Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fajter

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. W burdelach akurat dbają o higienę, zabezpieczenie i regularnie się badają, więc prędzej złapiesz hiv od swojej dziewczyny niż zawodowej prostytutki ;) Facet ze skłonnością do kłamstw to nie jest dobry facet. Poszukaj sobie kogoś normalnego, bez przeszłości, kogoś, kto nie rozpocznie znajomości od jakichś wielkich przekrętów. Twoje schizy nie biorą się z niczego. Nie marnuj sobie życia tylko dlatego, że brakuje Ci mężczyzny, nie warto.
  2. To musi być prowokacja :) Ponieważ nikt normalny się nie bije. Jak kogoś kochasz, to go nie krzywdzisz, nie wykorzystujesz swojej przewagi fizycznej, proste :)
  3. W patologii to teraz siedzisz po uszy :) Gdyby szef w pracy Cię spoliczkował i wytargał z biura, to wszystko byłoby z nim w porządku? Gdyby obcy człowiek na ulicy zrobił coś takiego, bo go irytujesz? Dlaczego więc najbliższa Ci osoba, z którą masz spędzić całe życie nie umie się powstrzymać? Ma problem z pohamowaniem agresji, czy po prostu Cię nie szanuje? Jeśli to pierwsze, to pozostaje terapia - facet czuje, że ma przyzwolenie, więc będzie Cię szarpał dalej i mocniej. Jeśli to drugie, to nie liczyłabym na przyszłość tego związku. I mam wrażenie, że "ideałem" to on jest dla Ciebie, Ty dla niego już niekoniecznie.
  4. Motyle są właśnie od tych ciągłych emocji, które on Ci zapewnia, autorko. Gdyby w waszym związku zawsze było dobrze, przeszłabyś płynnie ze stanu zakochanej małolaty do spokojnej, stałej miłości. A tak to albo jest cudownie, albo on Ciebie rani i przez taką huśtawkę uczucia nie mogą się ustabilizować. Dlatego też ciężko odejść z toksycznego związku - zbyt duża różnica między dobrymi czasami a złymi sprawia, że te dobre wydają się o wiele lepsze niż są w rzeczywistości ;)
  5. Okej, ale co Ci szkodzi napisać nazwę jednej uczelni, ja sprawdzę, zobaczę, że faktycznie jest coś takiego, grzecznie przeproszę i przyznam Ci rację? I przestanę wprowadzać innych ludzi w błąd? Skoro Twoi znajomi mają takie stypendia, na pewno wiesz, na których uczelniach studiują.
  6. Podaj, na której politechnice koleżanka studiowała i dostała stypendium za bycie wysoko na liście przyjętych, a sama poszukam i przyznam Ci rację ;) Taki niedowiarek ze mnie.
  7. http://www.wroclaw.pl/uczniowski_program_stypendialny_2.dhtml Celem Uczniowskiego Programu Stypendialnego jest wspieranie uzdolnień UCZNIÓW WROCŁAWSKICH SZKÓŁ podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych oraz uczniów klas maturalnych wrocławskich szkół zdających egzamin maturalny na poziomie rozszerzonym z matematyki. Stypendium za to, że uczyło się w mieście. Można dostać stypendium naukowe nie będąc z miasta, ale uczniowskiego już nie.
  8. No, jestem ciekawa, na jakich uczelniach się coś takiego przyznaje ;) Na pewno prywatne szkoły czasami fundują najlepszym kandydatom pierwszy rok nauki (znam taki przypadek osobiście) i wiem, że we Wrocławiu studenci pierwszego roku dostawali stypendium za dobre wyniki na maturze. Autorka jednak nie studiuje prywatnie ani nie pochodzi z miasta, więc uwierzę, kiedy dostanę link z regulaminem przyznawania takiego stypendium na jakiejkolwiek AM.
  9. Podobna akcja była kiedyś na innym forum - dziewczyna założyła temat, że ma kochającego chłopaka, dobrą sytuację finansową, kończy studia, no i niby wpadli, bo ona zapomniała jednej tabletki ;) Prowadziła temat powoli, najpierw były podejrzenia ciąży, później się potwierdziła, długo się zastanawiała, czy usunąć, itp. Oczywiście większość jej doradzała nie usuwać, podczas gdy ona skłaniała się ku aborcji. Później otwarcie o tym napisała - usuwa ciążę. Jedna z moderatorek sprawdziła autorkę po IP i okazało się, że założyła jeszcze inny, podobny temat. W tym drugim przyznała się, że bierze tabletki jak leci, czasami zapomina i nie bierze w ogóle, często o różnych godzinach, a teraz okres jej się spóźnia i podejrzewa ciążę. Czytaj - ten pierwszy temat założyła tylko po to, żeby sprawdzić reakcje ludzi, bo od początku planowała usunąć w razie czego. Podkoloryzowała trochę historię, dodała kilka faktów, a dziewczyny z forum od razu to łyknęły. Podejrzewam coś podobnego w tym przypadku.
  10. Przyznaję się bez bicia, nie chciało mi się czytać wszystkiego. Prowokacja, na pierwszym roku nie ma stypendiów naukowych - trzeba mieć oceny z przynajmniej dwóch semestrów, żeby w ogóle je przyznać.
  11. Jako dziecko byłam cicha i bardzo nieśmiała, ale co z tego, skoro kiedy w klasie pojawiła się Colette, wszystkie dzieciaki nie dawały jej żyć, a ja razem z nimi, żeby mnie też nie wyzywały.
  12. Zastanowiłam się i mimo całego szacunku dla artystki, gdybym będąc w podstawówce spotkała jakąś Tarję - wyśmiewałabym się z niej. Szczególnie, że kto w takim wieku zna Nightwisha.
  13. Ciągle wypisuję do faceta, który nawet mi się nie podoba, nie chciałabym związku z nim, nic teraz i nic w przyszłości. Problemem jest, że on cały czas mnie olewa, nie wykazuje żadnego zainteresowania, a to mnie jeszcze bardziej nakręca :( Powiedzcie mi, jak przestać, bo naprawdę się przed nim błaźnię, on olewa moje wiadomości, olewa mnie, widać, że nie jest w ogóle zainteresowany...
  14. Rozwiódł się z nią dla Ciebie, ale dalej z nią żyje, mieszka, spędza czas :) Taki rozwód dla papierka, żeby młoda dziewczyna w końcu poszła z nim do łóżka, ale żeby nic więcej w życiu się nie zmieniło :) Podziwiam, jak facet potrafi się ustawić w życiu kosztem naiwności kobiet.
  15. Mama mojego chłopaka to przecudowna kobieta, która nauczyła swoich synów samodzielności oraz doceniania wysiłku włożonego w prace domowe :) Kiedy czytam takie tematy, jestem dla niej pełna podziwu: mój chłopak i jego brat nie tylko gotują, sprzątają, piorą, ale też nie są w stanie zostawić swoich kobiet samych z pracą i od razu lecą pomagać :) Pomyśleć, że jeszcze niedawno denerwowałam się na swojego faceta, że nie dał mi zrobić samej obiadu dla niego :D Bez przerwy wypytywał, czy nie może akurat czegoś zrobić i widać było autentyczne zadowolenie, jak w końcu odpuściłam i dopuściłam go do garów :)
×