Nie rozumiesz, tu nie chodzi o kupno sprzętu i czas tylko o tok myślenia jej męża. Taki facet uważa, że kobieta ma być 24h na pełnych, wtedy jest coś warta. Teraz ciągle słyszy od męża, że jest leniwa i nic nie robi a ty proponujesz kupno robota? A tym bardziej nie będzie żadnego podziału obowiązków. Taki pan miałby niby z odkurzaczem lub mopem latać...