-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez gugajnaa
-
Brawo Ancia:)
-
bardzo mądre i przydatne:) ja mam doła, mam sporo pracy, za miesiąc na urlop a ja leżę ze wszystkim:// od miesięcy wiedzą, ze się nie wyrabiamy i trzeba nam dodatkowej osoby i nic, i tylko mówią, że tak wiemy, wiemy, juz niedługo... jagus ja dziś miałam 105! a wczoraj wieczorem 102, 70! olewam to, to błąd, że wazymy sie pare razy! raz w tygodniu i koniec ( łatwo mi napisać ;) )
-
a ja się cieszę, bo 2 lipca 2007 pozwoliłam sobie i przytyłam do 106 kilo a teraz mam mocne 102:) Joanne brawka za rowerek, podziwiam, że się zmobilizowałaś:) Jaguś grillem się nie przejmuj, w końcu to był posiłek, nie ma różnicy czy zjesz obiad czy kolację, czy grilla. Nie zjadłaś chleba to jest ważne, bo przy chlebie i masełko czosnkowe i majonez się pojawia, a tak zjadłaś tłuszczowo-białkowe papu i nie masz co sobie wyrzutów robić. Też będę robić grilla - w piątek.
-
Zapał do diety i motywacja jest jak fala... raz ogromna i silna a raz słabsza prawie niewidoczna i tak też jest u nas, my jak te falki, rzadko wszystkie razem jesteśmy tymi silnymi, mocnymi falami dlatego raz nas tu więcej a raz mniej:)
-
hmmm...hmmmm poszłam na ten rower:) Buzia łoj masz jakąś wieczorną zmianę? bidula dla Ciebie Anica nie przejmuj się, jutro też jest dzień i może być lepszy!
-
Jak to nic nie masz! Synusia na prezencik mu urodziłaś:)! A my po wizycie i było sympatycznie i zauważyła, że schudłam od razu! Zjadłam zupkę z ryżem i kawałkiem gotowanego mięska czy mam dziś iść na rower hmmm, hmmm, hmmm - nie wiem jeszcze...
-
Jak to nic nie masz! Synusia na prezencik mu urodziłaś:)! A my po wizycie i było sympatycznie i zauważyła, że schudłam od razu! Zjadłam zupkę z ryżem i kawałkiem gotowanego mięska czy mam dziś iść na rower hmmm, hmmm, hmmm - nie wiem jeszcze...
-
ja dziś mam troszke roboty, więc wpadam na chwilkę Cieszę się, że walczysz Aniu! Właśnie piję swoją czerwoną skarpetę i powiem Wam, że ja kocham;) naprawdę juz ten smak tak polubiłam, że dzień bez czerwonej stracony:) dziś Teściówka nas odwiedza:) ciekawe, czy zauważy, że schudłam potem opowiem
-
Mushelka???? Balbi????
-
ale ze mnie gapa... przecież już Ci wysłałam suknie hahahhaha
-
no wreszcie jesteś Joanne, za zdjęcia dziękuję bardzo, odeślę Ci zaraz moje w sukni ślubnej, oczywiście nie jestem na nich zrobiona (twarz, włosy) Wróciłam z roweru, cudnie gdyby nie te muszki, które są wszędzie, wpadają do buzi, oczu, są we włosach:O bleee Zjadłam dziś niewiele, ale to z powodu szaleństwa na jakie sobie pozwoliłam:) mianowicie koleżanka przywiozła dziś dla wszystkich ciepłe gofry a w domku rano ubiła bitą śmietanę z kremówki, pychotka:) Wyrzutów nie mam bo nie zjadłam przez to kanapki, którą miałam zjeść w pracy, obiad był mały i ten rower.
-
a ja dziś też będę rowerkować:D nie miałam tego w planach, ale co tam takie plany można zmieniać:)
-
ja mam 28:) i właśnie zaczynam czytać... hihihihi dzisiejsze forum
-
hejka mam dziś seksualne podejście do pracy i nic mi sie nie chce:( byle przeżyć ten dzień... Dziś wyjeżdża Mama, mam nadzieję, że się zdystansujemy i stęsknimy, bo to wspólne mieszkanie nie wychodzi nam aż tak dobrze... Boję się powrotu na nasze mieszkanie, że tyle bedziemy marnować na dojazd i ze zmęczenia będziemy się żywić znowu na łąpu capu. Równocześnie bardzo chcę wrócić do siebie, bo tam jestem sobie panem i ja o wszystkim decyduję... Koniec marudzenia i tak jeszcze 4 miesiące u mamy i musimy jakoś przetrwać razem.
-
no hej jestem Michalina ale w sumie w tym pechu to szczęście, że Córcie zawiozłaś do tego szpitala...mogło być gorzej, ale się musiałaś na cierpieć patrząc jak Ją boli... Byłam na rowerze i teraz wypiłam lampkę wina Powoli się kładę bo ten dzień mnie wymęczył (praca) Ancia podziwiam Was, musicie mieć sporo cierpliwości, a jak rowerek - zaliczony? Badziu bardzo się cieszę, że już kończysz ten dyplomik :) Jaguś nie podłamuj się, niech to będzie nagroda za wielo miesięczne starania Binguś jak na besenie?:)
-
jupi ja jej Badziu:)
-
ja nadal bez zmian... mam 103 :) cieszę się, ale też i jestem lekko rozczarowana... ale może to przez to ważenie codziennie, od dziś ważę się tylko w poniedziałki!
-
Misiu moje poszło :)
-
jutro ważenie:) ale powiem Wam, że ja się znowu ważę codziennie:( codziennie mam inną wagę i zapamiętuję tą najniższą;) hihihihi i nie pamiętam czy w poniedziałek też jest niska...
-
etam Ty se możesz pozwolić, ruszasz się wiele i w końcu na prwdę dobrze już wyglądasz, święto się skończyło i wracasz do siebie:)
-
o napisałaś:) rower fajna sprawa, ale Ty chudniesz równomierniej prze różne typy ćwiczeń i zajęć, u mnie góra gorzej, ale staram się po rowerze coś tam porobić dodatkowo
-
Mushelko ale napisz go plisss:) My po rowerkach i po obiedzie, zaraz kawka i relaksik Tomek jadł gofra a ja piłam wode:) pycha;)
-
Jaguś i w bieli Ci super!!!!! widziałam więc wiem! Miłego popołudnia, ja muszę w końcu ruszyć pupsko na ten rower:) a dziś na obiad rybka
-
super dzięki za foteczki:) śliczne Mamcia i córcia:) a ja sobie pozwoliłam przed rowerem na truskawki z cukrem trzcinowym (łyżeczka od herbaty) i zsiadłym mlekiem...pyszotaaa
-
ja też wysłałam
