No oby było jakieś rozwiązanie na nasze problemy... trochę mnie tylko przybija, że tyle jest tych różnych rzeczy na raz i nie wiem, czy damy radę to wszystko pokonać... mając jednocześnie już tak mało czasu.
Za Ciebie Zuzanna trzymam mocno kciuki. Tym razem musi się udać!