Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

monia.kami78

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Autorko , ja wczoraj dostałam telefon ze złobka żeby zabrac córcie bo ma goraczkę. Pani powiedziała że juz 6 dzieci zachorowało na szkarlatynę, której pierwszym objawem jest włąsnie wysoka goraczka. Moja córa miała wczoraj 38 stopni , dzisiaj ma już normalną temerature , tylko doszedł kaszel , ide do lekarza z nią , żeby spawdził co i jak . Ja mała poszła do żobka miała skonczony rok i 8 misięcy , do tego moemntu nie brała ani razu antybiotyku , katar miała 1 raz . W złobku na poczatku było spoko , w paździeniku miałą zapalenie ucha i podawałam jej antybiototyk , siedziała w domu 10 dni , potem ponad miesiac luz , nawet najmniejszego kataru brak . Widziałam w jakim stanie rodzice przyprowadzają dzieci , nie mówię tu o wodnistym gilu z nosa czy suchym pokasływaniu , niektóre dzieciom zielone gile wchodziły do buzi i kaszlały jakby płuca wypluwały ... To juz jest przesada . Byłam świadkiem jak przez pare dni matka odbierała dziewczynke i pani zwracała uwage mamie , a to ze kaszle a to że ma katar , i ostatnio powiedziała ze nie przyjmie małej nazajutrz bo okazało sie ze mała ma silnie zaropiałe oko , no ale mogła już sporo dzieci zarazić zapaleniem spojówki . Jestem jak najbardziej zwolennikiem takich instytucji jak przedszkole czy żłobek , trzymanie dziecka w domu z opiekunka nie uodporni go , bo to prawda że dziecko musi swoje odchorowac . Nasze dzieci , ( przynajmniej moje ) idzie do szkoły za 3 lata , jakbym miała ją do tego czasu trzymać w domu z niania i bez chorób , to pewnie pierwszy rok zamiast w szkole przesiedziałby w domu . Musisz to przerwać , mojej koleżanki dziecko jest od urodzenia bardzo chorowite , wieczne szpitale , silne sterydy , ale i tak oddała do przedszkola , nawet nie był na rozpoczeciu roku bo miał anginę , teraz leży w szpitalu bedzie miał wyciany migdał . Takze wydaje mi że jedne dzieci są juz z natury mniej odporne i albo wyrosną albo będą chrowały przez parę lat...
  2. Nie rozumiem , dlaczego pracodawca miałby nie zatrudniać ciezarnej ? To nie jest nie zgodne z prawem . I taki pracodawca nic nie traci , przeciez to nie on płaci za zwolnienie ( tylko 33 dni ) ani za zasiłek macierzyński ...
  3. chicco trio for me , wózek kiepski bo to parasolka 3 funkcyjna - ale zajmuje w miare mało miejsca ( na styk w baganizku yariski jezeli chodzi o długość w poprzek ) . x lander nie wejdzie . Ja zmieniłam wogóle samochód na wiekszy , bo jak sie miałam zapakowac do yariski z dzieckiem , wózkiem , torbą podręczną , jakimiś zabawkami - to było kiepsko . Miałam yariskę 3 drzwiową to moze dlatego .
  4. ja już kupiłam tylko nie wiem co na gwiazdkę a co na urodziny , bo róznica jest 6 dni :) zestaw chomik tzu tzu pets z domkiem + torebka do noszenia tego chomika duża kuchnia smoby tefala duży znikopis wiem ze dostanie jeszcze od rodziny : hulajnogę 3 kołową smoby, od mojej siostry ciotecznej , i pewnie coś jeszcze od chrzestnych i dziadków. Jezeli zadzwonia z pyatniem, to mam parę pomysłów do wyboru : sanki pralkę dziecięcą solidny zestaw do sprzątania , mielismy taki chiński ale sie rozwalił dość szybko tablica do pisania
  5. mama kamilka ----- ale super program ! I te dodatkowe "bajery" , fajnie .
  6. żłobek państwowy Warszawa - godziny 6.00 - 18.00 , cena za dzień 9 zł , wychodzi niecałe 200 zł. W cenie wliczone sa : teatrzyki objazdowe raz w miesiacu + zabawy okolicznościowe rytmika zajęcia plastyczne zajecia ruchowe , piosenki , zabawy itp. Nie płace za posciel , recznkiki , mydło. Raz w miesiącu trzeba uzupełnić : 2 rolki ręczników papierowych, kostke chusteczek higienicznych, opakowanie chusteczek nawilżanych + pieluchy wg potrzeb.
  7. Moja ma to od roku i bawi sie czasami , tzn. nie raz zainteresuje sie na pół godziny , czasem na 5 minut . Jestem zadowolna.
  8. ja dawałam , ale gdzieś słyszłam że jest wykrztuśny i moze powodowac kaszel w nocy . Moja córka nigdy nie kasłała , wręcz mialam wrazenie ze własnie noc była jedynie spokojna w porównaniu z dniem .
  9. U mnie w żłobku nie ma angielskiego , ale gdyby był to chetnie bym z tego skorzystała. Wklejam link do artykułu o opiekunkach oszustach . Fajnie i lekko napisany . http://www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=1240
  10. No dobrze ja wszystko rozumiem, nie kłuce sie :) Ale fajne sa takie zajęcia z angielskiego nawet jeżeli dziecko nauczy sie jednego słówka na miesiąc.
  11. No własnie, ja w okresie tym przejściowy miedzu rokiem a pojsciem do żłobka troche myslałam o opiekunce, ale usłyszałam wiecej historii negatywnych niż pozytywnych , że dają środki uspokające , że włanczają bajki i sie nie zajmują . Wiadomo że nie można generalizowac , ale nie chce na swoim dziecku próbować na jaką osobę trafię. Dalam sobie szybko spokój . Nawet ostatnio tutaj na kafe w dziale "Przy kawie" lub w "punkcie widzenia" był artykuł o kobiecie która szukała opienunki do 2 letniej dziewczynki , niby była po pedagogice i romanistyce , miała mąła podstaw fransuskiego uczyć, a jak ta mama zamontowała kamerkę to okazało sie "bona" cały dzień ogląda seriale, dziecko w pokoju zamknięte płacze, a przed przyjściem mamy do domu opiekunka pobrudziła buty w ziemi od kwiatków że niby na spacerze były . I to opiekunka przez agencje wynajęta .
  12. U nas angielskiego nie ma , ale jest rytmika i zajecia plastyczne i raz w miesiacu przyjeżdza teatrzyk . Wiadomo , że taki maluch dużo sie nauczy , ale jeżeli to jest w formie zabawy to i tak ma frajdę a może i coś tam "złapie" . Male dzieci sa bardzo chłonne. Przecież w rodzianach dwu jezycznych dzieci są uczone równolegle i jakoś im to wychodzi.
  13. No własnie takie dziecko co potrafi już dobrze chodzić, nawet biegać i "samo" wybiera i bawi sie zabawkami , potrafi zakomunikować co chce , nadaje sie do żłobka. W żłobku do którego chodzi moja córa najmłodsze dziecko ma rok i 2 miesiące. Tez sie zaaklimatyzowała dobrze, tylko ze to aż pół roku róznicy pomiędzy 8-misiecznym dzieckiem. A to dużo . Ja powiem Ci jak było u mnie. Do roku siedziałam w domu z córeczką , potem stopniowo wracałam do pracy , mąż i mama zostawali z małą , ale i tak większość czasu spedzałam w domu , a z racji swojego zawodu musiałam w pewne dni miesiaca być w pracy . nie zawsze sie to udawała, bo albo mama w pracy albo mąż nie mógłsie urwać . To był cieżki okres , załatwiałam wszystko w biegu żeby pedzić do domu . Na szczescie miałam mozliwość zeby i w domu pracować. A teraz jak mała jest w żłobku wszystko wróciło do normy. Moja mama pracuje na 1/2 etatu , takze pzrez 2 tygodnie odbiera Polę ze żłobka , a ja zostaje "normalnie" w pracy do 17.00 , pzrez pozostałe dni pracuję krócej.
  14. Ja uważam że żłobek to mój najlepszy wybór. Tylko że moja córcia poszła od tego wrzesnia , miała wtedy skończony rok i 8 miesięcy . Panie bardzo ją chwalą ze grzeczna , że ładnie je i spi . Nie wiem czy to związane że z dziećmi jest , ale z dnia dnia na dzień coraz wiecej mówi i umie . Tez bałam sie chorób , ale nie jest źle . Od września była tylko 3 dni nieobecna z powodu przeziębienia , ale chyba odemnie sie zaraziła. Bardzo chetnie rano idzie do żłobka. Na poczatku łatwo nie było , bo płakała , ale po 1,5-2 tygodniach przeszło jak reką odjął . Zostawiam ją teraz od 8.00 do 15.30 -16.00 . Ja nawet nie rozważałam opcji opiekunki , bo w Warszawie to koszt 2.000-2.500 zł. , a poza tym bardzo trudno znlaleźć zaufaną osobę. Chyba bym sie bała z obca kobietą zostawić tak małe dziecko. Do przedszkola idzie od następnego wrzesnia, wiec ten rok w żłobku będzie dobrym podkładem .
×