Ale przecież nie musisz kupować zegarka tylko dlatego, że masz pieniądze i jesteś mężczyzną! Kto to w ogóle wymyślił, że luksusowy mężczyzna musi mieć Rolexa, samochód sportowy i drogi garnitur?
Ty możesz być milionerem od torcików.
Wyobrażam sobie, że ktoś pyta Cię: — Jaki zegarek nosisz? — Żadnego. — A samochód? — Normalny. — To na co wydałeś pieniądze?! — Na japońskie słodycze i torciki.
A potem otwierasz lodówkę, a tam pięknie przygotowane desery z najlepszych cukierni, japońskie ciastka, francuskie eklerki i tort, który kupiłeś wyłącznie dlatego, że wyglądał niesamowicie.
I wiesz co? Nie musisz nawet wydawać na to fortuny. Możesz mieć swoje małe przyjemności już teraz, w granicach budżetu.
Bo pieniądze mają służyć Twojemu życiu, a nie temu, żeby inni uznali Cię za bogatego.
Jeśli torcik daje Ci więcej radości niż kawałek metalu na nadgarstku, to dla Ciebie torcik jest lepszym luksusem.
A teraz najważniejsze pytanie: jesteś bardziej za torcikami z kremem i bitą śmietaną czy za eleganckimi deserami w stylu japońskim?