A jaka musi być ta buza na żywo! Zdecydowanie za mało rozświetlacza na swój maleńki nosek nałożyła.
Oczywiście FSZYSKIM się coś zrobiło na powiece Wera jak zawsze trendsetterka.
Chciałabym też wiedzieć, co to za koleżanka, która akurat nie może z nią jechać na festiwal nawiedzonych.
I dlatego „pożyczyła” sobie regulamin sklepu od księżycowych? Moim zdaniem ona akurat takich rzeczy się nie boi, uważa pewnie, że jest bezkarna. Jak to sama powiedziała ona już nie na nic do stracenia.
Uwaga laski z Łodzi. To choroba zakaźna, nie poszłabym na hybrydy tam gdzie ona, czy na rzęsy, do fryzjera
Ale w sumie, zawsze jest ryzyko zakażenia, bo różni ludzie chodzą do takich miejsc
"Werka" nigdy współprac nie oznaczała od wielu lat.Zawsze wciskała kity,że sama odkryła to i tamto a potem 100 innych influ i you.. to samo reklamowało co ona.Ale to był oczywiście przypadek.
A jak ją ktoś o to zapytał wyskakiwała z tekstem trzeba sobie pomagać ja to wszystko robię ze szczerego ,dobrego serduszka bez korzyści dla siebie.
No może 10 lat temu to by ktoś to łyknął ale bez przesady jak to było mgła opadła.
Już by drzwi do piekła i ta fryzjerka od krzyczącego dziecka w salonie by podsumowały soft blekoty dobre serduszko.
Pani od pazurków, pani od rury,pani od tatuaży................. i pewnie wielu innych.
Ale zawsze mówiła dzień dobry, do widzenia i pocałujcie mnie w 4 liitery na koniec.
Ona lubi podsmirdywac, jak nie spod pachy to spod stopy.
Siwa uruchomila tryb uwodzicielki: drewniane pląsy, bufet wywalony, smrodek spod paszki, nieogolony bober, spocone stopy i tluste wlosy, tinerd zaplonie.
Nasza "ulubienica Ameryki" ubrała się od stóp do głów w ciuchy z logo Chicago Bulls... Ciekawe czy ona w ogóle odróżnia piłkę do kosza od piłki do siatkówki