Parafrazując jedno zdanie z popularbej baśni- król jest nagi.
Naprawdę nie pojmuję w jakim celu zamieszcza lekcje tańca, skoro gołym okiem widać, nie badać specjalistą, że z tańcem nie po drodze, mówiąc delikatnie.
Naprawdę jest to już taki poziom zaburzenia, że nie widać najmniejszej samokrytyki?
Skoro nie ma się poczucia rytmu, po co wrzucać lekcje tańca? I co? Oczekuje samych achów i ochow, zachwytów? A jeśli ich nie będzie, to retoryka że ludzie okrutni i hejterzy.
Jeśli chcesz potańczyć z mężem, to tańcz sama na sam, a nie wrzucaj publicznie i nie oczekuj że wszyscy będą się zachwycać.
Król jest nagi Nicol!