Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 16.02.2022 we wszystkich miejscach

  1. 1 punkt
    Tak, wróciłam z początkiem stycznia Dziwnie jest trochę, szczególnie, że połączenie dziecko, remont i praca to zadanie wymagające nie lada logistyki Zaczęła chodzić w listopadzie po 1 urodzinach w celu adaptacji i chciałam sprawdzić czy się przyjmie - najpierw 1 godzina, potem 2 potem 5 i pierwsza drzemka i potem od razu 8 godzin od 8-16. Ale od początku chodzi w kratkę - obecność 50%, bo "katarek" i przeziębienie, a u nas w żłobku zasady dosyć restrykcyjne jeżeli chodzi o "katarek" bez gorączki, wiec cieszę się, że ją wcześniej posłałam jak jeszcze w pracy nie musiałam L4 brać. Liczę na to że w maju się wprowadzimy, czyli dokładnie po roku, a niektórzy sąsiedzi już mieszkają Myślę też, że pewnie do 2 roku się zejdzie, bo Julia też przytulaśna, a ja nie mogę patrzeć jak płacze, nie umiem "się przemęczyć". Też śpi 1-2h 1 rok i 3 miesiące (15 miesięcy) - musiałam przeliczyć buahahah
  2. 1 punkt
    Hmm wszystkich znowu wcięło Jednak nie tak łatwo się zmotywować do pisania na grupie, gdy dzieciaki śmigają, chorują itp. @Milkyway38 - oczywiście, że pamiętamy, a na pewno ja U nas podobnie, spanie z nami, pobudki do cycusia, chciałabym odstawić, ale to jest dobra sprawa przy chorobach. Jak Ci się uda kiedyś odstawić to napisz jak Słyszałam, ze zaklejanie plasterkiem działa, ale myślę, ze jak się te przeziębienia żłobkowe uspokoją to wtedy spróbuję Ooo ciekawe, a lubiła leżenie na brzuszku jak była niemowlaczkiem? Wg norm dzieciaki mają czas do 18 mca, ale rozumiem, że jak tak długo się czeka, to już zaczyna się zastanawiać i sprawdzać z lekarzami. Na pewno też bym tak samo zrobiła jak Ty Ściskam mocno
  3. 1 punkt
    Hej dziewczyny! czytalam Wasz wątek jak byłam w ciąży i mam taki sentyment do Was, wiec będę tu zaglądać jesli pozwolicie. Moja coreczka ma 16 mcy i dalej ja karmie piersią, próbowałam odstawić ale jest dramat.. bez cycka nie zaśnie, pozatym śpi z nami od urodzenia, na łóżeczko reaguje takim krzykiem ze sąsiedzi obok w domu nas słyszą … bylismy z nią u neurologa, bo nie chciała chodzić i zaczęliśmy się martwić, pierwsze kroki zrobiła dokładnie 27.01 takze pozno zaczęła nam chodzić …lekarz wykluczył spastyczność bo były takie podejrzenia i zalecił fizjoterapie, tez miała słabe mięśnie brzuszka i pleckow.. ogolnie jest już lepiej, ale jest bardzo wymagającym dzieckiem i cieszę się ze to już ostatnie przed Wami jeszcze następna ciaza, trzymam kciuki za kolejne dzidziusie
  4. 1 punkt
    Czarna.. o kurcze, ale Ci współczuję.. u nas żadnych chorób nie było. Tzn jeden leciutki katarek i kaszelek, gdzie i tak cała się stresowałam.. a to nie było nic tak naprawdę. Jesteś bardzo dzielna, jesteś świetną mama że jesteś ciągle przy niej. To że "panikujesz" pokazuje jak bardzo się o nią troszczysz i kochasz. Jesteś silna, dasz radę. Jak będzie większa to będzie już coraz lepiej i spokojniej pomalutku Było wcześniej o karmieniu piersią. Karolek miał 11 miesięcy a usłyszałam już szok i niedowierzanie że ja go JESZCZE karmię piersią. Powiedziałam że obecnie są zalecenia by karmić do 2 roku i że uwielbiam karmić piersią i na pewno za szybko go nie odstawię. Także jak zdecydujecie to tego się trzymajcie, niech nikt się nie wtrąca Usypiamy bez piersi w łóżeczku, ale w nocy mamy 2 karmienia, nad ranem o 6/7 u nas już w łóżku ląduje i przysypia z godzinkę ze mną przy piersi
  5. 1 punkt
    Hej dziewczyny fajnie was wszystkich tutaj widzieć Mi też czasami brakuje tutaj pogaduszek i wymieniania się wspólnymi doświadczeniami. U nas na dzień dzisiejszy nie chce 2 dziecka. Jeszcze niedawno rozmyślałam kiedy itp. od listopada jak zaczęły nam się choroby i ciągłe szpitale to wiem, że z dwójką bym tak nie dała rady psychicznie. Mała nie łapie chorób typu " przeziębienia, grypy " ale łapie za to ciągle wirusówki. Biegunki, wymioty i trzydniówki już nie wiem jak sobie z nimi radzić. Raz w miesiącu zawsze musi coś złapać. Z 4 razy już leżeliśmy w szpitalu, żeby mała się nie odwodniła. Tydzień temu byliśmy w szpitalu z 3 dniówka ( gorączka i wysypka ) wyszła stamtąd z biegunką. 3 dni temu doszły wymioty jedno- dniowe i do dziś biegunka. Jak do poniedziałku nie przejdzie to zaś wizyta u lekarza. I tak się kręci... Czeka nas wizyta u laryngologa bo czasami Iga chrapie przez sen i ma tzw. bezdechy do 10 sekund podczas snu. Poprostu czasami psychicznie już nie wyrabiam. Zaczęłam robić się straszną panikarą sprawdzam każdy jej oddech. Lekko się zaksztusi piciem ja już wpadam w panikę. Chyba zaczynam wariować ... Póki mała nie zaczęła tak łapać wszystkiego to byłam bardziej nastawiona na " daj spokój nie panikuj tak dzieci mają " a teraz to mój facet trzyma zimną krew.
  6. 1 punkt
    Szczerze to to jest opcja jeżeli się zdecyduję, bo serio nie jestem pewna, Julka to rakietka, teraz siedzi w domu na kwarantannie, kaszel katar, humorek średni i jeszcze rozcięła sobie buźkę o uchwyt pchacza ;/ to jest bardzo dużo roboty jak na jednego człowieka. Niemąż pomaga, ale i tak jestem padnięta jak nigdy w życiu, a i też chora przy okazji, Bo każda infekcja Julii = infekcja u mnie. A jeżeli chodzi o karmienie piersią, to zależy od nocy, są noce, gdzie budzi się co godzinę dwie i pierś pomaga, a są noce gdzie budzi się raz, max dwa i też pierś ją usypia. Dla mnie to jest o tyle wygodne, ze jak pomyślę, ze miałabym wstawać w nocy do kuchni i to mleko szykować i się rozbudzać, to jeszcze bardziej byłoby mi trudno. A pierś to jest taki lek na wszystko. Przy każdej infekcji jej pomaga, poprawia humor, jak się walnie to pociesza, serio taki regulator emocjonalny i przy okazji jedzenie/picie, bo i tak teraz to pierś dostaje 1-3 wieczorem jak wraca ze żłobka no i w nocy. Także ja sobie bardzo cenię, bo jak nie wiem co zrobić to daję pierś i jest lepiej.
×