Zakładając, że on ją zostawił, a czare goryczy przelał pewnie atak ze szpadlem, to leonidas wolałby do końca życia być sam, niż do niej wrócić.
To był cwaniak, jakich mało. Więc on już przewidział, że okręt tonie i że ona mentalnie się stacza. Doszły problemy z alkoholem, nie chciała terapii. Musiałby upaść na głowę żeby do niej wrócić.
Ja bym eksa nie przygarneła. Coś było powodem, że się tym eksem stał.