Wspolczuje autorko, bo rodzicow sie kocha pomimo tego jacy by nie byli, ale rzeczywiscie pora zajac sie soba. Z tego co opisujesz to kiedys tez nie bylo normalnie wiec nie wiem za czym tesknisz. Pomysl o sobie jako o dziecku, ktore musialo sie wychowywac w takich warunkach i co sie teraz z tym dzieckiem dzieje. Ono nadal potrzebuje milosci i opieki, ktorej nigdy nie zaznalo, pora zajac sie tym dzieckiem, czyli zajmij sie soba. Nie jestes odpowiedzialna za swoich rodzicow, bo to nie Ty jestes rodzicem w tym ukladzie.