Ja też uważam, że nie ma się co czepiać wyglądu. Jej sprawa. Ja na przykład mam nadwagę i to sporą. Pewnie dla wielu kontrahentów jestem prosiak i co z tego? Owszem tu widzimy, jak z zadbanej kobiety weszła na level "mam to w ..." - pytanie czy ma to większy sens? Nie ma nic złego w byciu zadbaną.