Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Avatari

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Avatari

  1. Witam:) Okrągłe urodziny minęły, Nowy rok za pasem. Sylwetka pozostawia sporo do życzenia i można się z tym pogodzić, a można też chociaż spróbować powalczyć. Ja powalczę. Mam nadzieję, że nie będę tutaj sama. Od Nowego Roku start! Jest jeszcze kilka dni aby zastanowić się nad wszystkim. Mam 50 lat, jakieś 10 kilogramów na zbyciu, prowadzę niezbyt ruchliwy tryb życia, jestem dobrze zmotywowana, bo kilka luster w domu mam:) Wyraźnie podkreśliłam swój wiek, ponieważ odchudzanie w tym wieku jest większym wyzwaniem: trzeba zwalczać burzę hormonalną, czasem jakieś dolegliwości i ... wieloletnie złe nawyki, co jak myślę może być naszym największym problemem:D Jeżeli znajdzie się jakaś chętna do wspólnej walki z nadwagą- zapraszam
  2. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Aga, szczeniaki wcale nie piszczą. Wiem, bo miałam Przywiozłam takiego biedaczka w upalny dzień z giełdy. Wzięłam go, bo był najsłabszy z miotu: siostrzyczki deptały po nim, a on słaniał się na nóżkach.:( Żeby oszczędzić mu stresu w tę pierwszą noc, zrobiłam mu legowisko w misce kuchennej, którą wyłożyłam jakimś mocno kudłatym materiałem. Żeby czuł się jeszcze bezpieczniej, pod materiał włożyłam budzik, którego tykanie miało imitować bicie serca matki. wszystko byłoby dobrze, gdyby rano nie okazało się, że budzik był nakręcony na 6:00 :D:D:D Piesek pięknie przespał całą noc i nigdy nie nauczyliśmy go pchania się do łóżka. On nawet do sypialni nie wchodził.:) Dobranoc, przedobrzyłam dzisiaj:D))
  3. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    JEJ* Jaja to inna sprawa:D
  4. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Aga ja nie jestem skromna:( Nie chcę psuć tego topiku więc o diecie czy jaj braku nie rozmawiam:( A jak tam zwierzaki? Masz już tego "w drodze"?
  5. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Aga, właśnie wpadłam tak sobie towarzysko:) Żeby temat podtrzymać, topik podnieść i przywitać Papaję.
  6. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Rzuć Aga link do tego testu, jeśli jest w necie.
  7. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Właśnie coś w tym stylu zamierzam wprowadzić od jutra. Powiem dobrodziejowi, że przeszkadzać mi nie powinien, bo to niesolidarne
  8. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Mój też podziwia oponki, ale nie widzi związku z tym co podaje. A w tuczące piwo wcale nie wierzy, mówi, że przecież to wszystko się od razu wysika:D Nie mam wsparcia, nie mam:D
  9. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    :D Serum, poczułam sie jakbym była nowa na tym topiku. Od jutra start!!! Mój M. znowu smaży frytki. Żeby nie smrodzić robi to na balkonie, a zapach i tak w całym domu. Ładnych parę kilogramów noszę na tyłku tylko z jego powodu: bez przerwy coś pitrasi:) bez przerwy ma przed sobą czekoladki, popcorn, ciasteczka:o Na szczęście piwo odstawiliśmy, bo coś mu żołądek szwankuje, tyle dobrego.
  10. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    ...coraz go mniej, bo jak tu dawać wsparcie, kiedy samemu jest się na bakier? Wróciłam prawie do punktu wyjścia. Od jutra zaczynam się odchudzać:o tak po prostu. Mężowskie frytki, jakieś batoniki do kawy wytrąciły mnie z równowagi. Rano się ważę i zaczynam dietę. Kto ze mną?:)
  11. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    TWArda wpadnie wieczorem, powiem jej, że ma zaległe odwiedziny:D Pozbawiłam się węglowodanów, ale grzeszę:)
  12. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    To ja wspominałam o tej diecie. Owszem, chudłam, ale po powrocie do węgli wszystko wracało. Ponad to łapały mnie skurcze, czułam sie głodna, chociaż jadłam, bo "czegoś" mi brakowało. Ale widoczne było to, że im więcej tłuszczu, tym bardziej spadało. Taka jednostronna dieta była dla mnie dość męcząca, a każde drobne odstępstwo uwalniało tę bombę kaloryczną, jaką jest tłuszcz. Wczoraj kupiłam chałwę macedońską, dużą paczkę. Jak zobaczę na wadze 59,99 zrobię sobie nagrodę:D
  13. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Aga, czesc! Nie wiem co z tym topikiem, ale odchudzamy się nadal. Pocieszyłaś mnie, że te warzywa mogę zajadać. Zwłaszcza, że dzisiaj była miruna w warzywach z rękawa. dzisiaj weszłam sobie na wagę i zobaczyłam ubytek kilograma, aż mi sie wierzyć nie chciało. Ale nadrobię, bo trochę za słony był dzisiaj mój pyszny obiadek, już piję mineralną i czuję jak się zatrzymuje:D Muszę się bliżej zapoznać z tym Dukanem, imponujące są Wasze wyniki.
  14. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Witajcie . Elabe, witaj w klubie, u mnie to samo:( Nie mam szans na ścisłą dietę. Miała być od dzisiaj na nowo, ale mąż uszczęśliwił mnie udkiem w warzywach z rękawa:) Pyszne było,ale ja chciałam bez węglowodanów:( Na śniadanie jajko, teraz trochę sera. Jem za rzadko, chyba nigdy nie schudnę, ale jeszcze nie rezygnuję. Agrypina:) Należy przyznać, że rozmowna z Ciebie osóbka. Słyszałam o tym wyroku, jak sama mówisz- dobre i to na początek.
  15. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Anika i Aga, ładnie Wam poszło- gratuluję.
  16. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    odchudzanie i nie tylko. ja dzisiaj w kategorii "nie tylko": nie schudłam, za mało miałam czasu dla siebie:( Po ubraniach wydaje mi się, że trochę, ale na wadze mały wzrost. To nic, pilnuje sie.
  17. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Witajcie. Trochę przycichłam, bo w tak grzesznym tygodniu nie miałam czym się chwalić. Na szczęście oficjalne ważenie zaplanowałam na poniedziałek: mam weekend na naprawienie szkód i dzisiaj trzymam dyscyplinę, podobnie powinno być też jutro. Właśnie czekam, aż udusi się miruna z warzywami. Dotąd zjadłam kiełbaskę śląską i jabłko. Mało, wiem...
  18. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Niech pije, jak MUSI:D Idę już powoli spać. Do jutra
  19. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Wiem, że smakuje, bo one lubią to, czego nauczymy je jeść w młodości:) Moja znajda chętnie się mleka napije, bo nieraz dobrzy ludzie podsunęli gdzieś spodeczek, a drugi-u nas od małego i nie kwapi się wcale. Weterynarz mówi, że jak bardzo chce, to można takiemu trochę dać, w końcu raz sie żyje:D
  20. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Serum, odpoczywaj ile wlezie, my tutaj będziemy dyżurować, abyś miała do czego wracać:) Anika, jeszcze delikatnie zwrócę uwagę na mleko. W zasadzie kotom się mleka nie daje. Nie jest ono przez nie przyswajane. Dużo można o tym znaleźć w necie, może zechcesz poszukać:)
  21. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Maja znajda wiele lat spędziła pomiędzy innymi kotami i przyniosła zwyczaj "strzelania się czółkami" To jest dowód pełanej akceptacji wobec wybranych osobników:) ja też się z nią strzelam,bo na powitanie wskakuje na odpowiednią wysokość, ale wystarcza wyciągniecie piąstki, też to lubi:) U mnie znowu źle. obiad mnie rozwalił: placek po węgiersku:( I tak mnie to nie wyratuje, ale kolację pominę :(
  22. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Anika, ten kotek być może nie był całkiem oswojony, a jeszcze jakaś bestia musiała go zwyczajnie kopnąć. Możesz go wabić dobrym jedzeniem, powinien podchodzić coraz bliżej i trochę sie "otworzyć" na głaskanie. Ale też zależy w jakim jest wieku, bo stary może już mieć tyle złych doświadczeń na koncie, że nic z tego. Ja karmiłam takiego właśnie kotka, ale on wcześniej był oswojony więc wiedział jak się przymilać przy karmieniu. Mogłam zapuścić mu krople na pchły, parę razy dał się odrobaczyć, a potem przeniósł się na inną ulicę i tam karmiła go moja ciocia:) Twój może się jeszcze oswoi, przez źołądek do serca:D Na śniadanie zjadłam jajecznicę na wędlinie, bez pieczywa. Potem flaczki, też same. A później byłam głodna więc wrzuciłam w pośpiechu suchą bułkę, rozgrzeszając się trochę, bo to podobne do diety niełączenia. Kolacja niestety już niczym nie da sie wytłumaczyć, nawet wam nie powiem:D Kolacja była skandaliczna:D:D:D
  23. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Czekam tam gdzie pasujesz:)
  24. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Wpadłam tylko przywitać Cyklamenkę. Wydawało mi się, że topik trochę przycichł, ale chyba mi się tylko wydawało. Fajnie piszecie. TWArda baba, z nami nie będzie tak trudno odjąć sobie od ust, wiesz przecież jak długo ja marudziłam zanim coś z tym zaczęłam robić. a rosła:D Dzięki za gratulacje, Dziewczyny. Oby za tydzień zwyżki nie było;) Dzisiejszy dzień zakończyłam śledziami, nie wiem dlaczego ostatnio mam ochotę głównie na śledzie:)
  25. Avatari

    Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

    Zważyłam się. Szału nie ma, ale na szale mi nie zależy. Nadal się pilnuję i tyle. Dzisiaj kawa z mlekiem, potem schab pieczony 75g na śniadanie. Obiad rosół czysty i gotowane udko bez skóry. Na kolację może będą śledzie, nie wiem jeszcze. Jakąś herbatę sobie zaparzę, może czerwoną- cały litr. Ciężki był poniedziałek, strasznie mi się nie chciało wstawać. Oglądam właśnie na TVN stukilowe młode kobiety, nie jest zle.
×