jeszcze uplynac, zanim podejde do niej totalnie obiektywnie.
  9. Aeteryczna

    fortissima 3

    Niestety, obawiam się, że masz rację. Niby weszłam tu, żeby napisać, że ostatnie filmiki A są bardzo na plus i ogólnie "brawo". Może ten o gotowaniu nie był niezbedny, ale przyjemnie się go oglądało, ten najnowszy tez super. Oczywiście, mogłabym się czepiać, ale tego nie zrobię, bo widać, że A odrobiła zadanie domowe Z drugiej jednak strony, mam ciągle w pamięci jej oświadczenie, płaczliwy filmik i hashtagi i nie wierze, by taki człowiek zmienił się z dnia na dzień w wesola, pełna energii osobę, która teraz poleca kanal swojej ex koleżanki. Nie mówię, że nie będę jej oglądać, bo jej dwa ostatnie filmiki były dla mnie bardziej interesujące niż te straszę, ponownie wrzucone u Kingi i naprawdę Ance kibicuje, tylko trochę wody musi jeszcze uplynac, zanim podejde do niej totalnie obiektywnie. Ale cieszę się, że przynajmniej oficjalnie juz nie obrzucają się błotem
  10. Aeteryczna

    fortissima 3

    No właśnie, wcale bym się nie zdziwiła, gdyby za chwilę ogłosiły współpracę dwóch kanałów. Wesoła ta telenowela, nie ma co Może powinny da drugi raz się zastanowić, 45- letnie kobiety z klasą i nie prac brudów publicznie, tylko w prywatnym zaciszu osiągnąć jakiś kompromis. Fortissima bardzo straciła wizerunkowo, obydwie straciły na tym. A właśnie ich sila była ta różnorodność i to, ze były przeciwieństwami, wtedy w jakiś sposób sie z nimi identyfikowałam. Jestem sumienna i nudna jak A, ale bywam szalona i gadatliwa jak K. Podobnie jak Anka, obsesyjnie dbam o torebki, ale to Kinga zaraziła mnie miłością do Zadig et Voltaire i teraz mam od nich ulubiona torebkę. Długo by wymieniać, zal, bo osobno to juz niestety nie to samo.
  11. Aeteryczna

    Matka kwiatów i misiaków

    No właśnie problem w tym, że to kolor szałwiowy, taki w którym są liście szałwii ( chłodna zieleń, raczej jasna). Oczywiście, mówimy nude, bo ta nazwa juz weszła do potocznego słownictwa zamiast cielisty, ale koloru sage w języku polskim nie wynaleziono. Przecież nie mówimy, że coś jest w kolorze brown, red czy yellow ( wyjątki to np hot pink i baby blue). Normalnie bym się nie czepiała, ale skoro ma modowe ambicje by edukować fanki, bo to jej kolejne hobby, a przy tym się wymądrza, to niech to chociaż robi dobrze i używa słownika, jeśli czegoś nie wie.
  12. Aeteryczna

    Matka kwiatów i misiaków

    Z jednej strony racja, z drugiej, z niej taki ekspert modowy jak ... Może zanim powie o poduszkach, ktoś jej powinien uświadomić, że osoby z wielkim tyłkiem i mocnymi nogami bardzo źle wyglądają w wielkich kurtkach koszulowych bez podkreślonej talii. Nawet jeśli zalotnsie wywala ramionko i biust Jak ona siebie chwali ze przekazuje fankom modowa wiedzę Wymiękłam, gdy kolor określiła jako sage ( oj, chyba ciężko z angielskim) i szukała dzwonów dopasowanych do jej karnacji. Napisałam jej nawet komentarz, ze to jest szalwia, ale usunęłam, bo szkoda nerwów. oj tak, przecież nie Donica A z crossem to świetna inicjatywa i jeśli ktoś to porowna do eskortowania na paznokcie albo obronyna live'ach to coz, chyba Doncia mu za mało wiedzy przekazała w najnowszym filmiku. Wiem! Przekazywanie wiedzy to tez jej hobby
  13. Aeteryczna

    Matka kwiatów i misiaków

    Może jeszcze dopiszę post scriptum. Mimo, że mąż nie wychodzi z reguły z kumplami, a ja wychodzę głównie na kawy, bo na klubowe imprezy brak mi czasu ( proza życia, praca i dziecko), mam cały wianuszek koleżanek i kilka bardzo zaufanych. Mimo, że z mężem dobrze się rozumiemy, znamy i kochamy swoje dziwactwa to są aspekty, w których tak dobrze zrozumieć może mnie tylko kobieta i to jest wspaniale, ze takie kobiety są z moim życiu obecne. Jestesmy dla siebie wsparciem, mówimy sobie komplementy, jedna druga potrafi docenić. Przeważnie z tego grona odpadają z czasem osoby egocentryczne, zarozumiałe, skupione na sobie i chcące brać bezwzględnie pierwsze skrzypce, oczekujące jedynie zachwytów, które krytyki boją się jak ognia. Czy kogoś Wam to przypomina ?
  14. Aeteryczna

    Matka kwiatów i misiaków

    Tez o tym myslalam. Tez związek jest nie tyle bliski, ale wręcz toksyczny chwilami. I juz nie wiem kto tu wiedzie prym A zanim mnie przyjaciolkofanka zaatakuje (no, czesc witamy 🥰), chciałam napisać, że z mężem jesteśmy razem 18 lat, a od ponad 14 mieszkamy razem. I on i ja juz od lat pracujemy z domu. On, podobnie jak Alan, prawie nie wychodzi z kumplami. Coś Wam to przypomina ? Ale on ma swój świat, gitary, muzykę, samochody, pracę, ktora jest jego pasja. I nie mam co liczyć na ocenianie outfitow, hajlajterow, emocjonowanie się nowa paczka z zalando czy zjadanie resztek posiłku, bo ja się boję Nie, to nie są zachowania normalne w bliskim związku. Mój mąż nie zjada po mnie regularnie resztek, nie eskortuje na paznokcie i nie, nie czesze mnie. Tak, ja go rejestruje do lekarza, bo jest potwornym leniwcem, ale nie jestem z tego dumna, walczę z tym ! P.S. A warkoczyki i kjut spodniczka z falbankami w jej wydaniu wyglądają komicznie. Ona naprawdę wygląda na 30 plus. Mentalnie ma połowę.
  15. Aeteryczna

    Matka kwiatów i misiaków

    Rozbawiło mnie nowe zdjęcie na IG. Marta pokazuje swoja ulubiona perspektywę, ktora zmienia ją w inną osobę Bawi mnie to, bo mam 163 do 165 cm wzrostu jestem w stanie dobrze wyjść na zdjęciu, nie udając ze mam 180 cm. No i potem widzimy Marte na filmikach i nie możemy poznać A jakie zachwyty na IG, może rzeczywiście żarty sobie robią Nowy filmik, no nawet, ale to podkreślanie, ze wychodzi Podoba mi się nawet w tym bezowym kardiganie, w tej koszulowej kurtce bardzo źle. I wydaje mi się, że powiększyła biust, może chciała zrównoważyć dol ? Kaczusia na twarzy z boku jest niestety już widoczna, po co ona sobie to robi ? A rośliny, to już jest zabawne, no i nazwanie psa florysta
×