Mariusz na pewno nie zarabia 5 tysi brutto, sorry ale to nie Warszawa czy Poznań, tylko Starachowice, a po drugie on jest pracownikiem produkcyjnym, więc nie przesadzajmy z tą wysokością zarobków.
Tu bardziej chodzi o to, że ona przewala lekką ręką kase na swoje zachcianki typu pazury, brwi, kremiki po 200 zł, wymyśla co rusz wycieczki do Zakopca, kupuje pierdyliard jakichś bezsensownych bibelotów, potem je wyrzuca i kupuje nowe (np ostatnio siatki na motyle). Mariusz jakby miał inną kobiete u boku, ogarniętą życiowo, a nie takie dorosłe dziecko, to by na pewno żył lepiej niż teraz. On jest bardzo pracowity ale z Miszą to on sie nigdy niczego nie dorobi. Tam jest wszystko bylejakie, a mogłoby być spokojnie inaczej jakby Misza sie ogarnęła.