-
Zawartość
4701 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
12
Wszystko napisane przez salix
-
Mnie ma rzekomo w ignorze od ponad roku, a mimo to średnio raz na dwa tygodnie zapowiada że dodaje mnie do ignora.
-
Czytałam, że na Śląsku żyją gdzieś na wolności papugi obrożne i wygląda na to, że całkiem dobrze radzą sobie w naszym klimacie i coraz lepiej przystosowują się do warunków które jeszcze do niedawna raczej nie kojarzyły się z papugamityle ze to akurat niekoniecznie dobra wiadomość dla rodzimych gatunków.
-
Nie znam tej sprawy dla mnie zaginięcie kazimiery zaremby jest jedną z tych historii, które naprawdę ściskają za gardło sama myśl, że starsza kobieta pojechała na pielgrzymkę, a potem po prostu zniknęła i przez tyle lat nie wiadomo, co się z nią stało, jest dla mnie potwornie przygnębiająca. Nie potrafię o tym myśleć bez emocji, świadomość że ksiądz zadecydował ze odjeżdżają bez niej ona się tam błąkała zagubiona jest dla mnie strasznie przygnębiająca.
-
No sorry, ale nie bawią mnie kawały żywcem wyjęte z książki z dowcipami mojej babci, więc trudno żebym udawała że pękam przy nich ze śmiechu, tak samo jak nie leży w mojej naturze jednego dnia madziować z emfaza niczym paź, a następnego wyzywać kogoś od łysych to zupełnie nie mój styl.
-
A ty te zasłyszane dowcipy też opowiadasz jako swoje własne przeżycia? Bo to jednak spora różnica między usłyszałam taki dowcip, a mój stary to powiedział. Poza tym sama jako pierwsza w białych rękawiczkach zaprosiłaś do sprawdzania, na ile te anegdoty sa rzeczywiste więc nie udawaj oburzonej teraz.
-
Mam identyczne wrażenie tyle że w tym przypadku to nawet nie jest kwestia podobieństwa bo te anegdoty małżeńkie są naprawdę żywcem zerżnięte z jakiejś gazetki albo książki z kawałami. Chociażby ten tekst o jadzie żmii już wcześniej widziałam z milion razy, więc całkiem możliwe że oni po prostu odgrywają gotowe scenki znalezione w takich publikacjach.
-
Ty naprawdę masz tupet żeby komuś zarzucać prostactwo i jednocześnie przedstawiać jako szczyt własnego poczucia humoru tekst o salowej wyżerającej chłopu sklepowe jaja i seksie z wymyślonym mężem, który jest zwyczajnie kloacznym żartem, a mimo to najwyraźniej jesteś przekonany, że właśnie objawił się monty python i jeszcze możesz występować w roli arbitra dobrego smaku i poczucia humoru panie babciu.
-
Chyba tak, haha Nie pamiętam dokładnie, ale chyba jakieś jasne jeśli dobrze kojarzę.
-
A w jaki sposób można w ogóle zarobić na 20-litrowym kanistrze paliwa? Można co najwyżej trochę zaoszczędzić.
-
No właśnie, jak się spojrzy na całą płytę, to łatwiej wtedy zrozumieć, jaki właściwie był jej charakter. Już same tytuł płyty i utwórow sugerują zupełnie inny repertuar niż typowe piosenki dla dzieci, a na wikipedii ten album jest wprost określany jako jedna z pierwszych parodii disco polo i muzyki chodnikowej. Więc to raczej redakcja teleranka po prostu się nie popisała w doborze repertuaru.
-
To już chyba nie reklama, tylko osobista wiadomość od kupichy który w ten sposób subtelnie daje ci do zrozumienia, że ma wobec ciebie pewne plany.
-
Zastanawia mnie, czy ta kompozycja faktycznie była od początku pomyślana jako dziecięca czy dopiero przez kogoś z teleranka została wzięta jako piosenka dla dzieci. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby tak skonstruowany tekst powstał z myślą o dziecięcej publiczności.
-
A ten utwór rzeczywiście od początku miał być piosenką dla dzieci, czy po prostu ktoś w redakcji teleranka uznał, że można go puścić w programie dla dzieci? Kilka lat temu czytałam artykuł na temat teleranka, w którym wspominano że emisja tej piosenki w programie wywołała spory skandal.
-
Jeszcze granie na czekanie było wtedy popularne, prawie każdy chciał mieć jakąś piosenkę zamiast zwykłego sygnału oczekiwania.
-
A są jeszcze w ogóle u was takie wolnostojące kioski? Mam wrażenie, że teraz punkty prasowe czy kioski spotyka się głównie w sklepach albo galeriach, a te wolnostojące polikwidowane na wyginięciu.
-
Albo to mieszkanie w ktorym mieszka jest po prostu znacznie mniejsze niż twierdzi.
-
Wiadomo, że wiadomo ale trochę siara.
-
W odniesieniu do dwóch facetów mówi się obaj albo obydwaj. Chyba że któryś z nich jest jednak kobietą, to wtedy faktycznie obydwoje by się zgadzało.
-
Może jak krzyś będzie płynął z kanady okrętem do jasła, to zrobi mały objazd przez rosję i po drodze cię zabierze.
-
Przedwczoraj sobie leżę na trawie po 6 piwkach i oglądam zachód słońca, a tu do mnie kolega z Holandii pisze i wysłał mi foto jakiegos 10% piwo Gladiator😂 może kiedyś do niego pojadę i popijemy, a potem odwiedzę moje koleżanki holenderki z gry online
salix odpisał Doctor Evil na temat w Życie uczuciowe
Ale po co ci właściwie informacja, czy sernik ma daleko do grobu benny’ego hilla? I co cię pociąga w rosji? -
Przedwczoraj sobie leżę na trawie po 6 piwkach i oglądam zachód słońca, a tu do mnie kolega z Holandii pisze i wysłał mi foto jakiegos 10% piwo Gladiator😂 może kiedyś do niego pojadę i popijemy, a potem odwiedzę moje koleżanki holenderki z gry online
salix odpisał Doctor Evil na temat w Życie uczuciowe
Pytałaś, czy ma daleko, jakbyś sprawdzała, czy kandydat na osobistego przewodnika jest wystarczająco blisko. -
Przedwczoraj sobie leżę na trawie po 6 piwkach i oglądam zachód słońca, a tu do mnie kolega z Holandii pisze i wysłał mi foto jakiegos 10% piwo Gladiator😂 może kiedyś do niego pojadę i popijemy, a potem odwiedzę moje koleżanki holenderki z gry online
salix odpisał Doctor Evil na temat w Życie uczuciowe
A co, chciałaś z sernikiem urządzić sobie romantyczną wycieczkę do miejsca wiecznego spoczynku benny’ego hilla? -
Opakowania to pewnie przywożą pełne, a zostawiają już puste. Poza tym pewnie łazisz po jakichś uczęszczanych miejscach bo ja na leśnych traktach sporadycznie widuję jakieś śmieci.
-
Jeszcze prawie miesiąc lata, a ty już od dwóch tygodni zwiastujesz zimę jak apokalipsę.
