Pauuulla24
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Reputacja
0 NeutralOstatnio na profilu byli
Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.
-
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
Ja napiszę o Sylwestrze. Mieliśmy iść do znajomych. I tak zrobilismy. Z racji tego,ze zawsze dzielimy sie jakos kosztami, to kazdy z nas mial cos przygotowac. Ja zaproponowalam, ze zrobie salatke, krokiety i sledzie, ktos tez mial zrobic salatke i jeszcze cos tam, a gospodarze tez niby mieli cos przygotowac. Alkohol i napoje kazdy w swoim zakresie, takze my kupilismy 1l wodki i ze 3 duze soki. Jak poszlismy do tych znajomych, okazalo sie,ze do jedzenia jest tylko to, co przynieslismy my i pozostali znajomi. Gospodyni naszykowala tylko talerzyk z kilkoma plasterkami wedliny i zoltego sera. Poczulismy sie troche wykorzystani, bo nie raz imprezy byly w naszym domu, i nigdy nie zrobilismy tak, ze jak ktos do nas przychodzi i my udostepniamy lokal, to nic nie szykujemy. Tym bardziej, ze nawet jak oni do nas przyszli kiedys na sylwestra, i ona przyniosla salatke, to jak wychodzili pierwsi z imprezy, to ona zawinela ta salatke ze stolu i zabrala do domu. A po tym sylwestrze zadzwonili do nas sie zapytac ,czy mam jeszcze w domu te krokiety, bo byly takie dobre, i chetnie by wpadli je zjesc... -
Mam pytanie - wierzycie, że można kogoś przekląć ??? Że jak ktoś was nie lubi i życzy Wam jak najgorzej, to potem macie pecha i same nieszczęścia??? Ja już kilka razy miałam taką sytuację, spotkałam się z koleżanką, która zawsze była o wszystko zazdrosna. Jak się mnie pytała kiedyś o pracę, i jej powiedziałam, że super, tak od następnego dnia wszystko zaczęło się walić. Tak samo było z kilkoma innymi sprawami. A niedawno spotkałam się z nią i zapytała się mnie, jak mi się układa w związku - miałam skłamać, że beznadziejnie, ale pomyślałam, że nie będę wariować, i podejrzewać jej o jakieś przeklęcia, i powiedziałam, że super. Bo tak było. Do czasu spotkania z koleżanką. Od tamtej pory mam wrażenie, że w mojego faceta wstąpił szatan, jest niemiły, nieuprzejmy, a naprawdę nigdy się tak nie zachowywał...
-
Mam pytanie: moj tata w tym roku dostanie w pracy jubileuszówke za 40 lat pracy - bedzie to dosc spora kwota, ok.50 tys.zl. Bedzie mu sie to wliczac do dochodu, wiec zastanawiam sie,co trzeba zrobic,zeby zaplacic mniejszy podatek w zeznaniu rocznym. Moze jakas darowizna czy cos? Moze mi ktos pomoc?
-
czasami mam wrazenie,ze moj facet zamiast sie rozwijac,to sie cofa. Planowalismy slub,i nagle oznajmil mi,ze nie w tym roku na pewno. I nie wiem dlaczego. Zaczyna mnie to denerwowac - bo tak jest ze wszystkim. Ciagle zmienia zdanie,meczy mnie to,nie daje juz sobie z tym rady. Walczyc na sile nie bede.
-
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
widze,ze 3 strony topiku zamienily sie w awanture...ale spoko. Ja opisze sytuacje podobna,widziana moimi oczami. Ja kiedys mieszkalam na tak zwanej stancji,fajne mieszkanie,wlasciele mieszkali na gorze,a my na dole,osobne wejscie itd. Byly tam dwa pokoje,lazienka i kuchnia. Ja z narzeczonym mieszkalismy w jednym pokoju,w drugim mieszkala inna para. I wlasciwie to nie wiem,czy byli sknerami,czy po prostu chcieli nas wykorzystac na maksa. Ale pewnie i to i to:) Nie mieli prawie nic,poza jednym garczkiem,dwoma talerzami,kubkami i naprawde takimi podstawowymi rzeczami. Wiecznie cos od nas brali nie pytajac sie nawet o zdanie. Na poczatku mialo byc wlasnie tak,ze np.raz my kupujemy cukier,sol itp.a jak sie skonczy,to oni. Z tym,ze dla nich kupienie kilograma cukru to byl wielki problem,tydzien czasu sie zbierali - a sklep byl na wprost domu. I tak bylo ze wszystkim. w koncu rozdzielilismy sie,kazdy juz kupowal na wlasna reke. Ale i tak nam podkradali. Brali nasze garnki - wiec zdarzalo sie,ze nie mialam w czym ugotowac obiadu. Zniszczyli nam 3 patelnie teflonowe,i wiele innych rzeczy, ale najgorsze wlasnie bylo to,ze bezczelnie nam podkradali jedzenie,i w zywe oczy sie wypierali. Zapraszali gosci,i brali nasze talerze i szklanki,tlumaczac,ze po co oni maja kupowac,jak moga korzystac z naszych. I jeszcze oszczedzali na jedzeniu - nalesniki robione na wodzie,albo krokiety z farszem z pasztetu z puszki to byl standard. A zupka na obiad to zurek z torebki za 2 zl,do tego jedno jajko na 2 dorosle osoby - i tekst tej dziewczyny do swojego chlopaka ktory stwierdzil,ze sie tym nie naje: zapchaj sie chlebem,bo jest tani. Wiesz ile kosztuje kielbasa? Mielismy internet wspolny z wlascicielami - byl router,i my mielismy podpiety internet. Rachunek placilismy z wlascicielami na pol - wypadalo po 30 zl. A nasi sasiedzi z pokoju obok oczywiscie stwierdzili,ze oni nie chca internetu. Ale przylazili do nas niemal dzien w dzien niby na chwile,sprawdzic poczte ,i siedzieli godzine albo dluzej. W koncu ich pogonilismy i byl spokoj. I dodam,ze oni naprawde mieli pieniadze - sam fakt,ze wypalali 2 paczki fajek dziennie, chodzili w markowych ubraniach, nie wspomne juz o kosmetykach jakich uzywali...Nigdy nie moglam ich zrozumiec,ze oszczedzaja i wrecz sknerza na jedzeniu,ze zal im wydac 5 zl na kubek,czy 30 zl na patelnie... -
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
z matka podonie mialam - nie wiem,czy to ze skapstwa,czy po prostu chciala mnie wykorzystac,ale chyba raczej ze skapstwa,bo ona zawsze taka byla,nie tylko wzgledem mojej osoby. Czesto pozycza cos ode mnie,i nigdy nie oddaje. Jak pozycze jej jakas wieksza kwote pieniedzy,to nie moge sie doprosic zwrotu,a jak mniejsza,typu 5-20 zl,to nawet nie mam sie co upominac. najlepsze jest to,ze jak sobie tak pozycza ode mnie,to swoje wlasne pieniadze odklada na konto,a potem robi sobie wycieczki po Polsce...Wstyd mi czasem,bo jak ktos ma do niej przyjechac,np.jej siostra,to ona dzwoni do niej i mowi,zeby kupila kawe,a onna odda kase - oczywiscie nie oddaje...A pieniazki oszczedza. -
no ja tez nie wiem co o tym myslec. Generalnie nigdy mi sie nic takiego nie przydazylo,ale wiele roznych historii slyszalam na ten temat. Kolezanka mi kiedys opowiadala,ze wracala po ciemku do domu,i miala wrazenie,ze ktos za nia szedl. Odwracala sie,a nikogo nie bylo,mimo to slyszala kroki,a wrecz czyjs oddech. Nastepnym razem wziela ze soba psa. Pies szedl z nia,i warczal caly czas odwracajac sie za siebie - a nikogo za nimi nie bylo. Powiedziala o tym mamie,ktora jej powiedziala,ze iles tam lat temu w tym miejscu,gdzie ona odczuwala to dziwne zjawisko byl straszny wypadek,i przezyla tylko kobieta,ktora biegala w ta i z powrotem wzdluz drogi wolajac o pomoc dla meza i dzieci,ale w koncu i ona zmarla w szpitalu. I jak to wytlumaczyc?
-
no fajnie,przeczytalam topik,i nie usne...Nie wiem co mam na ten temat myslec - ale co do swiatla to znam historie,gdzie wlasnie jakies zwarcie bylo czy cos i sie tak zapalalo samo,wiec moze jednak dobry pomysl z tym elektrykiem.
-
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
ja z tym termosem to tez sie nie zgodze,nie jestem brzydliwa,ale zawsze mozna sie umowic,jesli wszyscy chca herbatke pic,to codziennie moze nosic kto inny. -
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
To jak ma nie byc o bylych czy terazniejszych,to napisze o mojej sasiadce,a wlasciwie teraz o sasiadce moich rodzicow. Swego czasu caly czas przychodzila do nas cos pozyczac: a to robot kuchenny, a to mikser, a to gofrownice, suszarke, lokowke, toster - to tak z rzeczy tyou sprzet agd. Ale w kolko tez przychodzila a to po proszki od bolu glowy, a to po szklanke cukru, a to po kilka papierosow - i tego nigdy autentycznie nie oddawala. Moja mama nie prosila o zwrot (pewnie zle robila), bo zawsze mowila,ze wstyd sie upominac o zwrot jednego jajka, czy 2 tabletek od bolu glowy. Sasiadka pozyczala tez rozne ksiazki - typu encyklopedia,slownik,jakies lektury-my mielismy w domu wszystko,a ona nie miala nawet jednej ksiazki,mimo,ze miala 2 dzieci,ktore chodzily do szkoly, i takie rzeczy naprawde byly przydatne,tym bardziej,ze to nie byly czasy komputerow i internetu. I tak bylo do czasu, kiedy inna sasiadka przyszla do mojej mamy,i powiedziala jej,co ta sasiadka gada. A gadala,ze dzieki mojej rodzinie to ona oszczedza tyle pieniedzy,bo dzieciom ksiazek nie kupuje,po co,jak mozna pozyczcy od sasiadki, drobnych sprzetow agd tez kupowac nie musi,bo zawsze od nas pozycza, czeto tez pozycza jakies drobne art.spozywcze,bo po co ma kupowac cukier waniliowy,jak moja mama jej pozyczy na wieczne nieoddanie...I sie tak chwalila,ze ona to zdomu wyniosla,ze trzeba oszczedzac, i korzystac z naiwnosci innych ludzi. -
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
No to i ja opisze swojego ex: - nie spuszczal wody w kibelku,jak ja szlam do lazienki,to mowil do mnie tak: poczekaj,ja pojde zaraz za toba,wiec nie spuszczaj wody to ja splukam po swoim sikaniu,zeby 2 razy nie spuszczac... -tez nic nie dawal wyrzucac,wszystko moglo sie przydac,albo mozna to bylo do czegos wykorzystac, np. namietnie zbieral opakowania po masle - rozumiem,mozna sobie zostawic kilkan,np.na jakies gwozdzie czy srubki,ale on mial tym zawalona cala szafe... - jak bylam sama w domu,to zawsze staralam sie przed jego powrotem wyrzucac smieci,bo wracal po kilku dniach nieobecnosci i potrafil zajrzec do kosza,czy bron boze czegos nie wyrzucilam. Wiec dla swietego spokoju wynosilam,zeby nie grzebal. -nigdzie nie chodzilismy,bo szkoda mu bylo kasy. Nie chodzi mi o to,ze mial mnie gdzies zabierac czy cos,bo ja tez nie raz go zapraszalam,np. na pizze - to wolal kupic taka za 3 zl mrozona w markecie i odgrzac w domu, - do kina tez nie chodzilismy bo mial konto premium na rapidzie i film mu sie sciagal w 5 minut,to po co do kina isc? - mial samochod,na ktory chuchal i dmuchal,ale nim nie jezdzil,potrafil do pracy isc na pieszo 6 km,bo samochodem szkoda,i na bilet na autobus 2 zl tez szkoda,jak sie robilo cieplo to jezdzil rowerem - to akurat na plus,zawsze to zdrowiej:) - nigdzie nie chodzil,bo mu szkoda kasy bylo - jak juz gdzies szedl, to przed wyjsciem pil ze 4 browary,a w klubie tylko jedno piwko,bo kosztuje 6 zl, - mial obsesje na punkcie pieniedzy, tak oszczedzal i oszczedzal,i po 10 razy dziennie wchodzil na konto i patrzyl na te wspaniale cyferki, konto z 5 zerami... Fajny byl,przystojny,dobry,opiekunczy - i gdyby nie to skapstwo,to pewnie nadal bym z nim byla. Szalenie inteligentny facet, ale nie dalo sie tak zyc. Mialam dosc wypominania mi wszystkiego - bo jak mi nie szkoda wydac 50 zl w jakims lokalu, albo jak mi nie szkoda wydac miesiecznie 150 zl na paliwo do samochodu - a tez malo jezdzilam, bo samochod to powinien chyba stac przed domem jak jakis okaz do podziwiania. Mieszkalam z nim,kupowalam za swoje pieniadze, dokladalam do czynszu,a on i tak mnie wyliczal z moich wlasnych pieniedzy,bo po co codziennie jem jogurt - moglabym go jesc raz w tygodniu. Po co pije kawe, po co jem cos slodkiego, i tak w kolko - szkoda mi takich ludzi,co cale zycie tak przezyja,szczedzac sobie na paczke kawy za 20 zl,czy na jakiegos owoca. Strasznie marne takie zycie. -
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
ale jak tak siedze i czytam ten topik - swietny zreszta - to widze, ze takich skapcow nie brakuje, ludzie to by normalnie spod siebie zjedli, byleby zaoszczedzic 2 zlote... -
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
no, mi tez sie przypomnialo o szefie,o ktorym zreszta juz tu pisalam. Tez nigdy nic nie dostawalysmy od niego,zadnej kasy na swieta,czy czegokolwiek, a kiedys nam nie zaplacil pensji przed swietami, bo stwierdzil,ze nie ma kasy,bo sobie wymienial drzwi w calym domu...Jak cos przychodzilo do firmy,jakies prezenty od ludzi,z ktorymi wspolpracowalismy, to tez zabieral do domu,nic nie zostawil. Jeszcze na tyle byl pazerny,ze jak ktoras z nas dostala cos indywidualnie,to tez chcial zabierac skapiec jeden. Mi kiedys chcial zabrac czekoladki, moja mina chyba byla wtedy bezcenna, tak mnie zamurowalo,ale resztka sil zbuntowalam sie:) Przypomnialo mi sie jeszcze o takiej mojej siostrze ciotecznej,ktora oszczedza bardzo,na wszystkim co sie da. Urodzila dziecko,i jakos tak po roku czasu znalazla sobie prace. Ja w tym czasie nie pracowalam,wiec ona sie mnie pyta,czy nie chcialabym zajac sie jej dzieckiem,ona mi oczywiscie zaplaci - 4 zl za godzine(minimalna stawka w moim miescie to ok.8 zl/h),no ale ja przeciez rodzina jestem,to nie bede tak z niej zdzierac nie? Mowie jej,ze moge jej pomoc przez tydzien czy ile tam bedzie potrzebowac - ale niech sobie szuka opiekunki,bo ja siedziec nie bede. Szukalam wtedy pracy, i przepadlo mi kilka spotkan,bo dzwoni ktos do mnie rano,ze mam byc na 14 na rozmowe,a ja siedze z dzieckiem i nie mam jak wyjsc. Wiec mowie siostrze,ze ja to szukam pracy,i nie moge siedziec z jej dzieckiem,bo mi spotkania przepadaja,bo nie mam jak isc z dzieckiem na spotkanie,a przeciez samego go nie zostawie. Ona to bagatelizowala,chyba myslala,ze dala mi taka zajebista robote,ze szukac innej nie musze, i nie szukala tej opiekunki - wiec ja po 3 tygodniach sie zdenerwowalam,i mowie jej,ze jutro nie przychodze,bo mam 2 rozmowy o prace,i nie mam zamiaru rezygnowac z nich,tylko dlatego ze ona zbagatelizowala sprawe i nie poszukala opiekunki. Co sie dzialo to glowa mala. Rozpowiadala wszedzie,ze taka niedobra jestem,ze nic sobie przeze mnie nie zaoszczedzi, bo obcej babie to musi placic 8 zl za godzine, ze tyle przeze mnie straci kasy...A swoja droga do dzis mi nie zaplacila za te 3 tygodnie stracone u niej. -
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
Ta sama siostra jak przychodzi do mnie to bez oporow grzebie mi w barku szukajac czegos slodkiego,bo ma ochote,albo po lodowce,a jak ide do niej, to nigdy nie zaproponowala jakiegos ciastka do kawy. JAk gdzies jedziemy, to zawsze zabieramy ich ze soba,zeby nie jechac na 2 samochody, i nawet do glowy nam nie przyjdzie,zeby prosic o kase na paliwo - przeciez i tak jedziemy. Oni jak chca nas zabrac,to od razu mowia o zrzutce na paliwo. Ciagle chce pozyczac ode mnie ciuchy, nie pozyczam jej,bo z reguly zawsze cos zniszczy - a to poplami, a to zostaja slady po antyperspirancie... Sama nie kupuje,bo jej kasy szkoda, a jak musi gdzies sie ladnie ubrac,np.ostatnio szla na komunie,to lepiej sobie pozyczyc,niz miec w szafie ze dwa wyjsciwoe ciuchy. Chyba dobrze,ze sie pogniewala,bede miec teraz spokoj. -
Przyklady najgorszego skąpstwa, śmieszne albo żenujące sytuacje ze sknerami.
Pauuulla24 odpisał na temat w Życie uczuciowe
Rozpisalam sie,ale mam jeszcze pare historyjek:) Mam taka siostre cioteczna,ogolnie mamy dobry kontakt,dobrze nam sie gada,ale ona jest strasznie skapa...Ciagnie ze mnie ile sie da. Niestety pale papierosy,ona tez,z tym,ze ona praktycznie nigdy nie ma. I zawsze mnie opala,teraz mam sposob,jak ide do niej,to mam 3 w paczce,i jej mowie,ze mi sie koncza i nie moge jej dac. Jak przychodzi do mnie,to sie pyta,czy mam cos slodkiego,albo moze jakies piwko,bo ma ochote,wiec ja ja czestuje,a jak jestem u niej,to nawet nie zawsze moge na kawe liczyc,bo z reguly nie ma. Ostatnio jak bylam u niej,akurat wracalam z zakupow,siatki postwailm w przedpokoju,a ona sie do pracy szykowala. Wpadlam tylko na chwile,wiec zaraz wyszlam,w domu wypakowuje zakupy,i brakuje mi 2 bulek slodkich,zastanawialam sie,gdzie je moglam zgubic,a ona mi pisze smsa,ze :"wzielam sobie z twojej siatki 2 bulki,bede miala na sniadanie w pracy",no myslalam,ze mnie krew zaleje. Tak samo jest na imprezach - ma ze soba np.na 2 piwa,a potem chce,zeby jej stawiac. Ona z mezem oszczedzaja na nowy samochod,wiec nie dziwie sie,ze jest taka sytuacja,ze najlepiej to kogos wykorzystac,zeby samemu zaoszczedzic. A tak ogolnie to nienawidze takich ludzi,ktorzy maja pieniadze,stac ich na pewne rzeczy,ale nie kupia sobie,tylko ciagna z kogos. Nie lubie ludzi,ktorzy pala cudze papierosy,unikaja placenia za cos,czy nie chca sie do czegos solidarnie dorzucic. Nie rozumiem tez takich glupcow,ktorzy tylko maja takie wrazenie,ze oszczedzaja,np.jada 20 km do innego sklepu,bo cukier tanszy o 5 gr,a nie pomysla o tym,ile wiecej paliwa spala.
