Nawet jak wydmu...e 0,0 to i tak na kacu się dziwnie jedzie, zwłaszcza w ruchliwych miastach.
Człowiek jest zdekoncentrowany, trudniej się skupić, to co jest rutyną, staje się wyzwaniem.
Jazda skacowanemu, to tak jakbyś się cofnął do czasów gdy miałeś pierwszy miesiąc prawko, dużo skilla się traci.
I skoro zawodowi kierowcy mają podobne, tylko mnie utwierdza by nie jeździć po większej imprezie, trzeźwym ale gdy wątroba nadal walczy z acetaldehydem, co osłabia organizm.