To ta co od rozwodu twierdzi, że żyje swoim najlepszym życiem ale ciągle zapuchnieta od placzu albo co roku twierdzi, że ostatni rok byl ciezki. Ale wszyscy jej zazdroszczą jakby co zayebistego zycia. Tak, tak zazdrościmy. I wszystkich straszy karma a to ona nie może się odpędzić od złej passy.