Skąd ja to znam....ehhh....
Z jedzeniem teraz u mnie jest tak sobie, zrobiło się jesienne i cześciej sięgam po cukierka, wafelka pieczywo....i ruch tylko z doskoku. Waga jak po powrocie ze szkolenia...przynajmniej nie rośnie, ale nie będę oszukiwać jestem sobą rozczarowana.