Wspominałem o kontrakcie z Chicago Fire, chyba przedwczoraj, ale temat został szybko usunięty.
Amerykanom bardzo zależało by go sprowadzić, bo chcą gwiazdorami promować ligę, mają już Messiego (Miami), teraz Lewandowski zasili inny klub.
No będzie dochodowa emeryturka, mniej się wymęczy niż w wielkiej Barcelonie, gdzie trzeba się bić o największe trofea, w Chicago będzie mu jednak lżej.
Minus taki, że Barcelona - miasto jest przeurocza, piękna, a Chicago to typowa amerykańska metropolia w ogromną przestępczością, sklepami z pancernymi szybami, niezbyt bezpieczna, no więc będą mieszkać w tzw. gated community, co na pewno będzie mniej komfortowe niż otulona słońcem Barcelona, która wiąż jest relatywnie bezpieczna, nie licząc kieszonkowców.