-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez gugajnaa
-
hej żyję, wczoraj wróciłam o 0:20 do domu!!! A dziś już od parunastu minut znowu jestem w pracy aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa szukałyśmy tzw. czeskiego błędu i naszczęście się udało:) teraz czekamy aż inni zrobią swoje i może ruszymy dalej czuję się trochę jak podpita dziewczynki nie czytałam co pisałyście może potem - sorki spadam
-
hejka dopiero mam chwilkę i to obawaim się, że taką dłuższą i będzie trzeba siedzieć po 17... coś nam się rozjechało i szukają błędu Fotkę zrobię, ale nie wiem czy dziś:) Kawka ja do Was też zaglądam:D Bardzo mi miło:D pisz kiedy chcesz:D
-
Aniu dzieki, jednak nie zdziwię Cię ani nikogo jak powiem ze nie mogę patrzec na te niektóre zdjecia! A ten płaszczyk to pekał w szwach, teraz go nosze i ładnie w miare lezy, nawet moze juz ciut za duzy moze zrobie fotke dla porownania z tymi godzinami to jutro pewne:O dzis 9-18:30 pisalam wprowadzamy Sap i poswiecenie jest wskazane oby odczuwalne w premii?:) hehe marzyc dobra rzecz;) dietka dzis zaliczona i nawet na stacjonarnym machnelam 25 minut - tak dla zdrowia dobranoc dzielne laski - wzywam inne te milczace:)
-
aaaa dodałam zdjęcia stare - już się tak nie zapuszcze!!!!!!
-
hej ja niedawno wróciłam z pracy... i jeszcze mam czekać na telefon bo może będzie trzeba przyjść jutro za to na 7 do 17... przemilczmy to... morwy i chromu nie jem bo ostatnio nie najlepiej się czuję i odstawiłam kontrolnie. Jak nadal będę się kiepsko czuła to będzie to oznaczało, że morwa nie miała nic do rzeczy i może zacznę brać, to może przypadek, ale wole sprawdzić organizm u nas leje, ale i tak przerwa miała być dziś w ruchu na obiad zjadłam mały talerz zupy i dziś już postaram się nie jeść do potem
-
hejka Aniu i dobrze, głowy nie opuszczamy:D Jaguś jestem pewna, ze bedzie na tip-top a u mnie dobrze nie jem już morwy i chromu zobaczymy jak będzie bez
-
Temat: W napadzie głodu zjadłam trochę ziemi z doniczki nowy topik:) ahahahhahahahahha:D:D:D my jesteśmy jednak normalne mimowszystko:D
-
jestem mam tak samo cały czas mysle jak cos zjem złego i gryze sie w sobie i zaluje... na szczescie to przechodzi jak są sukcesy wiec Aniu głowa w góre Mysle, ze moj bol to korzonki mam sklonnosc do nich chyba jednak pojde do lekarza czytalam, ze samo nie przejdzie kolo 20 zjadlam kawaleczek wegorza wedzonego
-
no i był rower 35 minut - mało, ale zawsze to nie leżenie
-
w pracy się nie dałam a teraz jestem już po obiedzie niebawem chyba rower???
-
Aniu wiedz, że też bym zjadła jakby był choć w połowie tak dobry jak potrafisz go opisać... ślina mi cieknie, ja już czuję ten zapach smak rozpływającego się w ustach sera uch! o 13 zjadłam i już nie pamiętam, że jadłam byle do 17 - będzie obiadokolacja Ból pleców to nie wiem co to... zaczęło się pod koniec marca coś między korzonkami a bólem kości ogonowej zależy jaki dzień.... Wieczorami nasila się nie do zniesienia, a jak się budzę myślę, że już jest ok i powoli znowu zaczyna Dietkowo dobrze, ale czuję się głodna. Buuuu
-
wczoraj miałam dreszcze i ból pleców poszłam spać o 20:30 dziś lepiej? nie wiem Binguś dzięki za odpowiedź:) Ważne, że leci konsekwentnie w dół,
-
ja po rowerku miło zmęczona:)
-
hej ja też po pracy Zdesperowana najlepszego:) Shaneeya też się cieszę, że piesek ok:) Plecy łupią jak cholera ale i tak idę dziś na rower z dietką ok, ale zjadłam w pracy nadprogramowe 2 kromki pumpernikla z miodem
-
jestem:) Aniu ale power, aż w tej chwili muszę powiedzieć, że mam wrażenie, że nigdy nie zwątpiłaś w siebie, w nas ekstra u Taty kawa i 2 herbatniki, więc ok coś czuję, że mnie zaziębienie chce:( strasznie mnie kręci w nosie a ja tak bardzo nie chcę zachorować buuuu
-
dziś mam przemyślenie, że gdybym mieszkała gdzieś gdzie jest cały czas nasza wiosna, do 20 byłoby jasno to byłabym szczupłą, normalną dziewczyną Widzę jak wygląda mój dzień, mój jadłospis ile już warzyw smacznych się pojawia kalarepki, biała rzodkiew, młoda marchew, kalafior oczywiście nie mówię o cenach... ale już od maja będzie ok. I właśnie o tym jest moje przemyślenie zimą jest ciężko, chowamy ciało pod swetrami i nawet nie wiemy jakie my grube. Wczoraj u kosmetyczki czułam się jak baleron, a jeszcze 2 dni temu poprawiałam Anię o samoocenie... Teraz na wiosne widać ile jeszcze pracy przede mną, przed nami nie zmarnujmy wiosny - to idealny czas, jedzmy warzywka, owoce, jedzmy wiosennie, lżej, ruszajmy się, spacerujmy mamy dobrych 6-7 miesięcy i znowu zima A teraz przewrotnie napiszę, że dziś postanowiłam się nie ruszać, chce dać odpocząć mięśniom, dziś sama dietka. Zaraz jedziemy do Tomka Taty i tak zazwyczaj u niego się obżerałam przy niedzieli... On ma zawsze masę ciasteczek, herbatników, dmuchanych rurek z cukrem, czekoladek i tak siadałam i znikały Oj byleby to przetrwać:O Przed wyjściem zjem ogórkowej i może zawierzę w chrom
-
Aniu super - tak trzymać!!!!! Tyle pokus a Ty zostałaś niewzruszona:D Elf i jak samopoczucie, dziś lepiej? Na parapetówce było przemiło:) zjadłam z umiarem:) Dziś za oknem chłodniej, Słonka brak ale może się rozpogodzi
-
widzę, że cisza, ale to świadczy zapewne, że również się nie lenicie:) ja mam małą przerwę, jestem po ogórkowej zupce co dalej nie wiem, bo to niespodzianka:) na parapetówce
-
cześć Kochane wczoraj mieli przywieść lodówkę ok. 15 oczywiście cisza, koło 20 pojechałam do sklepu zapytać co i jak, powiedzieli, że koło 22 będą. Ok czekamy, bo już większość rozmrożona itd wydzwaniam o 22 i nic, wszystko do lodówki wraca, jutro się zrobi awanture... aż tu nagle przyjechali bez zapowiedzi po 23!!!!!!!! Szokkkkk - my prawie na piżamkach:D a tu 2 młodych koleżków z lodówką:D No to dawaj, znowu wszystko wypakować Nowa lodówka, jest zgrabna ma 170x55x60, stara natomiast 190x60x64, 2 agregaty a ciężka............ myślałam, że Ci chłopcy się jak tyczki połamią ale pomogliśmy z Tomkiem im troche wcześnie wstałam - na 9:30 umówiona byłam na depilację, dziś masa pracy w domku, więc pojechałam rowerem:) godzina i 5 minut w 2 strony, jeszcze okna na dole umyć w kuchni i u nas w sypialni w międzyczasie robię ogórkową, a Mama gołąbki na 18 jadę na parapetówkę do koleżanki Aniu niezłe porównanie:D ja kupuję staniki F, ale E też zaczyna być już dobre na lewą:D jeszcze troszkę i zmieszczę obie, Trini karola mi nie odpisała, ale nie dziwie się ma masę maili, zresztą same niedługo zobaczymy jak to jest:D:D:D buziaki - odezwę się pooootem
-
http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/sukcesy-w-odchudzaniu/220-jestem-o-50-kg-mniejsza-wielki-krok-w-drodze-do-celu.html godzinkę pojeździlam, teraz weekenduje:P
-
łezka się w oku kręci jak czytam Wasze opowieści kilka tygodni temu, pisałam Wam, że widziałam jak potrącili kotka ale uciekł do swojego ogrodu 2 dni temu się pytałam co z nim a Pani, że kotka żyła tydzień i niestety :( Aniu mam nadzieję, że jeżeli zdecydujecie się wydać takie pieniądze, że one Wam się z tej dobroci Waszej rozmnożą i do Was wrócą. Domyślam się jakie to dylematy, moja Babcia nie miała tyle emerytury nawet. Z drugiej strony jest miłość do zwierzaka, ja bez moich kotów umieram a wiadomo, że psy są bardziej rozumne i pokazują uczucia oj temat rzeka z dietką bardzo dobrze, zaraz idę na rower będę potem
-
dam rade tylko napisac ze wrocilam z inwentury i dobranoc
-
na kolację zjadłam 3 plasterki polędwicy sopockiej, 1 salami i 3 widelce makreli, plaster pomidora i 1/4 papryki o tej morwie cholerka zapominam biore rano i zapominam Aniu a Ty pamiętasz, bierzesz 30 min przed posiłkiem?
-
ja w pracy zero czasu dla siebie więc sorki - nie zagladam jutro nie ma mnie aż do nocy, bo mamy drugą inwenteryzację pod nowy system jutro będzie ruchu co niemiara, ale pewnie i żarcie byle jakie i co popadnie zaraz przygotuję sobie jakieś owoce, marchew, co tam mam zobaczę właśnie wróciłam z roweru - piekna godzinka na słoneczku:D Aniu \"odświeżyłam\" sobie w pamięci te zdjęcie co mi kiedyś przysłałaś i potwierdzam - piękność, masz takie klasyczne i dostojne rysy twarzy aż dziwne, że taką masz niską samoocenę jeszcze pare kilo i mam nadzieję ją odzyskasz!
-
Mushelka:D:D:D aaahahahahahahahha Adziam wracaj szybko! Jaguś bardzo się cieszę:D pisz jak najwięcej) a ja się poprostu muszę niezgodzić z Anią bo ja waże 90 i to nie jest kwestia kilogramów ale tego co z osoby emanuje jeżeli się kocha siebie to tak jakby piękno wychodzi na zewnątrz i jest zauważalne dla innych a to jest atrakcyjne nie wiem czy mnie ktoś zrozumie :P u mnie pozytywnie, wiosna jest wokoło popijam kawkę i wyglądam za okno:)