Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nirlam

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez nirlam

  1. bardzo ci wspólczuje,bardzo bardzo.moj mąż juz niezyje prawie półtora roku a ja nadal mam w sercu straszny zal i zastanawiam sie dlaczego?...nigdy nie jest dobry czas ,zeby opuszczali nas Ci ,których kochamy.Jeszcze wiele razy bedziesz na skraju szalenstwa i rozpaczy ale uwierz mi ,że kiedys bedzie lepiej.wiadomo nigdy Go nie zapomnisz ,bo to nie o to chodzi ale zobaczysz ze kiedys ( a moze juz) poczujesz jego obecnosc bardzo blisko Ciebie i uslyszysz"kochanie życie toczy sie dalej i bąz szczesliwa,bo ja juz jestem"trzymaj sie i ściskam was mocno:)
  2. Witam! Mój mąż zmarł 30 maja zostałysmy same ja i moja 11letnia corka.Do tej pory jakoś dawałam sobie rade a tak mi sie przynajmniej wydawało to chyba był szok i ogrom spraw jakie na mnie spadły przyćmilo wszystko.Dzisiaj byłam na cmentarzu a przyznam szczerze ze nie bywam tam często,bo nie mam sily.Mam wyrzuty sumienia z tego powodu ale nic nie poradze.Boli mnie cały czas a kiedy natknę sie w domu na jego rzeczy to mam dośc mam ochote wyć i ryczec ale nie zawsze moge ukrywam sie przed córką. wszyscy bliscy mówią ze to minie że bede jeszcze szczęśliwa ale powiedzcie jak w to wierzyć ? odwiedzają mnie znajomi,rodzina ok jest miło ale kiedy wychodzą z domu ta pustka jest jeszcze wieksza a cisza jaka panuje w domu rozrywa mi głowe. mam chyba głupie pytanie ale czy też macie tak jak ja ze kiedy sobie go wspominam nie widzę jego twarzy patrze na jego zdjęcia to jedyne co czuje to to ze jest tak daleko. Pozdrawiam was będe tu wpadać a zycze Wam i sobie...nie wiem czego ale chyba tego zeby chociaz trochę przestało bolec.
×