Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

salix

Zarejestrowani
  • Zawartość

    4139
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    8

salix wygrał w ostatnim dniu 16 Maj

salix ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

899 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. salix

    What's in it for mee

    Ona nawet nie pisze o sobie, tylko o ewce, i jeszcze się niezdrowo podnieca, że krejzi z libedem się spięli. Wakacje, plaża, drinki i ukochany ortopeda u boku, a uwaga non stop skupiona na forumowych dramach. Przy takim poziomie zaangażowania można się zacząć zastanawiać, czy ten cały romans z ortopedą nie jest przypadkiem wakacyjną fantazją.
  2. salix

    Wakacje

    A ty nawet nie potrafisz poprawnie napisać prostego zdania, więc z czym do ludzi? Jedyne co ci dobrze wychodzi to trollowanie.
  3. salix

    Jest tak normalnie

    Przedostatnio byłam "sliwkowym", wczoraj niemiecka świnia, a dzisiaj tobą. Od dawna mam na stałe zepsute powiadomienia widzę że ktoś mnie cytował dopiero kiedy wejdę w temat.
  4. salix

    What's in it for mee

    Ciężko się gada z kimś, kto jest drobiazgowy i po prostu pamięta, co wcześniej zostało napisane. Jeśli kolejne głowy hydry wyrastają po prostowaniu poprzednich bzdur, to może problemem nie jest ten, kto je wyłapuje, tylko liczba tych bzdur.
  5. salix

    What's in it for mee

    Nie jestem na tyle znudzona, żeby prowadzić komukolwiek oś czasu i archiwizować każdą rzecz, którą napisze. Mnie kompletnie nie interesuje jej życie ani to, kiedy, gdzie i z kim jeździ i nie zamierzam się bawić w jej zabawy. Po prostu sama się wystawia, kiedy co chwilę podaje inne wersje, a potem dziwi się, że ktoś pamięta, co wcześniej pisała. Tu akurat przydałaby się solidna oś czasu, ale ja naprawdę mam to w dupie. Nie chodzi o to, że zawsze wiem lepiej, tylko o to, że pamiętam, co sama wcześniej pisałaś. To chyba zasadnicza różnica. Możesz sobie dorabiać dowolne wersje, ale cudzych słów nie da się wymazać tylko dlatego, że dziś nie pasują do aktualnej historii. Miłego pobytu na wsi, pinokio.
  6. salix

    What's in it for mee

    Pinokio, twoje tłumaczenia mnie naprawdę nie interesują. Pisałaś na przełomie lutego i marca o kosiarce zapamiętałam to z zupełnie innego powodu niz jakies zainteresowanie twoja osoba możesz sobie dowolnie układać chronologię pod aktualną wersję pinokio travel.
  7. salix

    What's in it for mee

    Oj, pinokio pinokio kłamać to też trzeba umieć. Jeszcze w lutym pisałaś że masz kosiarkę na stanie, a teraz nagle szósty albo siódmy wspólny wyjazd z nowym facetem? Ta wakacyjna chronologia coraz bardziej przypomina twórczość fantasy.
  8. salix

    Jest tak normalnie

    Napisał gość, którego muza co kilka postów melduje, że zjadłaby frytki albo żelka. Faktycznie, przy takiej głębi intelektualnej trudno się nudzić.
  9. salix

    Jest tak normalnie

    Haha, jeżyk z uśmiechem ogarnie po swoim ślepym bohaterze.
  10. salix

    Jest tak normalnie

    Lepiej niz własne dziecko przedstawiac jako coś, do czego trzeba się przed mężczyzną "przyznać" , jakby było wstydliwym ciężarem albo przeszkodą, którą trzeba przed nim ujawnić.
  11. salix

    We all stars

    Przestań już kleić głupa wczoraj pół wieczoru pisał z własnego nicku dokładnie to samo. Gardzę tobą za tę żałosną obłudę.
  12. salix

    What's in it for mee

    Teraz oddalam się do ćwiczeń może później doczytam jak temat jeszcze będzie.
  13. salix

    What's in it for mee

    Nie czytałam twoich wklejek z kontekstu wyłapałam, że jesteś wyjątkowo podjarana wizją, że facet ma kasę i teoretycznie mogłabyś być jego utrzymanką i bardzo spodobało ci się, że ktoś właśnie tak cię określił. Umiesz czytać?
  14. salix

    What's in it for mee

    Wkleiłaś to, co akurat ci się spodobało fragmentów, które nie są dla ciebie tak wygodne jak "pasozytnictwo" na ortopedzie nie wklejasz.
  15. salix

    What's in it for mee

    On jedzie po każdym bez względu na jakiekolwiek "teamy" przypuszczam ze gdybyś jutro zmieniła stronę, jego zdanie o tobie pozostałoby dokładnie takie samo. Skoro tak chętnie powołujesz się na jego słowa i podpierasz nimi swoje argumenty, to dlaczego akurat nie przytoczysz tego, co ma do powiedzenia o tobie i twojej koleżance ktora cale wakacje z ortopeda marnuje na koloportowanie tekstow libeda?
×