-
Zawartość
4771 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
12
salix wygrał w ostatnim dniu 10 Wrzesień
salix ma najbardziej lubianą zawartość!
Reputacja
1073 ExcellentOstatnio na profilu byli
Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.
-
Ty chyba prawdziwego grzyba na oczy nie widziałeś, tylko oglądałeś je na zdjęciach, podobnie jak jukon i okręt. Bo gdybyś faktycznie miał kiedykolwiek do czynienia z grzybami wiedziałbyś że nawet piękny, jędrny i idealnie czysty egzemplarz borowika, który wygląda jak żywcem wyjęty ze zdjęcia do katalogu może być w środku robaczywy.
-
Haha hubcio grzybonauta.
-
Dla mnie fasolka po bretońsku to jednak przede wszystkim fasola, bo sos jest dodatkiem, a nie bazą dania. Zupę kojarzę raczej z daniem, którego podstawą jest bulion czy wywar, a tutaj najważniejszym składnikiem jest fasola, więc osobiście nie zaliczałabym jej do zup.
-
Ten ze zdjęcia od razu wie, czy grzyb jest zdrowy i czy nie ma robaków przecież wystarczy na niego spojrzeć. Może zdradzisz, jak rozpoznajesz robaczywego grzyba bez zaglądania do środka dzięciole?
-
Ja w ogóle nie bardzo rozumiem, jak można z własnej woli słuchać podcastow czy commentary, gdzie prowadzący wali błąd za błędem, przecież to jest wręcz uwłaczające dla języka polskiego i dla słuchaczy.
-
Mnie ma rzekomo w ignorze od ponad roku, a mimo to średnio raz na dwa tygodnie zapowiada że dodaje mnie do ignora.
-
Czytałam, że na Śląsku żyją gdzieś na wolności papugi obrożne i wygląda na to, że całkiem dobrze radzą sobie w naszym klimacie i coraz lepiej przystosowują się do warunków które jeszcze do niedawna raczej nie kojarzyły się z papugamityle ze to akurat niekoniecznie dobra wiadomość dla rodzimych gatunków.
-
Nie znam tej sprawy dla mnie zaginięcie kazimiery zaremby jest jedną z tych historii, które naprawdę ściskają za gardło sama myśl, że starsza kobieta pojechała na pielgrzymkę, a potem po prostu zniknęła i przez tyle lat nie wiadomo, co się z nią stało, jest dla mnie potwornie przygnębiająca. Nie potrafię o tym myśleć bez emocji, świadomość że ksiądz zadecydował ze odjeżdżają bez niej ona się tam błąkała zagubiona jest dla mnie strasznie przygnębiająca.
-
No sorry, ale nie bawią mnie kawały żywcem wyjęte z książki z dowcipami mojej babci, więc trudno żebym udawała że pękam przy nich ze śmiechu, tak samo jak nie leży w mojej naturze jednego dnia madziować z emfaza niczym paź, a następnego wyzywać kogoś od łysych to zupełnie nie mój styl.
-
A ty te zasłyszane dowcipy też opowiadasz jako swoje własne przeżycia? Bo to jednak spora różnica między usłyszałam taki dowcip, a mój stary to powiedział. Poza tym sama jako pierwsza w białych rękawiczkach zaprosiłaś do sprawdzania, na ile te anegdoty sa rzeczywiste więc nie udawaj oburzonej teraz.
-
Mam identyczne wrażenie tyle że w tym przypadku to nawet nie jest kwestia podobieństwa bo te anegdoty małżeńkie są naprawdę żywcem zerżnięte z jakiejś gazetki albo książki z kawałami. Chociażby ten tekst o jadzie żmii już wcześniej widziałam z milion razy, więc całkiem możliwe że oni po prostu odgrywają gotowe scenki znalezione w takich publikacjach.
-
Ty naprawdę masz tupet żeby komuś zarzucać prostactwo i jednocześnie przedstawiać jako szczyt własnego poczucia humoru tekst o salowej wyżerającej chłopu sklepowe jaja i seksie z wymyślonym mężem, który jest zwyczajnie kloacznym żartem, a mimo to najwyraźniej jesteś przekonany, że właśnie objawił się monty python i jeszcze możesz występować w roli arbitra dobrego smaku i poczucia humoru panie babciu.
-
Chyba tak, haha Nie pamiętam dokładnie, ale chyba jakieś jasne jeśli dobrze kojarzę.
-
A w jaki sposób można w ogóle zarobić na 20-litrowym kanistrze paliwa? Można co najwyżej trochę zaoszczędzić.
