Ja się zastanawiam po co tobie to było?
On nic nie stracił, miał żonę, dzieci, kochankę i wszystko koło siebie zrobione.
Dlaczego miał cokolwiek zmieniać?
Ty nie zyskałaś nic, a straciłaś szanse na normalny dom, fajnego męża i dziecko a do tego dołożyłaś kupę roboty i starań których nikt nie docenił.