Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Saraa42

Zarejestrowani
  • Zawartość

    257
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

93 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dobra wiadomość Kasiu, hospicjum będzie chyba najlepszym rozwiązaniem dla wujka. Z tymi szwagrami to coś tak przeczuwalam, że nie będziesz mieć łatwo...
  2. Ojjj, jak dawno tu do Was nie zaglądałam dziewczyny... Niby nie byłam jakoś bardzo zajęta, ale nie mogłam znaleźć czasu. Widzę że oglądacie Eurowizje... Sama widziałam naszych No i wydaje mi się że nawet fajnie na początku było, ale to fakt że to taka specyficzna piosenka. Nie każdemu się spodoba. Kasiu, przykro mi z powodu wujka... Czasami tak musi już być i tyle. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu... Wciąż bardzo podziwiam Cię za to przez, co przeszłaś. Trzymaj się
  3. Gwiazdki musi jakoś to być.. nic nie zrobię. Jak będę w Polsce spróbuje mu to jakoś wynagrodzić. Sama też o Kasi myślałam tak jak ty. Więcej pracy powoduje że nie ma czasu na cmentarze ani zajmowanie się tymi rzeczami. Chcociaż jej zdrowiu raczej to nie wychodzi na dobre.
  4. Dawno mnie tutaj nie było i widzę że u Ciebie Kasiu znów się dzieję... i to sporo się dzieję. Zal i szkoda człowieka, no ale cóż... Widzisz, dobrze że go nie zabrałaś ze sobą do domu, bo byś dopiero miała. Skoro widać, że miał kolejny udar, czy coś tam innego to czego Ci lekarze tego dokładnie nie sprawdzają... Widzą człowieka i z góry oceniają. Moja matka, gdy trafiłą do szpitala, nikt nie zwracał na nią uwagi, ani szczególnie żadnych badań nie było, dopiero po dłużyszm czasie... No bo po co przecież to już starszy człowiek, nie? Gwiazdki dobrze napisała, tak to u nas jest i ma rację... Sama ostatnio mam dużo na głowie, w dodatku dostałam zaproszenie na komunie mojego cheśniaka i nie wiem co zrobię... raczej nie pojadę. Od razu mam wizję tego całego zamieszania... plus jeszcze bilety. Będę musiałą przez siostrę to jakoś załatwić.
  5. Ocean, przepraszam jeżeli sprawiałam inne wrażenie... Co do Twojej wypowiedzi to się najpierw zdziwiłam, ale potem usmiechnełam... i wiesz co nie wiem czego bije od niej taka jakaś złość, nienawieść. Nawet nie umiem tego określić, może tylko mi się tak wydaję... Zwyczajnie bym pominęła twoją odpowiedz, ale jednak coś spróbuje wyjaśnić. Zadałaś mi pytanie, a ja na nie odpowiedziałam tak jak chciałam... "Nie interesujesz sie otaczajaca rzeczywistoscia, tym co przysluguje lub jakie maja prawa ludzie?"- To nie jest tak, że się nie interesuje, ale odnośnie tej sytuacji w której jest Kasia, nigdy nie byłam.. i nie chciałabym być. a ja jestem taki typ, że wszystko lubię doświadczyć i przeżyć na własnej skórze dopiero potem się tym dzielić. Nawet jeżeli bym wiedziała coś o prawach itd. odnośnie tego systemu socjalnego to i tak każdy przypadek jest inny i różnie to bywa, nie zawsze są schematy... Dziękuje za życzenia i Wesołych Świąt!
  6. Ocean, mam znikome doświadczenia jeżeli chodzi o tego typu sprawy... i wolałabym nigdy nie mieć. Chociaż mogę powiedzieć na pewno jedno- "KASA" wszystko kosztuje, opłacanie np. ośrodka dla takiej osoby. Oczywiście podobno są jakieś świadczenia, instytucje, dofinansowania ale mnóstwo z tym papierkowej roboty. Sama musze przyznać że USA to nie jest "kraina mlekiem i miodem płynąca". Widziałam też biede i to straszną, tyle że o tym się nie mówi i niby każdy ma być zadowolony. To jest właśnie jeden z minusów, który radzi mnie najbardziej po oczach.
  7. Kasia to pewne że długo tak nie dasz rady... musisz zwolnić bo inaczej nie wytrzymasz psychicznie a Twoje zdrowie to już całkiem. Niech to wszystko się już dobrze i szybko skończy.
  8. Straszne zawirowanie z tym wszystkim masz Kasiu... Ale wiesz najbardziej interesuje mnie to po co ma Przygodzic ta opiekunka z MOPSu skoro ani go nie nakarmi, ani nie przebierze. Zupełnie tego nie rozumiem. tak jak Gwiazdki napisała oni to za przeproszeniem wiecie co...
  9. Gwiazdki, ale jak ona mu opiekunke załatwi, jak on podobno tylko z Kasią romawia, je i pije... No ale faktycznie na czas szukania osrodka musi się gdzieś zatrzymać. Kasiu pamietaj że Twoje zdrowie najważniejsze, bo bez Ciebie to by chyba wszyscy wokół się zagubili. A ciotka to już całkiem chyba powariowała? 100 zl ciekawe na co?
  10. Kasiu dawno tutaj nie zaglądałam, a u Ciebie znów tyle się dzieję... Te mieszkanie, alimenty i jeszcze wujek. Wszystko na Twojej głowie, ale tą sprawę z zabraniem wujka do siebie przemyśl, bo nie wiem czy to dobre wyjście z sytuacji. Żebyś nie narobiła sobie jeszcze wiekszych problemów... tym razem z bliższa rodziną. Sama miałam z tym do czynienia i wiem , że czasami jedna osoba to za mało by sobie poradzić ( w dodatku dzieci, mąż) nie mówiąc już o stanie psychicznym... Może właśnie jakiś ośrodek? Masz wielkie serce, a ludzie z wielkim sercem mają naprawdę ciężko i "pod górkę"...
  11. Kasiu, widzę że u Ciebie znów się dzieję... Dobrze że zrobiłaś te badania, bo zdrowie najważniejsze, sama też muszę się wybrać na cytologię bo już i tak za długo zwlekam. Trzymam kciuki żeby wszystko się udało, ale znając ciebie mieszkanie jest już Twoje, bo dla córki wszystko. Choc jestem jeszcze ciekawa jak się potoczy i czy będę cos mieszać i kombinowac
  12. Kasiu zacznę od Ciebie, bo przez to co przeczytałam ściska mi serce... Patrzę przez co ostatnio przechodziłaś i wydaję mi się że to jest zdecydowanie za dużo jak na zwykłego człowieka... i jeszcze jak doliczyć teraz te problemy ze zdrowiem to już całkiem. Sama, często tak o Tobie myślałam i stawiałam siebie na Twoim miejscu i muszę Ci powiedzieć że ja to bym chyba przepadła i zwariowała. Podziwiam Cię bardzo, bardzo..bo i tak pomimo tego jesteś niesamowicie silną kobietą, która wie jak walczyć. Bedzię dobrze nie bądź głupia miej chociaż dobre nastawienie, podobno jest najważniejsze. Trzymam kciuki Jak będę miałą coś smacznego i przetestowanego na święta to wrzucę dla Was A ten "ktoś" powyżej co twierdzi że pisze sama ze sobą jest w błędzie. Nie jestem by się tutaj spełniać jakimiś rozmowami ze sobą, a zresztą już dawno nie zwracam uwagi na takie komentarze, jak chcą niech piszą...
  13. Gwiazdki, jak do tad nie miałam pojęcia o tym badaniu, ale jak zobaczyłam co to jest to faktycznie nic przyjemnego... Ale może tak, jak pisze Kasia że to wcale aż tak straszne nie jest... Kasia to fakt zdrowie już nie to co kiedyś, zawsze coś. Sama muszę wybrać się na cytologie, którą planuje już od pare miesięcy i wciąż nic.
  14. O to super ciepło się zapowiada! Poruszać się można na świeżym powietrzu. U mnie dzisiaj było dosyć ciepło, ale już od następnego tygodnia ma być wiosna Ja też tak średnio z tymi fryzjerami, sama sobie coś tam majstruje przy tych włosach... niekoniecznie zawsze dobrze. Bo u fryzjera jak kiedyś chodziłam to nigdy nic mi nie pasowało, ciagle coś nie tak i głowa pod wode od razu.. Potem zmieniłam fryzjerke i jest już ok.
×