Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MamaMai

Zarejestrowani
  • Zawartość

    3265
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

896 Excellent

Ostatnio na profilu byli

14499 wyświetleń profilu
  1. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    U mnie dalej na wadze tendencja spadkowa, mimo że w tym tygodniu miałam imprezę i zjadłam kawał torta urodzinowego, garść chipsów i wypiłam naprawdę duzą ilość napojów gazowanych słodzonych. Zauważyłam ze organizm chyba już się przestawił bo miałam okropną zgagę po tym wszystkim i czułam się naprawdę źle. Od dzisiaj już wracam do swojej diety niskowęglowodanowej bo na niej czuję się lżej. Mam też jeszcze większą motywację bo za 2 tygodnie idę na wesele, a za 3 tyg. jadę na wakacje....także będzie się działo...
  2. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Zauważyłam efekt uboczny odstawienia węglowodanów, którego nie miałam w żadnym wcześniejszym procesie odchudzania, tj.nieustanne napięcie, połączone wręcz ze złością. Generalnie cały proces mnie cieszy, mam więcej energii, pozytywne myślenie więc jestem wręcz zaskoczona staniem ciągłej nerwowości. O co chodzi???? Oby to było przejściowe bo strach się bać.....
  3. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Powiem Wam że mimo że to narazie tylko - 3 kg ale zaczynam widzieć powoli zmiany w wyglądzie. Czuję też że jest luźniej w pasie i spodnie czy spódnice nie wrzynają się już tak bardzo w brzuch. Rano po przebudzeniu czuję się lekko. Zaczynałam z koleżanką z pracy i razem jesteśmy w tym procesie, ona też unika węgli i ma większy spadek wagi niż ja, co było zresztą do przewidzenia, bo jest osobą w pełni zdrową. Niemniej, cieszę się że mi również ubywa, mimo problemów z tarczycą i insuliną.
  4. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Hej, jestem. Trochę mnie tu nie było bo teraz same komunie i impreza goniła imprezę, ale narazie koniec... Oczywiście walczę dalej, choć dieta teraz mi średnio wychodziła, właśnie głównie z powodu imprez...no i też trochę z powodu tego że ostatnio wróciłam do wypieków, gdyż dzieci też chciały domowe ciasta ze świeżymi owocami. Z konkretów to zaczęłam spisywać sobie codziennie plan. Zauważyłam że gdy mam go tylko w głowie to w mózg zaczyna kombinować. A tak odhaczam sobie, co zrobiłam a co zawaliłam. Dziś plan zrealizowałam w 90%, nie udało się liczyć kcal.....no i właśnie nie wiem czy z tego jednak nie zrezygnuję, bo to na ogół mi nie wychodzi. Wciąż patrzę na moje odchudzanie przez pryzmat walki z chorą tarczycą i insulinoopornoscią. A kto to ma, to wie jak to ważne ale też trudne.
  5. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    O nie, dopadł mnie pierwszy poważny kryzys, pieczywo do mnie mówi, słodycze wręcz krzyczą...fakt mam właśnie @ i to pewnie dlatego, ale jest mega ciężko, masakra. No i przez kobiece dni odlożyłam też ważenie się. Jeśli dziś nie zwariuję, zważe się w sobotę.
  6. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    A teraz z kategorii anegdoty...tydzień temu mama powiedziała mi że mam brzuch jak w piątym miesiącu ciąży a dziś że schudłam, bo schudły mi nogi
  7. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Trzymam się mimo pewnych sporadycznych wpadek. Raz zjadłam 2 racuchy z jabłkiem, gdzieś tam wpadł gryzek sernika kajmakowego, a dziś herbata z miodem zrobiona od serca przez męża ....Wiecej grzechów nie pamiętam ... Nie jest tak ciężko jak myślałam...dużo jest w głowie, może być ona sojusznikiem bądź przeciwnikiem, trzeba się z nią ułożyć....
  8. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Jest całkiem nieźle. Po tygodniu diety mam 1,2 kg na minusie. I idę po więcej.
  9. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Sezon grillowy się zaczął i wpadło trochę więcej jedzenia. Dziś też chciało mi się pierwszy raz odkąd jestem na diecie niskoweglowodanowej czegoś slodkiego, nie poległam, skończyło się jedynie na kilku kostkach gorzkiej czekolady i chyba narazie zaspokoilam tym zachcianki.Wczoraj byłam na rowerze a dziś na kijkach. Narazie nie jest jakoś ciężko więc jestem nawet z siebie zadowolona i z optymizmem wchodzę w kolejny tydzień.
  10. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    O dziwo narazie nie ciągnie mnie do słodyczy. Czyli tak jak sądzilam, przez węglowodany miałam zachcianki na słodycze. Od 3 dni jem ok. 15% węglowodanów, reszta to białko i tłuszcze. I narazie to działa. Dla mnie to jakiś kosmos, 3 dni bez słodyczy...serio. Odkąd mam problemy z tarczyca, to słodycze mnie zniewoliły. Nawet siofor nie pomógł. Więc cieszą mnie nawet te 3 dni.
  11. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Drugi dzień diety niskowęglowodanowej za mną. I zarazem drugi dzień bez słodyczy. I na tym się narazie tylko skupiam. Myślę że przekraczam jeszcze limit kalorii bo ich nie liczę i szczerze narazie nie będę. Postaram się nad tym potem zapanować. Odwyk od słodyczy to podstawa i dla mnie cel nr jeden.
  12. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Cześć. po raz kolejny wracam tutaj....niczym marnotrawna córka.... Przytyłam i ważę teraz tyle, co w ostatniej ciąży. U endokrynologa już dawno nie byłam a insulina skacze. Wstyd mi nawet iść do niego, bo zaprzepaścilam wszystko!!!!!!! Wciąż jem słodycze. Dziś doszłam już do ściany.... Powiedziałam koniec, niszczę siebie z całą premedytacją. I to nie chodzi nawet o wygląd..no może trochę tak ale najbardziej jednak o zdrowie....bo czy zdrowe jest jedzenie słodyczy codziennie??? Zresztą tluszcz trzewny na brzuchu i zadyszka mnie wkurzają...Więc jestem tu.....ze swoimi słabościami i niedoskonałościami, z wyrzutami i żalem...z poczuciem porażki i probą odzyskania zdrowia...Jestem tu, od dziś na diecie niskowęglowodanowej. A główny moj cel, to przestać żreć te nieszczęsne słodycze.
  13. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Źle. Przez Święta odpuściłam z pełną premedytacją i przytyłam 2,4 kg.... W głowie było przecież schudne od nowego roku w myśl zasady nowy rok nowa ja ...a tu zaczęły się schody. Od początku roku nie mogę wyjść z przeziębienia (grypy?). Wczoraj zrobiłam sobie testy na covid, grypę A B rsv i nic nie wyszło. Ale byłam u lekarza i dał mi lekki antybiotyk więc może w końcu wrócę do zdrowia. Czuję że przez folgowanie sobie podczas świat i chorobę znowu fiksuje mi tarczyca. Więc zacznę teraz od szczegółowych badań i umowie wizytę do Endo. Na pewno nie będzie łatwo schudnąć, ale muszę bo znowu czuje się źle we własnej skórze.
  14. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Skąd ja to znam....ehhh.... Z jedzeniem teraz u mnie jest tak sobie, zrobiło się jesienne i cześciej sięgam po cukierka, wafelka pieczywo....i ruch tylko z doskoku. Waga jak po powrocie ze szkolenia...przynajmniej nie rośnie, ale nie będę oszukiwać jestem sobą rozczarowana.
×