Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kusza Myślivski

Zarejestrowani
  • Zawartość

    7058
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

Wszystko napisane przez Kusza Myślivski

  1. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    U mnie natura nie koliduje z protezą. Czasem nawet się uzupełnia. "Prawdziwy samiec" nie ma z tego tytułu kompleksów. Mówię Ci. Myk, myk.
  2. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Było kiedyś takie badanie na szczurach, nie przytoczę teraz źródeł. Chodziło w nim o to, że szczury po wszczepieniu czegośtam mogły naciskać łapką na guzik, który pobudzał ich mózg do produkowania hormonów szczęścia. Jak szczury to tylko odkryły, to nie robiły już nic innego, prócz naciskania guzika. Nie sikały, nie jadły, nie spały. Tym się właśnie kończy wieczna szczęśliwość - śmiercią. Do następnego.
  3. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Zakochanie nie może trwać zbyt długo, bo to byłoby niebezpieczne dla organizmu.
  4. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Po pierwsze to był tylko przykład, ale jeśli mogę coś doradzić, to stroń raczej od kobiet, które tego nie robią. A już absolutnie stroń od takich, które bliskość przedkładają nad spełnienie. Będziesz miał z taką dużo problemów.
  5. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    To jest cała gama hormonów: dopamina, estrogen, serotonina, oksytocyna... Można to wszystko łyknąć, ale to są hormony wytwarzane też w innych sytuacjach niż tylko obcowanie z ukochaną osobą. Nie ma hormonów odpowiedzialnych tylko i wyłącznie za odczuwanie miłości.
  6. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Jeśli to ona weźmie tabletkę, to całe uczucie ekscytacji i niezdrowego pobudzenia może wykorzystać na masturbację, na malowanie obrazów, albo zakochanie się w Twoim koledze. Tabletek na zakochanie się konkretnie w Tobie, nikt chyba jeszcze nie wynalazł.
  7. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Miłość? Raczej nie. Miłość, to jest takie ukierunkowane szczęście. Ukierunkowane przez nas. Można zaaplikować sobie coś na ogólną radość, znaleźć obiekt i wmówić sobie, że to tam, całe to szczęście, będziemy mieć siedzibę. Tym właściwie jest uczucie miłości, chemicznym procesem, którego wzór będzie taki sam, jak wzór tego, który wywołuje otwarcie długo wyczekiwanego prezentu. Taki stan zadowolenia, ekscytacji można wywołać tabletkami na receptę, ale nie tylko, można też poszukać dilera (nie polecam). A to, jaki nadamy szczęściu kierunek, to już nasza sprawa.
  8. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Od hormonów to jest endokrynolog, to on zajmuje się nadmiarem, albo brakiem i skutkami ubocznymi tych stanów, nawet jeśli to depresja.
  9. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Właśnie tak. Psychiatra zajmuje się szeregiem chorób psychicznych, które podłoże mają w niedomogach ciała. Powiedzmy depresja, często jest wynikiem braku serotoniny w mózgu. Czym ten brak jest spowodowany, to już inna kwestia. Psychiatra więc podaje leki, które tę serotoninę pomagają produkować, albo nie pozwalają jej się marnować, albo wręcz zmieniają szlaki w mózgu, które ją transportują. Tabletki mają działać na ciało. Jeśli jakiś psychiatra wskazuje pacjentowi drogę, radzi, podpowiada, to znaczy, że przekracza swoje kompetencje.
  10. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Od pokazywania kierunku jest psycholog, psychiatra, nawet jeśli rozmawia z pacjentem (zbiera wywiad), to po to, żeby dobrze dobrać leki. Psychiatra leczy ciało, nie ducha.
  11. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Myślisz, że są tacy? Uchowaj Jahwe, nie czuję się predysponowana do nauczania, zadziałałam raczej na zasadzie wzajemności. Skoro autor pozwolił sobie na wywody socjologiczne, pisząc o całym gatunku, skoro czuje się powołany do naprawiania świata, to niech wie, że nie zaczyna się od wierzchołka. Czy on czasem nie ocenia tych oceniających, zarzucając im np brak empatii? I czy nie jest to tym samym czym pochopne ocenianie prostytutki? Czy motywy nie są te same? Czy skutki nie są? Łatwo jest sobie udawać mądrego zza monitora. To chyba i ja mogę, nie?
  12. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    A widzisz paradoks w tym co piszesz? On ma prawo, ja mam prawo i ty masz prawo. Każdy napisał, co chciał. Moja rada była nieco inna, ale rozumiem, że nie rozumiesz.
  13. Kusza Myślivski

    Zbyt chętnie stygmatyzujemy ludzi wokół nas...

    Chyba pomyliły Ci się dwie kwestie, autorze. Nigdy nie wyzbędziemy się oceniania, bo taką mamy naturę, to atawistyczny odruch, który zapewnia nam przetrwanie. Z biologicznego punktu widzenia, umiejętność oceniania jest sztuką niezbędną do przeżycia. Często oceniamy zbyt pochopnie, powierzchowne, ale i to ma swoje uzasadnienie w biologii. Musimy umieć robić to szybko. Trudno wyłączyć ten mechanizm na zawołanie i zacząć nagle kierować się rozsądkiem, albo jeszcze głupiej - empatią. Z tym że to o czym piszesz w poście i to o czym napisałam wyżej, nie ma nic wspólnego ze stygmatyzowaniem. Stygmatyzowanie jest zupełnie czymś innym i to ono jest naganne. Chociaż i ono ma swoje uzasadnienie w biologii i psychologii. Cały szkopuł w tym, że człowiek bardzo często musi wybierać, między byciem dobrym dla innych a byciem dobrym dla siebie. Brzydkie zachowania w internecie, bywają terapią dla wielu frustratów. Oczywiście, można być idealistą i powiedzieć takiemu "nu, nu, frustracie, nie tędy droga", coś jak zrobiłeś to Ty, i mieć nadzieję, że frustrat odpuści i nie będzie mu przykro, że musiał. Bo chyba nie chciałbyś zrobić nikomu przykrości, prawda? A może prostytutce nie wolno robić przykrości, a frustratowi wolno? A to co, on nie jest pogubionym, biednym człowiekiem? To przestań ludziom prawić morały i pisać truizmy w internetach, zmień siebie jeśli uważasz, że koniecznie coś powinieneś.
  14. Kusza Myślivski

    Za czym Wam najbardziej tęskno?

    Chyba miękkim. Przetrwać to potrafi niemal każdy.
  15. Kusza Myślivski

    Za czym Wam najbardziej tęskno?

    Jasne, że można przetrwać, bez zadraśnięć uchylając się, unikając, uciekając. Tylko po co, skoro człowiek jest jedynie sumą własnych doświadczeń, przeżyć i kawałków mięcha?
  16. Kusza Myślivski

    Gadałam z pewnym niby psychologiem

    Skoro nibypsycholog tak mówi, to coś w tym musi być, albo nie być.
  17. Kusza Myślivski

    Za czym Wam najbardziej tęskno?

    Za majem, kiedy pogoda była sprzyjająca do opalania się topless, za czasami kiedy żył Głowacki, za goframi z blaszanej budy, które serwowała pani brudnymi łapami, za Jano, chłopakiem z wesołego miasteczka, który mówił, że jest Włochem, (chociaż był cyganem) i obiecał, że wróci za rok w to samo miejsce, (chociaż nigdy nie wrócił). I pewnie jeszcze za czymś nieuchwytnym, ulotnym, niesprecyzowanym, ale i powszechnym.
  18. To nic strasznego. Możesz poczuć ciepło w ciele po podaniu. Kontrast jest bezpieczny i nie ma wpływu na parametry życiowe. Jeśli masz zdrowe nerki (potwierdzi to badanie kreatyniny), to nic Ci nie grozi. Wydalisz go w całości z moczem. Po badaniu dużo pij i będzie git.
  19. Kusza Myślivski

    List miłolsny

    Najlepiej u notariusza. Ty mu dyktuj, a on niech pisze.
  20. Kusza Myślivski

    Depresja a egoizm

    Gdzieś jest granica przyjmowania pomocy, albo wręcz wymagania pomocy. Jeśli o mnie chodzi, to uważam, że życie z kimś w związku (międzyludzkim) jest pewnego rodzaju paktem o wzajemnym świadczeniu sobie usług w różnej formie. Ale lepiej nie być wobec nikogo dłużnym.
  21. Kusza Myślivski

    Depresja a egoizm

    Tak, ale czym innym jest zaniedbywanie innych, a czym innym "wylewanie na nich swoich czarnych myśli" a o tym mówimy. To, że osoba w depresji nie wyciąga do partnera/przyjaciół pomocnej dłoni, nawet kiedy tego potrzebują, jest całkiem zrozumiałe (niestety), ale jeśli notorycznie wykorzystuje innych, opowiada im o swoich stanach ducha, wciąga we własne bagno, to nie sądzę, żeby depresja była motorem napędowym takich działań. Raczej egoizm, który choroba może jedynie uwypuklić.
  22. Kusza Myślivski

    Depresja a egoizm

    Napisałam "w zakresie empatii". Jeśli nawet zmienia, to skłonna jestem przychylić się do słów "naomi quinnn", człowiek, który doświadczył cierpienia, bardziej skłonny jest do zrozumienia kiepskiego położenia innych.
  23. Kusza Myślivski

    Depresja a egoizm

    Wampiry energetyczne też miewają depresję. Nie sądzę, żeby depresja zmieniała osobowość w zakresie empatii. Może nasilać pewne zachowania wynikające z istniejących wcześniej cech charakteru.
  24. Kusza Myślivski

    Jesem zdruzgotany

    Zawsze możesz zostać szafiarką na yt, czy innym influancerem.
  25. Kusza Myślivski

    Zarejestrowali mnie na szczepienie. Niestety: Astra Zeneca.

    Z dużo większym. Żaden dziadek z dotychczas zaszczepionych, nie robił wydarzenia ze szczepionki.
×