Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

czerwona_róża

Zarejestrowani
  • Zawartość

    159
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

10 Good

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. czerwona_róża

    Jеbane modki , oddajcie nasze topki !!!

    Hej kochani Właśnie wpadłam by się przywitać bo tak sobie z jedna z koleżanek stąd wspominamy rozmowy na topiku terapia itd który był usunięty
  2. czerwona_róża

    co myśleć o kimś

    Zdecydowanie warto z nią o tym porozmawiać bo to jest brak szacunku do rozmówcy i nawet w złości nie powinno się tak zachowywać
  3. czerwona_róża

    Jеbane modki , oddajcie nasze topki !!!

    O tak. Fajnie i prosto omówione. Mój mąż dalej pije piwo wieczorem, a teraz dołączył do niego nasz syn, który uważa ojca za autorytet Przecież to tylko jedno dwa piwa wieczorem 🥺
  4. czerwona_róża

    Jеbane modki , oddajcie nasze topki !!!

    Ciekawe co kafeterii przeszkadza że ludzie sobie na ich serwerach gadają
  5. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    A psycholog jest nieobecny. Sekretarka mówiła żebym pytała w grudniu kiedy wróci moja psycholog trochę pilna sprawa u mnie
  6. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Mam adwokata wszystko za mnie prowadzi. Związki mi sfinansowały bo koszt wyniósł 10 tys
  7. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Dziękuję że Was mam i mogę się otworzyć. W czwartek moja pierwsza sprawa w sądzie o uchylenie dwóch nagan. Pewnie to ma duży wpływ na mnie
  8. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Zastanawiam się czy dobrze zrobiłam zostając z mężem, bo mówił mi że żałuje że się nie rozwiódł ze mną. Jak mu mówiłam że teraz ma okazję, że zróbmy to dzieci są już duże, że się podzielimy kasą - to milczał... Mówił że chce być ze mną, bo ja byłam pierwsza i to wybrzmiewa tak jakby już tylko zdrada mu została skoro byłam pierwsza a nie tamta która mu bardziej ode mnie odpowiada Ja mu mówiłam że to że byłam pierwsza nie znaczy że muszę być ostatnia droga wolna... Łzy mi płyną normalnie z tego bólu
  9. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Nie mówiłam o tym jak ja się z tym czuję tylko że mi przykro i mówiłam żeby tak nie robił. Do dziś mnie nie rozumie. Jak mówię mu że mnie matka obraziła i że nie chcę mieć z nią do czynienia a jego proszę żeby nie jeździł do mojej matki lakierować w jej piwnicy felg do auta ( ja nie chcę słuchać później od niej wypominania na ten temat) to on mnie atakuje mówiąc że nie będę mu niczego zabraniać i narzucać.
  10. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Dokładnie, zdawałam sobie z tego sprawę tylko częściowo. Odnoszę wrażenie że teraz w wieku 43 lat zaczyna to do mnie docierać, wręcz się tym bardzo irytuję i nakręcam. Nie utrzymuję z mamą kontaktu od ostatniej awantury. Mam dosyć bycia workiem treningowym
  11. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Bardziej to przeżywam bo duży kryzys mnie dopadł w ostatnich miesiącach i nie można być skałą. Nie ma tego złego. Czasem trzeba pewne rzeczy przegadać i się z nimi przespać. Zajmę się sobą lepiej
  12. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Niby mówi że mnie kocha, zabiera mnie czasem po pracy do domu, wysyła buziaki, oglądamy razem filmy, chłodzimy na spacer z psem, jeździmy na działkę, na zakupy, kupuje mi czekoladki, ale męczą mnie te myśli które o nim wiem. Te dwie twarze. On jak moja matka - nigdy nie wiem kiedy oberwę po głowie
  13. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Moja kuzynka przychodziła do niego do pracy i kilka godzin przesiadywała z nim. Było wówczas jeszcze kilka innych kobiet które tak robiły. Mówiłam mężowi że mi się to nie podoba. Bagatelizował moje potrzeby i mówił że on nic złego nie robi, a jak one mają ochotę przychodzić to nie będzie ich wyganiał bo to albo siostra kolegi który jest przecież jego przyjacielem i wiadomo że to jak rodzina, nie zrobi głupstwa, albo to moja siostra cioteczna czyli moja rodzina tu też nie zrobi głupstwa... Kiedy mnie lekceważył zaczęłam czuć się odrzucona, nieważna i pojawił się ktoś kto zaczął być zainteresowany mną i wykazywał zaangażowanie w moje sprawy zawodowe i prywatne. Strasznie próbowałam go odsuwać udając że nie wiem jakie ma intencje. Z jednej strony nie było to łatwe bo widywałam go codziennie, z drugiej potrzebowałam tego wsparcia. Mój mąż natomiast nabierał bliskości w relacji z innymi kobietami. Kiedyś znalazłam smsa którego kuzynka wysłała do niego. Było tam napisane że cieszy się ze był z nią i znowu chce go przytulić. Pokazałam to mojemu koledze. Powiedział że przecież mi mówił że mąż mnie zdradza a ja mam obiekcje przed zdradzaniem jego i nawet seksu nie uprawiam. Wpadłam w furię. Narobiłam rabanu. Mąż odwrócił kota ogonem i powiedział że on namówił moja kuzynkę żeby wysyłała mu te smsy po to bym wreszcie zobaczyła jak to boli i przestała to robić. Uwierzyłam Jak się później od niej dowiedziałam mówił jej że nakrył mnie na zdradzie w naszym domu a to jest nieprawda bo sama pod wpływem jego manipulacji powiedziałam mu co się dzieje. Mówił jej że jak ona odejdzie od swojego partnera to on zostawi mnie i dzieci dla niej. Mi mówił że ona go adorowała i dlatego przestał się z nią kontaktować bo była coraz bardziej nachalną Tej nowej lasce natomiast oświadczył się i powiedział żeby wyjechała z nim za granicę. Co jest z tym facetem nie tak? Czemu robi to kobietom? Czasem zastanawiam się z kim ja żyję. Nigdy nie wiem co znowu się stanie. Nie chcę już więcej mieć takich historii
  14. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Zastanawiam się nad moim życiem. Gdy byłam dzieckiem czułam że mam dość szczęśliwe dzieciństwo. Nie zauważałam że coś tu nie tak. Tata był bardzo dobrym człowiekiem, opiekuńczy, troskliwy, szanujący i kochający mamę. Moja mama natomiast wpadała często w szał i biła mnie i siostry np. za to że sama zgubiła swoje nożyczki do szycia i uważała że to dzieci jej gdzieś posiały. Kazała nam je wówczas znaleźć i wyzywała od stonki ziemniaczanej, że Bóg ja pokarał takimi bachorami itd. Było to ogromnie przemocowe. Gdy znalazła np.nożyczki i okazywało się że to nie my jej je zgubiłyśmy nie przepraszała. Czyli furia, agresja,która działa się raczej gdy taty nie było w domu. Ogólnie nigdy nie wiedziałam co się dziś wydarzy będąc z mamą. Tata chyba uciekał w swój świat i po cichu naprawiał jakąś elektronikę w piwnicy lub domu. Kiedy dostał wylewu i był sparaliżowany mama miała depresję, oskarżała go o to że narobił jej dzieci i ją zostawił. Było jej bardzo ciężko bo chorował dwa lata. Leżał jak roślinka więc musiała zrezygnować z pracy żeby opiekować się nim przez 24h. W międzyczasie my dorastałyśmy. Ja miałam 16 lat. Nigdy nie myślałam o głupotach. Byłam grzeczną, miła, normalna. Nie sprawiałam kłopotów wychowawczych. Gdy poznałam mojego męża od razu się we mnie zakochał. Ja nie szukałam wówczas chłopaka, nie byłam zainteresowana. Z czasem uległam jego próbom zdobycia mnie. Moja mama nie była zadowolona. Cały czas powtarzała że wybrałam byle kogo, że ani on piękny, ani mądry, ani bogaty a zachowuję się jakbym złapała Pana Boga za nogi. Ukrywałam więc tą znajomość bo nie pozwalała mi na ten związek. Gdy zaszłam w ciążę dostała szału i kazała mi usunąć dziecko. Mówiła że nie chce znać takiego bękarta i na pewno będzie brzydkie jak mój facet. Wyganiała mnie pod most, słownie poniżała. Przygarnął mnie mój mąż, a w rzeczywistości jego mama która stała się moją ostoją i wsparciem. Żyliśmy 11 lat u rodziców męża. Mąż uciekał w pracę, zawsze był poza domem. Mało zaangażowany w wychowanie i prowadzenie domu, bo ja, jego matka i moja babcia wszystko ogarniałyśmy. Na nim również nie mogłam polegać
  15. czerwona_róża

    Terapia itd. czyli święto na naszej ulicy :)

    Ocho, moja wiadomość poszła do korekty
×