Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Aeteryczna

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1303
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1074 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Aeteryczna

    Radzka dzienniki

    Mnie nie chodziło o to, ze nie rozumiesz znaczenia wyrażenia "relationship with food or with your body", bo jasno mozna było wywnioskować z Twoich wczesniejszych postów, że j. angielski jest dla Ciebie codziennością (zresztą nikomu na forum bym nic takiego nie sugerowala). Chodziło mi o to, ze jednak duza część środowiska dietetyków, ale też terapeutów używa tych określeń i są one powszechnie akceptowane przez ludzi będących autorytetami, a nie tylko przez jakaś tam Abbey (traktuje ją jako rozrywkę, nie autorytet). Co do Abbey, rzeczywisvie ma ciśnienie na proteiny ! I to jej "hunger crushing combo", to jest niedorzeczne, bo gdybyśmy musieli jeść na raz biała, węgle i tłuszcze to nie byłoby np owoców, które zawierają głównie cukier (nie mówię o niewielkich iloscuch bialka). Gdy mam okresy bardziej wegetariańskie i jem głównie zdrowe węglowodany, teorie Abbey mnie wkurzają! Ale nie są do końca pozbawione sensu w niektórych przypadkach, podkreślam, w niektórych. To wspaniałe, że możesz jeść takie makro i taka fantastyczna, zdrowa ilość kcal I utrzymywać taka sylwetkę! Nie każdy ma niestety ta możliwość. Waze ok 56 kg przy 166, nosząc S (ciekawe, bo 10 lat wcześniej, ważąc tyle samo, mialam większe wymiary, może lata cwiczen nie poszły na marne i mam lepszy skład ciała, kto wie ?) I niestety, chcąc zachować szczupla sylwetkę, muszę jeść mniej. Jeśli spożywam ok 70 % procent węglowodanów to muszę ciąć kalorie, a jeśli jem ich do max 50 %, mogę jeść znacznie więcej i lepiej (bo tnąc kcal, tnę zdrowe tłuszcze np z orzechów, które uwielbiam). Wiec aktualnie to jest combo miażdżące głód do mnie przemawia Jeśli chodzi o związek z jedzeniem (wiem, wiem ) to mam taka swoją teorie, że brak związku, oznacza w tym przypadku zdrowy związek Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojego postu jako ataku, piszę go na luzie, trochę z . Po prostu każdy z nas jest inny, ma inny organizm, inna historie, inne preferencje i inne poglądy, a ja lubię uczyć się od innych.
  2. Aeteryczna

    Radzka dzienniki

    Odnośnie Abbey nie będę się z Toba spierać, bo jak już podkreślałam, ona nie jest moim guru. Pewne rzeczy mogę zaczerpnąć, ale od tego mam swoją własną wiedzę i doświadczenie, żeby nie przyjmować wszystkiego w ciemno. Rozumiem, że coś dziala na Ciebie, jak plachta na byka, ale na pewno wiesz, że określenie "relationship with food" jest terminem oficjalnie przyjętym i uzywanym przez osoby z branży (tak dietetycznej jak i lekarzy), tak jak "relationship with your body". Z czystemu ciekawości chvialam zapytać, czy każdego dnia spożywasz identyczna ilość kalorii, czy masz widełki, jakiś przedział, albo czy jednego dnia jesz więcej lub mniej jeśli masz lub nie masz ochoty ? Czy masz wszystko wyliczone i czy bilansujesz tez makro ? Zrobiłyśmy OFF, ale jakże ciekawa dyskusja !
  3. Aeteryczna

    Kol mi blondii

    Z tym świeceniem z daleka, to bym odebrała jako komplement Ja znowu 20 lat temu wstydziłam się ubrać szorty, bo skora wewnątrz ud nie była taka idealnie jędrna, ale 2 dekady minęły, skora gorsza nie jest, a dzięki treningom, nogi mam zgrabniejsze i to teraz chyba część ciała, ktora najbardziej lubię. I pokazuje, mimo tego, że nie jest idealna. Jeśli ktoś się poczuje swobodniej, można użyć samoopalaczami lub rozświetlacza, ale jasna skóra jest super ! Na pewno nie jest powodem do wstydu. Natomiast jest nim leżenie na słońcu godzinami bez ochrony czy chodzenie do solarium. Tak w latach 20tych XXI wieku uwazam to za wstyd, bo wiemy jakie konsekwencje niesie. Ja też chodziłam 15 lat temu, owszem na 5 min i tylko przez dwa sezony letnie albo i jeden i na szczęście nie spowodowało to efektu rodzynka, ale zawsze już będę żałować, że na własny ślubie wygladam jak skwarka Wiem, taka była moda i presją społeczna. Teraz wiem, że piekna skóra to skóra nawilżona, zadbana I zdrowa, a na pewno nie skóra z naturalna opalenizna, która jest efektem oparzenia słonecznego. Na szczęście jest tyle kosmetyków, że jeśli ktoś lubi mię cieplejszy odcień skóry, może go mieć, bez szkody dla zdrowia, ale dla mnie zawsze jasna karnacja będzie zachwycająca.
  4. Aeteryczna

    Kol mi blondii

    No ma, ale co zrobi.Chociaz mogłaby się lepiej ubierać. Ależ dziewczyny, taka jasna karnacja jest praepiekna, zwłaszcza jeśli jak Baska nie macie przebarwień i macie jasny, równy koloryt skory. Określenie "córka mlynarza" to chyba z początku lat 2000, kiedy trzeba było się solariowac, żeby być cool. Ja używam samoopalającego balsamu na nogi I ok, bronzera na twarz(poza tym, filtr 50tka), ale ja jestem jasna, lecz oliwkowa, mam piegi i niedoskonałości ... A Wy, z taką alabastrowa skóra, jesteście piękne I jest to cechą Baśki, która absolutnie podziwiam.
  5. Aeteryczna

    Kol mi blondii

    Tak i to już od lat, ponad 6 czy 8, tak że chyba to jest taka prawdziwa znajomość, a nie instagramowa. Właśnie tez dziwne, że Baśka nie widzi, że u MissPK jest dużo swobodniejsza i fajniej to wypada, a jak zgrywa się na stories u siebie, to jest po prostu zalosna ...
  6. Aeteryczna

    Olejek dżodżoba

    Dzięki! Fakt, Mazienka tez reklamuje aeteryczne sukmany ...
  7. Aeteryczna

    Olejek dżodżoba

    Drogie siostry, plisss powiedzcie mi, co się tam zadziało, że Lauron reklamuje aeteryczne ...enki I podaje kodzik, a sraeterie jej serduszkuje w komentarzach? Czyżby ex-wojakowa wróciła na dworkowe komnaty prezesowej ?
  8. Aeteryczna

    Kol mi blondii

    No po prostu masywne uda I bardzo ciężkie nogi w stosunku do reszty. Ale zamiast tak desperacko próbować je wyszczuplić, moglaby pomóc sobie luzniejsza pizama No to przykre, jeśli on tak mocno jest nastawiony na wygląd. Bacha jest tak zbudowana, że tylko gdy się glodzi, jest bardzo szczupla. Mam nadzieję, że on jej do tego nie motywuje.
  9. Aeteryczna

    Radzka dzienniki

    A widzisz, to ja akurat w intuitive eating dość mocno wierzę, a bloki czy kcal liczę tak bardzo ogólnie i na oko, bo jestem już dobrze po 30tce i trzeba się trochę postarać, żeby trzymać linie. Zwlaszcza, że zima mialam atak rwy kulszowej, więc forsowne ćwiczenia odpadły. Mnie tez Abbey czasem irytuje i uwazam, że niektóre krytyczne uwagi ma z pupci , ale bedac nastolatka i mloda dorosła cierpiałam na zaburzenia odzywiania (ortoreksja i napady wilczego glodu) I powiem Ci, że wiele rzeczy, które ona mówi, wydają się dziwne i przeczące zdrowemu i "czystemu" odzywianiu (ona nienawidzi tego slowa), ale koniec końców, pomagają stworzyć zdrowy związek z jedzeniem, jeśli ktoś ma z tym problem. Bardzo, bardzo mądrze, zresztą jak zwykle, piszesz o diecie. Owszem, są osoby, ktore na super czystej diecie będą się psychicznie czuły dobrze, ale u niektóry osób wieczne ograniczenia będą prowadzić do niezdrowego związku z jedzeniem, mogą powodować poczucie winy, napady głodu itd. Odpuścić też trzeba umieć i nie jest to przejaw słabości tylko siły, bo widać, że to my kontrolujemy jedzenie, a nie jedzenie nas. Dziś jest u nas 35 stopni, na obiad skubie kurczaka i zagryzam chipsami o smaku octu z solą, żadne tam fit, zwykle lays, ale bardzo mi to smakuje, więc nie mam poczucia winy. Ten karmel z daktyli jest w 1szej Jadlonomii czy w 2 ? Mam obydwie i muszę poszukać przepisu
  10. Aeteryczna

    Kol mi blondii

    Niestety, ona kompletnie nie umie się ubrać, już dziś na stories w tej bieliznie wyglądał lepiej niż w większości outfitow.
  11. Aeteryczna

    Kol mi blondii

    Nie zdziwiłabym się. Powiedzcie mi, jak laska, która zasiada w radzie nadzorczej duzego przedsiębiorstwa, może kręci sobie stories w sexy piżamce z szortami kończącymi się w pachwinach ? Sorry, ale dla mnie to już szczyt żenady. Aczkolwiek albo trochę schudła albo zmieniła ustawienie lustra i lepiej wyszczupla. Usmialam się z tych spodni we wzory, tych na stroj kąpielowy, bo pokazuje ujecie przymuerzalni i widać, że odstaje jej w pasie, ale strzelają w udach I są ciasne w biodrach, więc po prostu niżej ich opuścić nie może... A ona je kupila i stwierdziła, że będzie zwezac bo za duże. Piekne spodnie do stania kupila No, ale najważniejsze, że w rozmiarze S
  12. Aeteryczna

    MsPupcellita

    Dokładnie, ale ona jest taka bezosobowa ameba (wiem, pojechałam hejtersko) I próbuje wszystkiego, żeby być trendy i cool. A ze nie ma własnego ja, oprócz bycia Księżniczka Disneya, to dostosowuje się do tego, co bywa modne wśród nastolatków. To jest naprawdę zabawne, bo za 2 lata 30tka
  13. Aeteryczna

    Anna G. z fortissima dokonała samozaorania

    A jest to tym bardziej dziwnie, że Anka dość swobodnie posługuje się j.amgielskim, co można było zauważyć na kanale Anna in Warsaw. Masz racje, że to koszmarek językowy, ale tak mocno to weszło do języka, że już przywykłam. Z drugiej strony, razi mnie, jeśli ktoś jak np Call Me Blondiee, wraca angielskie zwroty z silnym akcentem, żeby pokazać, że ona "umi w angielski".
  14. Aeteryczna

    Radzka dzienniki

    Ja kocham daktyle, nie tylko medjool, bywają dni, że z masłem orzechowym są prawie podstawa mojej diety Uwazam, że są bardzo wartościowe. Ale wiesz, oprócz głodu fizycznego, jest tez głód emocjonalny i czasem muszę zjeść wściekle słodkiego Kinderka i ani daty ani gorzka czekolada nie dają rady. Oglądam taka bardzo fajna dietetyczkę, Abbey Sharp i ona często porusza ten temat. Jeśli mamy, ale tylko czasami, ochotę na coś mniej zdrowego, lepiej zjeść to, co jest nasza prawdziwa zachcianka, bo tak to zjemy i daktyle i gorzka czekoladę, a w końcu i tak wtrynimy paczkę kinderkow
  15. Aeteryczna

    Radzka dzienniki

    To prawda, bardzo dobrze, że to dopisałaś, bo nie chodzi o to, żeby się tylko katować(do czego bardzo skrupulatne liczenie kcal może prowadzic), tylko posłuchać organizmu i raz zjeść więcej, a raz mniej i zachować rownowagę
×